Najnowsze

Zobacz również

Krótka historia kaca i jego leczenia – od kapusty po goździki i płuca kozy

Oczyszczanie było jednym ze sposobów leczenia kaca w średniowieczu. Rękopis Tacuinum Sanitatis

Każdy, kto kiedykolwiek obudził się z kacem, rozpozna jego fizyczne i psychiczne skutki: ból głowy, mdłości, wstręt do samego siebie, a może nawet wstyd z powodu zachowania, jakie towarzyszyło upiciu.

Nadmierne picie ma długą tradycję kulturową. W „Uczcie” Platona (ok. 385-370 p.n.e.) opisującej pijacką imprezę, podczas której goście debatują nad naturą miłości, destrukcyjne pijaństwo nieproszonego gościa Alkibiadesa kontrastuje ze zdolnością Sokratesa do picia na umór, zachowując trzeźwość i unikając kaca.

Dziękujemy, że nas czytasz! Będziemy ogromnie wdzięczni, jeśli zdecydujesz się wesprzeć Srebrny Kompas na Zrzutce! Dziękujemy! 

Obraz przedstawiający trzech mnichów brzęczących dzbanami piwa.
Trzech mnichów przy posiłku, obraz Eduarda von Grütznera (1885). Koller

Czciciele greckiego boga wina, Dionizosa opowiadali się za upojeniem alkoholowym jako sposobem na osiągnięcie stanu transcendencji. Na przykład w starożytnym greckim zbiorze hymnów adresowanych do różnych bogów, przypisywanych mitycznemu poecie Orfeuszowi, Hymn Orficki 29 wzywa Dionizosa, by „dał mi obfitość nienaganną, bym się radował”.

Grecy i Rzymianie uważali picie nierozcieńczonego wina za niebezpieczne i barbarzyńskie. Starożytny historyk Herodot napisał, że Kleomenes I, król Sparty oszalał po wypiciu nierozcieńczonego wina w towarzystwie Scytów – budzących powszechny strach i rzekomo dzikich koczowniczych plemion wojowników, które pierwotnie pochodziły ze starożytnej Syberii.

obraz nagiego i pijanego Noego w otoczeniu swoich synów
Pijaństwo Noego Giovanniego Belliniego (1515). Muzeum Sztuk Pięknych i Archeologii, Francja

Biblijny Noe upija się winem z winnicy, którą zasadził po ocaleniu z potopu. Jego syn Cham odnajduje go leżącego w swoim namiocie w stanie upojenia alkoholowego, który natychmiast donosi o tym pozostałym synom Noego, braciom Semowi i Jafetowi. Ci dwaj bracia przykrywają Noego nie patrząc na jego nagość. Kiedy Noe się budzi i „dowiaduje się, co uczynił mu jego młodszy syn”, przeklina potomstwo Chama.

Bibliści interpretują czyn Chama (to, co „zrobił” Noemu) na różne sposoby, jako podglądactwo, kastrację lub gwałt kazirodczy. Według badaczy Johna Sietze Bergsmy i Scotta Walkera Hahna , chodzi tu o kazirodztwo matek, ponieważ w innych miejscach Biblii nagość ojca jest synonimem nagości matki.

Oczywiście nic z tego nie wyjaśnia, dlaczego Noe czuje się bez winy za to, że w ogóle się upił. To samo pytanie pojawia się później w Księdze Rodzaju, kiedy Lot dwukrotnie upija się do tego stopnia, że ​​jego córki uprawiają z nim seks przez kolejne noce, najwyraźniej bez jego wiedzy, aby móc urodzić dzieci. Nie dowiadujemy się, czy Noe, czy Lot cierpią na kaca – choć drażliwość Noego z pewnością na to wskazuje.

Chrześcijaństwo zachowało aprobatę starożytnych dla umiarkowanego picia, a pijaństwo, tracąc nad sobą kontrolę, uznało za grzech obżarstwa. Aż do Reformacji wino pozostawało w średniowiecznej Europie kontynentalnej i Wielkiej Brytanii czymś wyjątkowym: przemieniało się w Krew Chrystusa spożywaną przez kapłana w ramach ofiary eucharystycznej, a także było oznaką świeckiej rangi.

Tylko bogaci mogli sobie pozwolić na upijanie się winem. Chociaż wczesnonowożytne angielskie poradniki dotyczące dobrego życia ostrzegały przed zagrożeniami dla zdrowia wynikającymi z picia zbyt dużej ilości wina, to zazwyczaj mocne piwo i ale – tańsze trunki biedoty – były obwiniane przez władze za pijaństwo i zachowania aspołeczne.

W średniowiecznej i wczesnonowożytnej Anglii karczma była uważana za jaskinię nieprawości, co jasno wynika z XIV-wiecznego poematu Williama Langlanda pt. „ Piers Plowman” . Poemat opowiada o tym, jak bohater Obżarstwa zostaje napadnięty w drodze do kościoła przez Betty the Brewster.

Rycina przedstawiająca pijanego chłopa wpychanego do chlewu przez grupę ludzi
Pijany chłop zepchnięty do chlewu, obraz Johana Wierixa (1568). Ashmolean Museum, Oksford

W XVI- wiecznym przewodniku A Compendious Regiment, or A Dietary of Health autor Andrew Boorde opisuje skutki pijaństwa, kiedy „rozum i zmysły stają się otępiałe… apetyt zostaje oderwany; głowa jest lekka i boli”.

Najwyraźniej ma na myśli skutki picia zbyt dużej ilości piwa, ponieważ wspomina o „robaku słodowym, który tak szybko gra diabłu w głowie, że cały świat biega na kółkach”. Robak słodowy był ryjkowcem, który atakował słód używany w browarnictwie, a także terminem używanym do określenia osoby pijącej dużo.

Leki na kaca

Czy nasi przodkowie mogliby pomóc dzisiejszemu pijakowi wyleczyć kaca? Zarówno wtedy, jak i dziś, nacisk kładziono głównie na profilaktykę.

Boorde i jego koledzy szukali sposobów na zapobieganie nieprzyjemnym skutkom nadmiernego picia, sięgając do źródeł starożytnych. Starożytni regularnie cytowali zalecenia dotyczące spożywania określonych produktów przed sesją picia, a migdały, kapustę, pieczone pigwy, piołun (absynt), a nawet płuca kozy uznawano za korzystne.

Udzielali wskazówek, jak poczuć się lepiej po przejedzeniu i napojach. Autorzy diet zalecali korzyści płynące z umiarkowanej aktywności fizycznej, zwłaszcza spacerów, oraz snu, a w ostateczności wymiotowanie.

Czy współczesna nauka daje jakąkolwiek nadzieję na skuteczny lek na kaca? Niedawny artykuł w czasopiśmie „Addiction” wykazał, że leki takie jak kwas tolfenamowy i pirytynol, a także łatwiej dostępny ekstrakt z goździków, „zasługują na dalsze badania”, choć opierają się one na „bardzo niskiej jakości dowodach naukowych”.

Średniowieczni autorzy książek dietetycznych chwalili goździki jako środek regenerujący i dobry na dolegliwości żołądkowe. Być może jednak każda koncepcja „lekarstwa” na kaca opiera się na wątpliwym założeniu, że można cofnąć szkody wyrządzone ciału i umysłowi przez nadmierne picie.

W swojej zabawnej książce On Drink, opublikowanej po raz pierwszy w 1972 roku, Kingsley Amis poświęca cały rozdział kacowi , odnosząc się do jego fizycznych i metafizycznych (emocjonalnych, psychologicznych) objawów.

Amis doradzał, jak leczyć kaca metafizycznego za pomocą „czytania na kaca” i „słuchania na kaca”: książek i muzyki, które wprowadzają w specyficzny stan umysłu. Uważał, że „musisz czuć się gorzej emocjonalnie, zanim zaczniesz czuć się lepiej”.

Doświadczanie kaca, a nie jego maskowanie, jest niezbędne do odpokutowania „grzechu” nadmiernego folgowania sobie. Nie jest to aż tak dalekie od średniowiecznego ideału umartwiania się.

Joan Fitzpatrick. Wykładowca literatury renesansowej, Uniwersytet w Loughborough

- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

inne tego autora