Zobacz również

Wszystko co musisz wiedzieć o porozumieniu UE z Mercosur

17 stycznia przedstawiciele UE i Mercosuru (Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju) podpiszą w Paragwaju umowę o wolnym handlu. Umowa przygotowywana od 25 lat, stworzy największą na świecie strefę wolnego handlu, z ponad 700 milionami konsumentów i łącznym wolumenem handlu przekraczającym 111 miliardów euro w 2024 roku.

Porozumienie cieszy się szerokim poparciem ze strony środowiska biznesowego kontynentu, ale spotkało się z oporem i protestami lobby rolniczego. Twierdzą ono, że tańszy import z Ameryki Południowej podkopie źródła utrzymania rolników oraz obniży standardy jakości żywności.

Chociaż żaden ekonomista nie twierdziłby, że izolacja gospodarcza jest lepsza od wolnego handlu, otwarcie na handel zawsze pociąga za sobą konsekwencje w obrębie każdego kraju. Powszechnie wiadomo, że w handlu międzynarodowym zawsze będą zwycięzcy i przegrani .

Konsumenci w UE zwyciężają, niektórzy producenci mogą stracić

Aby zrozumieć potencjalny łączny wpływ umowy, możemy przyjrzeć się, które kraje spoza UE mają obecnie największy udział w średnim koszyku zakupowym w UE. Głównymi dostawcami są Chiny (20% całości) i Stany Zjednoczone (13%). Z kolei członkowie Mercosuru stanowią niewielki udział: Brazylia ma 1,8%, Argentyna 0,3%, Urugwaj 0,07%, a Paragwaj 0,02%.

Aby to zobrazować rozważmy największego dostawcę, Brazylię. Poza tym, że reprezentuje ona niewielki udział w imporcie, jej średnia taryfa importowa w UE wynosi zaledwie 3,7%. Oznacza to, że towary brazylijskie staną się tańsze w ramach nowych przepisów, ale nieznacznie – produkt, który wcześniej kosztował 10,37 euro, będzie teraz kosztował 10 euro. (Należy pamiętać, że niniejsza analiza opiera się na średnich i założeniu, że towary wyprodukowane w Mercosur będą swobodnie sprzedawane w UE. W praktyce będą istniały wyjątki i ograniczenia, ale dotyczy to każdego partnera handlowego).

Istnieją obawy dotyczące dużego napływu brazylijskich towarów do UE, zwłaszcza mięsa . Gdyby jednak ten napływ się zmaterializował, skorzystaliby na tym unijni konsumenci – jeśli kupowaliby brazylijskie mięso to dlatego, że preferują tę opcję. Straciliby na tym producenci mięsa z UE, ponieważ musieliby stawić czoła większej konkurencji.

UE oświadczyła, że będzie chronić potencjalnych przegranych stwierdzając, że

„Komisja jest gotowa niezwłocznie i zdecydowanie pomóc rolnikom w mało prawdopodobnym przypadku wystąpienia poważnych zakłóceń na rynku związanych z umową”.

Pomoc prawdopodobnie przybierze formę ceł w przypadku nagłego wzrostu importu.

Zapowiedziano również wprowadzenie kwot mających na celu ograniczenie ilości importowanych towarów oraz dostosowano budżet na lata 2028–2034 , aby przyspieszyć wypłatę 45 mld euro unijnych dopłat do rolnictwa.

Producenci z UE uzyskują dostęp do rynków Mercosuru

Umowa handlowa działa również w drugą stronę dając producentom z UE dostęp do dużego rynku. Chociaż mogli już sprzedawać do tych krajów, teraz mogą to robić po niższych cenach i z mniejszą liczbą przeszkód.

Łączna wielkość członków Mercosuru (w PKB) odpowiada Francji, z czego większość przypada na Brazylię. Największymi beneficjentami eksportu będą zatem Niemcy i, w mniejszym stopniu, Włochy , które odpowiadają za największą część brazylijskiego importu z UE.

Jest to jednak wciąż niewielki wkład w eksport Niemiec i Włoch (około 0,8%), co oznacza, że ​​nie można oczekiwać dużych skumulowanych efektów. Ponadto większość ceł na towary wynosi około 10%. Efekty nie będą również jednakowe dla różnych branż. Biorąc pod uwagę obecne trendy handlowe, głównymi beneficjentami będą producenci dóbr inwestycyjnych (takich jak sprzęt i maszyny) w tych krajach.

Budynek z flagami Mercosuru, Urugwaju i Wenezueli
Siedziba Mercosuru w Montevideo w Urugwaju. Carlos Borroni/Flickr , CC BY-NC-ND

Wyjątki: ser, szampan, samochody

Brazylia i Argentyna miały wcześniej cło w wysokości 35% na samochody importowane z UE. Europejski przemysł motoryzacyjny, co nie dziwi, zdecydowanie opowiadał się za umową handlową, która zapewniłaby im łatwiejszy dostęp do rynków Ameryki Południowej. Jednak Brazylia podobnie jak UE, chce chronić niektóre gałęzie przemysłu i uważa, że ​​jej przemysł motoryzacyjny zasługuje na specjalne traktowanie .

W praktyce oznacza to, że dotychczasowe cła będą stopniowo obniżane, a planowany okres ich wycofywania wyniesie 15 lat. To znacznie ograniczy potencjał europejskich producentów samochodów do penetracji rynku Mercosuru.

To tylko jeden z wyjątków uwzględnionych w umowie handlowej. UE przedstawiła również długie listy towarów z każdego państwa członkowskiego, które posiadają oznakowanie i zasługują na ochronę. Wśród wielu chronionych towarów znajdują się włoski ser Parmigiano Reggiano i francuski szampan .

Pomimo działań PR Komisji, można śmiało powiedzieć, że ta umowa handlowa nie będzie miała znaczących łącznych skutków. W zależności od jej wdrożenia, może jednak nadal prowadzić do istotnych zmian w popycie w poszczególnych branżach. Zaniepokojeni obywatele i aktywiści powinni zatem uważnie monitorować sposób stosowania subsydiów, kwot i wyjątków po podpisaniu umowy, aby zapewnić umowę handlową korzystną dla wszystkich.

Sergi Basco. Docent ekonomii, Uniwersytet w Barcelonie

Autor

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora