Zobacz również

Weto Nawrockiego w sprawie rozwodów pozasądowych – opinia psychologa

Prezydent zawetował ustawę o rozwodach pozasądowych, w ramach której dwoje dorosłych ludzi miałoby za obopólną zgodą mieć możliwość rozstania się tak, jak się pobrali, składając podpisy przed urzędnikiem, bez długiej i mozolnej procedury sądowej.

Rzekomo zrobił to dla ochrony rodziny.

Tyle, że nie chroni w ten sposób niczego, poza poczuciem, że wartości jego i jego partii są ważniejsze, niż wartości innych ludzi.

Wydłużanie procedury rozwodowej nie daje drugiej szansy, chyba że na eskalację przemocy i toksyczności.

Nie chroni małżonków. Rozwód to i tak drugie po śmierci bliskiej osoby najbardziej stresujące przeżycie w skali Rahe’a i Holmesa, a przedłużanie tego procesu i konieczność tłumaczenia się na sali rozpraw jeszcze ten wynik podbija.

Nie chroni dzieci, bo one są świadkami konfliktów rodziców, i zostają uwięzione w patologicznej sytuacji, budzącej niepewność i lęk.

Kogo więc chroni? A może co?

Bo mi jako żywo przypomina zdarzenie w komunikacji miejskiej, gdy zasłabłam będąc w 6. miesiącu ciąży, a świętoszkowata baba na siedzeniu obok wypaliła

„jak zgrzeszyłaś, to się teraz męcz”.

Nie wiem nawet, czy jest sens wyliczać, że wszystko to dzieje się w kraju, gdzie darmowa terapia par jest prawie niedostępna, bo czeka się na nią nawet kilka lat, tak samo jak doradztwo dla rodziców w kwestii wsparcia dzieci w czasie konfliktu rodzicielskiego czy nauki komunikacji.
Beata Rajba
Beata Rajba
Psycholożka, nauczycielka, terapeutka EMDR, dr nauk humanistycznych. Adiunkt - Badawczo - Dydaktyczny w: w: Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora