fbpx
piątek, 23 kwietnia, 2021
3.9 C
Sobótka

„Wikingowie” z 1958 roku. Film, który wprowadził Wikingów do Valhalli popkultury.

Epoka Wikingów wciąż nas fascynuje, a serial “Wikingowie” oraz inne widowiska poświęconym synom Skandynawii święcą triumfy i trafiają do panteonu popkultury.

Tymczasem w 1958 roku, w czasach tzw. Złotej Ery Hollywood powstaje epickie widowisko z niezapomnianym Kirkiem Douglasem, który nie tylko wystąpił w nim, ale je wyprodukował.

W ten sposób spełnił swoje marzenie z dzieciństwa, kiedy to chciał choć przez chwilę być wikingiem.

Ze względu na tematykę oraz ogromny sukces kasowy „Wikingowie”, bo o tym filmie mowa stał się bodajże pierwszym filmem rozpoczynającym masową fascynację Wikingami wśród ogółu publiczności. Przy budżecie szacowanym na 5 milionów dolarów film zarobił oszałamiające w tamtych czasach 7,6 miliona dolarów.

„Wikingowie” byli superwidowiskiem w każdym calu. Zrealizowany w Technicolorze, z udziałem Kirka Douglasa, Tony’ego Curtisa, Janet Leigh i Ernesta Borgnine, wyreżyserowanym przez Richarda Fleischera, a rolę narratora pełnił sam Orson Welles!

Do dziś uważa się, że tamten film był wyjątkowo epicki; w sumie to chyba jeden z najlepszych filmów akcji, jakie powstały. Bitwy, najazdy wikingów, ataki na zamek z klifu i walkę między Curtisem a Douglasem, która sprawia, że ​​pojedynek w takim „Princess Bride” wydaje się popierdółką.

W swoim czasie film zawierał sceny o zaskakującej przemocy – wyłupienie oka, odcinanie ręki, wrzucenie żywego człowieka do dołu z wilkami. Na szczęście te mocne sceny równoważono humorem oraz ujęciami wspaniałych krajobrazów.

Fabuła, jak na tamte czasy była prosta; przyrodni bracia Einar (Kirk Douglas) i Eric (Tony Curtis) walczą o tron ​​w Northumbrii w Wielkiej Brytanii. Bracia nie znają prawdziwej tożsamości drugiego i rywalizują o zwycięstwo, jednocześnie rywalizując o piękną księżniczkę Morgani (Janet Leigh).

W tym obrazie mamy wszystko: bitwy, kulturę, humor, oryginalne skandynawskie lokacje i… charakterystyczną dla tego czasu (czasu, w jakim realizowano film) umowność realizacyjną i rzecz jasna masa realizacyjnych błędów. Jak choćby pojawiające się w kadrze mikrofony, czy ślady motorówki ciągnącej drakkar, ale umówmy się – jest to na tyle urocze, że machamy na to ręką i chłoniemy tę produkcję 🙂

Oglądanie tego filmu dziś w wielu miejscach powoduje uśmiech pobłażania oraz taką rodzicielską wyrozumiałość wobec wielu błędów historycznych, jednak powiedzmy sobie szczerze – dziś ten „antyczny” film generalnie jest bardziej prawdopodobny, niż uwielbiany serial „Wikingowie”.

„Wikingowie” Douglasa są w większości filmowani w majestatycznym Maurangerfjord – 7,5 milowej odnodze Hardangerfjord w gminie Kvinnherad w zachodniej Norwegii. Wielu mieszkańców nadal pamięta „kiedy Hollywood pojawił się w Kvinnherad”, a wielu statystów to lokalni mieszkańcy.

Drakkary wikingów zostały odwzorowane na bazie tych, które widzimy w muzeum wikingów w Norwegii. Dacie wiarę, że trzy statki, które zostały zrekonstruowane na potrzeby filmu trzeba było przerabiać? Okazało się, że repliki były zbyt dokładne! Historyczni wikingowie okazali się niżsi, od swych aktorskich odpowiedników i w związku z tym trzeba było dokonywać poprawek.

Najlepiej było to widać na przykładzie otworów na wiosła. Niektóre z nich musiały być pozatykane; aktorzy i statyści nie mogli bowiem wykonać pełnego obrotu wiosłem – najzwyczajniej w świecie zabrakło im miejsca na tę czynność!

W jakimś sensie zachowanie Kirka Douglasa przypomina mi to, co robi dziś Tom Cruise; Kirk Douglas zaoferował wszystkim członkom obsady nagrodę za najlepszą brodę. Kiedy wszyscy pojawili się na planie z ogromnymi brodami, zaskoczeni ujrzeli idealnie ogolonego gwiazdora.

W ramach przygotowań do filmu, reżyser Richard Fleischer spędził dwa lata badając cywilizację nordycką.

Uwaga, spoiler alert! Gdy Tony Curtis zabił Kirka Douglasa, aktorzy uzgodnili, że w następnym filmie, czyli w „Spartakusie” to Douglas zabije Curtisa w Spartakusie (1960).

Kolejny spoiler alert! W końcowej bitwie Einar stracił oko, a Eric rękę. W mitologii nordyckiej Odyn jest jednooki, a Týr jednoręki. Obaj są bogami wojny.

A tak przy okazji; serial History Channel oraz produkcję Douglasa łączy nie tylko tytuł, lecz materiał źródłowy, na którym oparto historię. W obu przypadkach inspiracją stały się sagi o Ragnarze Lothbroku i jego synach.

Jeśli macie czas i ochotę sięgnijcie po tę – co by nie gadać – ramotkę i być może zauważycie szereg odniesień, jakie dzisiejsze kino akcji zawdzięcza „Wikingom” Kirka Douglasa.

A następnie obejrzyjcie Thora, czy coś z Gwiezdnych Wojen, by sprawdzić, jak Hollywood czerpie z dziedzictwa przeszłości.

Miłego oglądania i niech Odyn będzie z wami!

Przemek Saracen
Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

KOMENTARZE

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

797ObserwującyObserwuj

Zobacz również

Jak 150 lat przed Teslą pewien Brytyjczyk wprowadził na ulice pierwsze auto o napędzie elektrycznym

Świat ma fioła na punkcie samochodów elektrycznych. Producenci nie nadążają z produkcją aut, a dostawcy części do...

BodyCount: “Manslaughter”

Któż by pomyślał, że czas potrafi zapieprzać tak szybko, jak nigdy? W tym roku obchodzimy rocznicę powstania...

Bastei. Ikona Szwajcarii Saksońskiej, krainy jak z baśni i ojczyzna przygodowych powieści Karola Maya

Kiedy dwieście lat temu niemiecki malarz Caspar David Friedrich opublikował swój obraz „Skalny kanion” ludzie oszaleli. Złaknionym...

Zapomniane skarby Norwegii. Stary cmentarz Varhaug.

Zabiorę Was dzisiaj na naprawdę wyjątkową wyprawę w przestrzeni i czasie. Możliwe, że jak  ja, doświadczycie niemal...

„Most nad Sundem.” Seria druga. Jeszcze bardziej w mrok.

Po niesamowitej pierwszej serii „Mostu nad Sundem” (o której możecie przeczytać tutaj) telewizyjny czas stanął w miejscu. Dosłownie i...
Sobótka
pochmurno z przejaśnieniami
3.9 ° C
4 °
3.9 °
93 %
4.6kmh
75 %
pt
9 °
sob
11 °
nie
9 °
pon
11 °
wt
12 °

Recenzje