Na niedawnym spotkaniu w Moskwie spadkobiercy dwóch najbardziej brutalnych rewolucji we współczesnej historii uścisnęli sobie dłonie i podsumowali swoje „ wszechstronne partnerstwo strategiczne w zakresie koordynacji na rzecz nowej ery ” .
Wielu zachodnich komentatorów zastanawiało się nad tym związkiem między przewodniczącym Komunistycznej Partii Chin Xi Jinpingiem a Władimirem Putinem. Niektórzy wyobrażali sobie, że Xi będzie stroną neutralną w wojnie na Ukrainie, a nawet że może być rozjemcą .
Ale zamiast wyobrażać sobie niepokojące nowe partnerstwo, które wyłoniło się w sposób nieprzewidywalny po dziesięcioleciach globalizacji w czasie pokoju, powinniśmy spojrzeć na historyczny kontekst, aby zrozumieć wspólną konfrontację Rosji i Chin ze światem.
Inwazja Putina na Ukrainę – otwarcie wspierana przez chińską potęgę gospodarczą – to dopiero pierwszy geopolityczny produkt odnowionej osi Rosja – Chiny i powrotu dwóch państw, których ambicji nigdy nie zaspokoił postzimnowojenny pokój. Po raz kolejny światowe demokracje stają przed wyzwaniem zorganizowania obrony przed tymi dwoma dyktaturami zarówno w Europie, jak iw Azji.
W 1950 r . kiedy amerykańska wielka strategia zaczęła łączyć się z zimnowojennym wyzwaniem ze strony Związku Radzieckiego, urzędnik Departamentu Stanu USA Paul Nitze wyjaśnił okres wstrząsów, który zdefiniował doświadczenie jego pokolenia w sprawach międzynarodowych:
W ciągu ostatnich trzydziestu pięciu lat świat doświadczył dwóch globalnych wojen. Był świadkiem dwóch rewolucji – rosyjskiej i chińskiej – o ekstremalnym zasięgu i intensywności. Był także świadkiem upadku pięciu imperiów – osmańskiego, austro-węgierskiego, niemieckiego, włoskiego i japońskiego – oraz drastycznego upadku dwóch głównych systemów imperialnych, brytyjskiego i francuskiego.
Nitze, architekt jednego z głównych dokumentów strategicznych zimnej wojny, NSC-68 zaobserwował świat, w którym „międzynarodowy podział władzy został fundamentalnie zmieniony”. Wśród przyczyn tej zmiany i przewrotu były dwie rewolucje, rosyjska i chińska. Dwie rewolucje, których konsekwencje powinniśmy uznać, nie do końca się zakończyły.
Powinniśmy sobie przypomnieć, że XXI – wieczna Rosja i Chiny – oraz przywódcy, którzy nimi rządzą – są produktami pierwotnych rosyjskich i chińskich rewolucji, które według Nitze miały ukształtować historię i geopolitykę jego życia. Xi i Putin, jako produkty tych rewolucji, są także spadkobiercami ich antyzachodnich idei i strategii konfrontacji.
Jak wskazuje amerykański szpieg Jack Devine, kariera Putina ukształtowała się w Dreźnie we wschodnich Niemczech, osadzonych w świecie Układu Warszawskiego, a upadek imperium sowieckiego nazwał „największą geopolityczną katastrofą XX wieku ”.
Xi, jako przewodniczący Komunistycznej Partii Chin, Xi jest spadkobiercą tego, co partia nazywa „wielkim odmłodzeniem narodu chińskiego”, projektu odrodzenia narodowego, zapoczątkowanego przez „Nowe Chiny” Mao i kontynuowanego w różnych formach od czasów powstania Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 r.
Chiny Xi dążą do konfrontacji z USA i ustanowienia nowego ładu z Chinami, aby „ zająć centralne miejsce na świecie ”. W tym przedsięwzięciu Rosja Putina jest głównym współpracownikiem Xi i „partnerem strategicznym”.
Jako totalitarne państwa komunistyczne XX wieku, Rosja i Chiny rzuciły wyzwanie światowym demokracjom i starały się ustanowić własny porządek. Trwający dekadę sojusz chińsko-radziecki obejmował wojnę koreańską i liczne kryzysy na Tajwanie, tworząc strategiczne wyzwanie dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników obejmujące zarówno Europę, jak i Azję. Stany Zjednoczone, które właśnie walczyły w drugiej wojnie światowej zarówno na Atlantyku, jak i na Pacyfiku, były być może lepiej przygotowane do zarządzania strategicznym konkursem na dwóch teatrach działań.
Jednoczesne powstrzymywanie zarówno komunistycznych Chin, jak i Związku Radzieckiego zapewniło kontrolę nad ich ambicjami. Sojusz chińsko – radziecki ostatecznie stał się nie do utrzymania i rozpadł się głównie dlatego, że Mao dążył do przywrócenia Chinom pozycji potęgi i centralnej pozycji w sprawach światowych; nie tolerowałby roli młodszego partnera Moskwy .
Dziś te role się odwróciły, a ambicje zostały przywrócone, nie w imię ideologii komunistycznej, ale w świetle agresywnego, militarystycznego nacjonalizmu, który ożywia oba reżimy.
Xi i Putin pokazali światu filozoficzną głębię i zarysy ich relacji we wspólnej deklaracji partnerstwa na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2022 r., na kilka tygodni przed inwazją Putina na Ukrainę. Ale strategiczne partnerstwo sięga jeszcze wcześniej.
Przez cały 2010 rok oba narody pracowały nad rozszerzeniem więzi wojskowych, gospodarczych i dyplomatycznych. W oświadczeniu z Igrzysk Olimpijskich w Pekinie Chiny i Rosja zobowiązały się do wzajemnego wspierania „podstawowych interesów” drugiej strony. Moskwa zadeklarowała poparcie dla roszczeń Pekinu wobec Tajwanu, który nazwała „niezbywalną częścią Chin”, a Pekin zadeklarował, że „obie strony sprzeciwiają się dalszemu rozszerzaniu NATO i wzywają Sojusz Północnoatlantycki do porzucenia zideologizowanych zimnowojennych podejść”.
Wspólne ćwiczenia bombowców z bronią jądrową , ćwiczenia lądowe i morskie, zwiększenie handlu energią , technologią , wsparcie propagandowe Chin dla Moskwy oraz nowe doniesienia o chińskich karabinach szturmowych i kamizelkach kuloodpornych dla Rosji to tylko niektóre elementy tego, co nabrało kształtu od inwazji Putina Ukrainy.
Wspólny chińsko – rosyjski podział Europy i Azji przypomina pierwotną geografię sojuszu chińsko – sowieckiego. Jak Stalin powiedział swoim odpowiednikom w komunistycznych Chinach : „Powinien istnieć między nami jakiś podział pracy… możesz wziąć większą odpowiedzialność za pracę na Wschodzie… a my weźmiemy większą odpowiedzialność na Zachodzie”.
Wojna Putina na Ukrainie nie jest oczywiście jedynym konfliktem, jaki może wywołać ta oś. Zaangażowanie gospodarcze Chin z demokracjami w okresie postzimnowojennym wzmocniło współczesną Chińską Republikę Ludową, która teraz konkuruje ze światowymi demokracjami w krytycznych technologiach i strategicznych gałęziach przemysłu i zbudowała w Azji armię o niezrównanym zasięgu, która ma wyrównać dziesiątki własny na Pacyfiku.
To powrót XX-wiecznych antagonistów, których ambicje tak naprawdę nigdy nie wygasły.





