fbpx
piątek, 18 czerwca, 2021
17.2 C
Sobótka

“Wszystkie odloty Chenney`a”. To musi być szczególne miejsce.

Gwiazdy Rocka może i mają odlotowe życie, ale i tak po jakimś czasie trzeba zwolnić, by nie rozbić się na 27 kilometrze swojej biografii. Cheney, zwolnił już dawno.  Wygląda jak ktoś w ciężkiej depresji. Prowadzi bezpieczne i nudne życie u boku żony. Nawet sportowa gra, jakiej się oddaje okazuje się ukartowana.  Centrum handlowe- jedno z niewielu miejsc, jakie odwiedza jest bezosobowym wyludnionym kompleksem.

Podczas zakupów porusza się niemrawo z koszykiem przed ścianą identycznych opakowań..  Słyszymy nawet krótko motyw muzyczny, jako żywo wycięty z „Lotu nad Kukułczym Gniazdem”. Wczoraj, dziś i jutro tak samo przewidywalne, zupełnie jak u czubków.

Cheney faktycznie odleciał, ale nie tak jak sugeruje polski niemądry tytuł tego filmu.  Żyjąc w swoim świecie, zamknięty w jakimś kombinezonie czasu, mówi apatycznie i cicho. Kontakty towarzyskie ogranicza do kilku osób. Zdawałoby się, że rzeczywistość jest już ustalona, jak i jego makijaż- maska, przywodzący nam postać Roberta Smitha z The Cure.

Wszystko zmienia telefon; wiadomość o śmiertelnej chorobie ojca za oceanem. Okazuje się, że Cheney ma przeszłość i korzenie. Wybiera się do Ameryki. Z nudy? A może z powodu nękającego go poczucia winy?. Do końca nie wiemy, chociaż widzimy jak silne targają nim emocje gdy przyjdzie mu stanąć obok nieżyjącego już Ojca, pierwszy raz od 30 lat.

I tutaj zaczyna się klasyczne kino drogi… Ojciec Żyd, były więzień Auschwitz zostawia zeszyty, a w nich wskazówki jak znaleźć jednego z obozowych zbrodniarzy. Otrzymuje je w schedzie marnotrawny syn. Cheney potraktuje notatki jak mapę drogową, niepewny puenty, jaką przyjdzie mu dopisać.

Rytm filmu w reżyserii Paolo Sorrentino przebiega powoli, możemy się rozsmakować w zdjęciach.  Amerykę z jej szosą za horyzont, z jej przestrzenią oglądamy w sennych ujęciach, które czasami wydają się irrealne. Nie inny jest Cheney. Niby naiwny dziecięcy, ale również po prostu mądry.

Nie jest to film o zemście, ta nie daje zadośćuczynienia. Holokaust, ta katastrofa naszej cywilizacji jest zaledwie pretekstem wyjściowym do historii o naszej tożsamości. Wszyscy musimy w końcu wybrać. Dorastamy, albo i nie. Nie ma drogi na skróty.  Można nieudolnie tłumaczyć zło powielając szkodliwe mity.  Obiecywać słodką zemstę bez poczucia winy.

Uczciwiej jest jednak powiedzieć „coś nie gra” pozbywając się złudzeń, nawet, jeżeli nie wiemy do końca, co brzmi fałszywie.

Uproszczenie, jakie zaryzykował reżyser jest przemiana bohatera, zgodnie z kanonem kina drogi następuje tutaj wręcz fizycznie. Sean Penn w roli tak ekscentrycznej potwierdza swoją aktorską klasę. Okazuje się, że w temacie tak wyeksploatowanym jak kino drogi można opowiedzieć coś nowego.

Film nie oferuje nam prostych rozwiązań. Subtelny humor, niedopowiedzenia. Ścieżka dźwiękowa, w jakiej nie mogło zabraknąć kawałka Passenger wyśpiewanego przez Iggy Poppa. Istotą zmiany jest wędrówka. Życie osiadłe, iluzja stabilizacji prowadzą do stagnacji. W rutynie nie ma nic chwalebnego, jeśli jest kartonową dekoracją podtrzymującą nasz sztuczny świat.

Co właściwie może nam się przydarzyć, jeżeli nie ruszymy naszego tyłka? Nawet, jeżeli bezdroża na jakich się znajdziemy  to „Nowy Meksyk a nie Indie”…

Ernest Lindberg

Przemek Saracen
Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zobacz również

To Księżyc pomógł odblokować Kanał Sueski. Tak było, nie kłamię.

Kiedy po pełnym napięcia tygodniu udało się uwolnić transportowiec „Ever Given” ludzkość odetchnęła z ulgą. Zakorkowany przez...

Czechy. Budowla jak z bajki. Poznaj historię powstania niezwykłej tamy Les Kralovstvi.

Kiedy wysiedliśmy z auta zaparkowanego na pobliskim parkingu oniemieliśmy. Bo ten niewielki, kameralny obiekt przeniósł nas w...

Chinkali. Te gruzińskie pierożki, z których wytryskuje przepyszny rosołek są rozkoszą dla podniebienia!

Specjały kuchni norweskiej tak bardzo dały nam popalić, że tym razem postanowiliśmy spróbować czegoś naprawdę smacznego. Akurat wracaliśmy...

Skarby wrocławskiego ZOO: “Wilcza Ostoja”.

Wilk, choć wydaje się dosyć pospolity jest zwierzęciem niezwykłym. Towarzyszą mu legendy, upiorne opowieści, tajemnicze zdarzenia i...

“David Attenborough. Życie na naszej planecie”. Przyszłość Ziemi zależy od nas samych

Najnowszy film Netflixa z udziałem słynnego podróżnika i biologa Sir Davida Attenborough stanowi swego rodzaju spowiedź człowieka,...
Sobótka
bezchmurnie
17.2 ° C
20.5 °
14 °
81 %
1.8kmh
4 %
pt
29 °
sob
30 °
nie
29 °
pon
27 °
wt
22 °

Podróżujemy

Pravcicka Brana. Cud natury, w którym Disney kręcił swoje “Opowieści z Narnii”.

Jest monumentalna. Onieśmielająca. Wyjęta z filmu fantasy. Jest największą naturalną bramą, jaką zobaczycie na naszym kontynencie. Stoi na szczycie góry i jest w zasięgu...

Fotospacer w wojsławickim Arboretum, cześć pierwsza

Wizyta w wojsławickim Arboretum to jeden z najlepszym prezentów, jakie możecie sobie sprawić. Urozmaicona rzeźba terenu oszałamiająca ilość rozmaitych gatunków roślin, spokój i te...

Wybierasz się do Norwegii z namiotem i nie chcesz płacić za kamping? Przeczytaj ten...

Prawo dostępu, czasami nazywane też prawem do wędrowania, gwarantuje Norwegom i każdemu, kto zwiedza Norwegię możliwość swobodnego przemieszczania się – pod warunkiem poszanowania natury. Potrzeba przebywania...

FotoStory.”Król jest tylko jeden”. [135]

Ten piękny T. Rex to jedna z najciekawszych figur tego typu, jakie widziałem. Dynamiczna, uchwycona w trakcie polowania, jakby wydobyta z bryły lodu. Swoje wrażenia...

Wariat! Wjechał rowerem na słynny norweski gaz zakleszczony między ścianami. Bez żadnych zabezpieczeń.!

Wielokrotny mistrz świata rowerowego trialu oraz, ikona światowego sportu ekstremalnego Kenny Belaey pochodzi z Belgii i przyjechał do Norwegii, by zdobyć Kjeragbolten. Uzależniony od adrenaliny...