Zobacz również

Ominąć Cieśninę Ormuz za pomocą ładunków jądrowych? Amerykanie nie takich rzeczy próbowali!

Były przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich wzbudził zdziwienie wpisem w mediach społecznościowych, w którym przedstawił radykalny pomysł: wykorzystanie bomb atomowych do wytyczenia nowego kanału wzdłuż trasy, która pozwoliłaby uniknąć irańskiej blokadych w Cieśninie Ormuz.

Wpis Gingricha z 15 marca 2026 roku  zawierał link do satyrycznego artykułu, jednak jesteśmy obecnie w takiej sytuacji, w której satyra staje się rzeczywistością, a klaun próbuje narzucać nowy porządek świata i atakuje niezależne państwa.

Problem w tym, że grubo przed Trumpemi Rosjanie i Amerykanie próbowali realizować pomysły z „pokojowym” wykorzystanie bomby atomowej.

W książce „ Deep Cut: Science, Power, and the Unbuilt Interoceanic Canal ” autorstwa Christine Kenner, amerykańska wersja tego projektu zakończyła się w 1977 roku. W tym czasie Gingrich rozpoczynał karierę polityczną po zakończeniu pracy jako profesor historii i studiów środowiskowych .

 

Pomysł budowy nowego kanału do przesyłu ropy naftowej z Bliskiego Wschodu narodził się dwie dekady wcześniej, w kontekście tzw. kryzysu sueskiego.

W 1956 roku Egipt przejął Kanał Sueski spod kontroli brytyjskiej i francuskiej. Przedłużające się zamknięcie kanału spowodowało gwałtowny wzrost cen ropy naftowej, herbaty i innych towarów w Europie, która była uzależniona od szybkiego transportu towarów z Azji.

A co, gdyby energię jądrową udało się wykorzystać do wytyczenia alternatywnego kanału przez „ terytorium przyjazne ”? Takie pytanie zadał sobie Edward Teller, główny architekt bomby wodorowej, i jego koledzy fizycy z Lawrence Radiation Laboratory w Livermore w Kalifornii.

Administracja prezydenta Dwighta D. Eisenhowera już wcześniej zaczęła promować energię atomową do wytwarzania energii elektrycznej i zasilania okrętów podwodnych . Po kryzysie sueskim rząd USA rozszerzył plany wykorzystania energii atomowej dla pokoju .

Zwolennicy Projektu Plowshare , na czele z Tellerem, dążyli do wykorzystania tego, co nazywali „ pokojowymi eksplozjami jądrowymi ”, aby obniżyć koszty dużych projektów robót ziemnych i promować bezpieczeństwo narodowe . Wyobrażali sobie świat, w którym materiały wybuchowe o charakterze jądrowym mogłyby pomóc w wydobywaniu gazu ziemnego z podziemnych złóż i budowie nowych kanałów, portów i górskich dróg , przy minimalnym wpływie promieniowania.

Aby rozpocząć program, Teller chciał stworzyć natychmiastowy port , zakopując i detonując pięć bomb termojądrowych w wiosce rdzennej ludności na wybrzeżu północno-zachodniej Alaski. Plan, znany jako Projekt Chariot , wywołał ożywioną debatę, a także pionierskie badania środowiskowe dotyczące arktycznych sieci pokarmowych.

Teller i fizycy z Livermore współpracowali również z Korpusem Inżynieryjnym Armii USA , badając możliwość wykorzystania wybuchów jądrowych do budowy kolejnego szlaku wodnego w Panamie. Obawiając się, że starzejący się Kanał Panamski i jego wąskie śluzy wkrótce staną się przestarzałe, urzędnicy amerykańscy apelowali o budowę szerszego i głębszego kanału , który nie wymagałby śluz do podnoszenia i opuszczania statków na swojej trasie.

Kanał na poziomie morza nie tylko pomieściłby większe statki, ale byłby również prostszy w obsłudze niż system oparty na śluzach, który wymagał tysięcy pracowników. Od początku XX wieku amerykańscy pracownicy kanału i ich rodziny mieszkali w Strefie Kanału , dużym pasie ziemi otaczającym drogę wodną. Panamczycy coraz bardziej nie zgadzali się na podział kraju na dwie części przez tę segregację rasową, przypominającą kolonię .

Eksplozje jądrowe zdawały się uzasadniać finansowo budowę nowego kanału na poziomie morza. Największy impuls dla powstania tzw. Kanału Panatomicznego nastąpił w styczniu 1964 roku, kiedy w Panamie wybuchły gwałtowne protesty antyamerykańskie. Prezydent Lyndon B. Johnson zareagował na kryzys , zgadzając się na negocjacje z Panamą w sprawie nowych porozumień politycznych .

Johnson powołał Komisję ds. Badań Kanału Międzyoceanicznego Atlantycko-Pacyficznego, aby określić najlepszą lokalizację do wybudowania toru wodnego między dwoma oceanami za pomocą eksplozji jądrowych. Dzięki finansowaniu w wysokości 17,5 miliona dolarów z budżetu Kongresu – równowartości około 185 milionów dolarów dzisiaj – pięciu cywilnych komisarzy skupiło się na dwóch trasach: jednej we wschodniej Panamie i drugiej w zachodniej Kolumbii .

Panamska trasa biegła przez zalesione doliny rzeczne przesmyku Darién i sięgała wysokości 335 metrów nad poziomem morza.

Aby wykopać ten teren, inżynierowie zaproponowali odpalenie 294 ładunków jądrowych wzdłuż trasy, w 14 oddzielnych detonacjach, zużywając materiał wybuchowy równoważny 166,4 miliona ton trotylu.

Była to niewiarygodna ilość energii: najpotężniejsza broń jądrowa, jaką kiedykolwiek przetestowano, radziecki wybuch „Car Bomby” w 1961 r. wyzwolił energię równą 50 milionom ton trotylu.

Aby uniknąć promieniowania i wstrząsów nuklearnych, planiści oszacowali, że około 30 000 osób, z czego połowa to rdzenni mieszkańcy, będzie musiało zostać ewakuowanych i przesiedlonych. Komisja ds. kanału uznała to za poważną, ale nie niemożliwą do pokonania przeszkodę, pisząc w swoim raporcie końcowym:

Problemy akceptacji społecznej dla wykopalisk kanału jądrowego prawdopodobnie można by rozwiązać poprzez dyplomację, edukację publiczną i wypłaty odszkodowań.

Biolodzy morscy i ewolucyjni pod koniec lat 60. XX wieku starali się zbadać mniej oczywiste skutki projektu dla środowiska. Wśród innych potencjalnych katastrof naukowcy ostrzegali, że kanał na poziomie morza może doprowadzić do „ wzajemnych inwazji organizmów atlantyckich i pacyficznych ”, łącząc oceany po obu stronach przesmyku po raz pierwszy od 3 milionów lat.

Plany budowy drogi wodnej z bronią jądrową zakończyły się na początku lat 70. XX wieku, nie z powodu obaw o morskie gatunki inwazyjne, ale z powodu innych złożonych problemów.

Należały do ​​nich trudności w przeprowadzaniu prób z bronią jądrową w celach pokojowych bez naruszania Traktatu o Ograniczonym Zakazie Prób z Bronią Jądrową z 1963 roku oraz ogromne deficyty budżetowe spowodowane wojną w Wietnamie.

Pomimo ograniczeń geopolitycznych i finansowych, badania kanału na poziomie morza zaangażowały setki badaczy, którzy poszerzyli wiedzę o przesmyku oraz jego mieszkańcach, zarówno ludzkich, jak i nieludzkich. Jak na ironię, badania wykazały, że wilgotne łupki ilaste wzdłuż szlaku Darién oznaczały, że materiały wybuchowe o charakterze jądrowym mogą się tam nie sprawdzić.

Jednak dla największych zwolenników Projektu Plowshare, wydobycie z wykorzystaniem energii atomowej pozostało wartościowym celem. W 1970 roku, w swoim raporcie końcowym, komisarze kanału przewidywali, że „ pewnego dnia eksplozje jądrowe będą wykorzystywane w szerokiej gamie masowych projektów związanych z przenoszeniem ziemi”. Teller podzielał ich zaangażowanie, co wyjaśnił pod koniec swojego życia w filmie dokumentalnym „ Nuclear Dynamite ” z 2000 roku.

Dziś, biorąc pod uwagę powszechną świadomość poważnych skutków opadu radioaktywnego dla środowiska i zdrowia , trudno sobie wyobrazić czasy, gdy użycie bomb atomowych do budowy kanałów wydawało się rozsądne.

Jeszcze zanim wpis Gingricha wywołał drwiny, w prasie opisywano Projekt Plowshare słowami takimi jak „dziwaczny”, „szalony” i „obłędny”.

Jednak w obliczu wyzwań, jakie niosą ze sobą nowe technologie, takie jak sztuczna inteligencja generatywna czy kryptowaluty warto pamiętać, że wiele pomysłów, które kiedyś zostały zdyskredytowane, wydawało się nie tylko rozsądnych, ale i nieuniknionych.

Jak wskazują historycy nauki i technologii, rozwoju technologicznego i naukowego nie da się oddzielić od kontekstu kulturowego. Co więcej, technologie, które stają się częścią codziennego życia ludzi, często nie dlatego, że są z natury lepsze, ale dlatego, że popierają je potężne grupy interesów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora