Są takie sytuacje w polityce, gdy nóż w kieszeni się otwiera. Czy to wariactwa Macierewicza, tępota Janusza Kowalskiego, uprawomocnione kłamstwa Morawieckiego, czy bezwzględność Kaczyńskiego, który kolejny raz łączy wielką niegodziwość z polityką.
Nie inaczej jest teraz, gdy tragedia smoleńska kolejny raz wykorzystywana jest w walce politycznej. Okazuje się, że nawet ten katastrofalny dzień, gdy zginęło prawie 100 ludzi wywodzących się z rozmaitych opcji politycznych, potrafi być nieustannie wykorzystywany jako polityczna pała do okładania każdego, kto choćby zaprotestuje przeciw graniu pamięcią o zmarłych.
Najnowsza aktualizacja tamtej tragedii polega na połączeniu jej z bieżącą polityką. Dawne wypowiedzi zlewa się w proputinowską propagandę, ruską agenturę w Polsce. Wystarczyło, że któryś z niepasujących Kaczyńskiemu polityków powiedział coś nawet neutralnego nt. Rosji i Putina, teraz jest politykiem wrogim Polsce, działającym na rzecz własnego państwa, jedzącym z ręki kacapów.
Tymczasem nie ma dziś bardziej prorosyjskiej partii niż PiS, a świadczy o tym choćby nagrane przemówienie Kaczyńskiego, który wprost zwraca się do braci Rosjan. Zobaczcie sami.





