Zobacz również

Mieszkańcy lubińskiego zoo. „Orzeł stepowy”

Kiedy pracowałem w lubińskim Parku Wrocławskim, czyli Centrum Edukacji Przyrodniczej, czyli zoo Lubin uwielbiałem patrzeć na orły. Ale nie na nasze bieliki. W tamtym czasie były jeszcze dosyć młode, a więc brzydkie.

Moją uwagę szybko zwróciła para ciemnobrązowych orłów z przepiękną, inteswynie żółtą obwódką dookoła dzioba co sprawiało wrażenie, że te piękne ptaki uśmiechają się.

Akurat w tym przypadku było to ogromnie mylne wrażenie, a za chwilę podzielę się z Wami wspomnieniem związanym z tym dwoma orłami, których niestety już w Lubinie nie ma.

No nie szło tym orłom, nie szło. Na domiar złego nie bardzo było wiadomo, że mieliśmy do czynienia z samcem i samicą, a może z parą jednopłciową. Wynikało to z tego, że orzeł stepowy – jeśli chodzi o różnice płciowe jest niesamowicie trudny do rozróżnienia i w zasadzie było to możliwe tylko w przypadku jeśli zdecydują się założyć gniazdo.

Na domiar złego jeden z ptaków był niezwykle agresywny w stosunku do swojego towarzysza. Niemal za każdym razem, gdy ptaki znajdowały się w wolierze dochodziło do ataków – tego samego osobnika w stosunku do drugiego. Obrażenia, szczególnie głowy były do tego stopnia poważne, że należało ptaki rozdzielić. To dlatego dosyć często mogliście oglądać w wolierze tylko jednego ptaka. Tego zadziora właśnie, który dumnie przechylał się z nogi na nogę, ustawiając się we wdzięcznym „uśmiechu”. Na dodatek był niemal ślepy, skubany.

Tak więc w czasie gdy ludzie podziwiali przepięknego orła stepowego w wolierze, jego pobratymiec zmuszony był cierpieć w samotności na zapleczu ogrodu, gdzie leczył zakrwawione rany i bezskutecznie dochodził do zdrowia.

A wniosek z tego taki, że nie wszystko złoto, co się świeci, moi drodzy.

Orła stepowego mogliście podziwiać w wolierze, w której dziś znajduje się sąsiadujący z bielikiem orzeł przedni.

Orzeł stepowy to gatunek drapieżnego ptaka z rodziny jastrzębiowatych.

Występowanie
Orzeł stepowy, jak sama nazwa wskazuje, zamieszkuje przede wszystkim stepy Europy i Azji. Występuje między innymi w dalekiej Mongolii. Jest ptakiem wędrownym – zimuje między innymi w Indiach, ale także w dalekiej Afryce.

Orzeł stepowy jest ptakiem, który praktycznie w Polsce nie występuje, zdarza się jednak, że osobniki tego gatunku pojawiają się w naszym kraju, przelatując na miejsca zimowania czy też z powrotem.

Gniazduje na ziemi, rzadziej, choć również to się zdarza, gniazduje na drzewach.

Wygląd
Długość ciała, to około 75 cm, rozpiętość skrzydeł to około 190 m. Upierzenie zarówno samca jak i samicy jest ciemnobrązowe, z delikatnym połyskiem o odcieniu fioletowym. Samice są wyrazicie większe od samców. Ciekawostką jest fakt, iż bardzo łatwo można pomylić orła stepowego z orłem przednim, występującym między innymi w Polsce.

Pożywienie
Orzeł stepowy jest drapieżnikiem, który przede wszystkim poluje na ssaki i gryzonie. Jest tak zwanym drapieżnikiem niskiego lotu. Co interesujące – nie jest agresywny w stosunku do ludzi, dlatego bywa wykorzystywany do pokazów sokolniczych

Lęgi
Samica orła stepowego wyprowadza jeden lęg w roku. Znosi od jednego do trzech jaj, które wysiaduje przez mniej więcej 39-45 dni. Pisklęta pozostają w gnieździe przez około 50 dni, przez ten czas karmione są zarówno przez samicę jak i przez samca. Po tym czasie opuszczają swoje gniazdo, jednak do 70 dnia od narodzenia, rodzice karmią młode i pomagają im.

W Polsce ten gatunek ptaka jest objęty całkowa ochroną gatunkową.

Autor

  • Przemysław Saracen

    Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

    View all posts
Przemysław Saracen
Przemysław Saracen
Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora