„The Blues Brothers” wciąż jest jedną z najbardziej szalonych, zabawnych i energetycznych komedii muzycznych w historii kina. Niezmiennie zachwyca i bawi publiczność. I choć możemy rozwodzić się nad tym, jak zwariowany jest ten film, to jeszcze bardziej fascynujące jest to, co doprowadziło do jego powstania, a jeszcze bardziej to, co działo się w czasie powstawania tego legendarnego filmu.
Burzliwa historia produkcji filmu to opowieści o szalonych wybrykach Johna Belushiego, ogromnych opóźnieniach w harmonogramie, wojnie o oferty między studiami i półrocznym czekaniu Dana Aykroyda na napisanie 324- stronicowego scenariusza.
Blues Brothers narodzili się jako skecz muzyczny wykonany przez Aykroyda i Belushiego dla Saturday Night Live w 1976 roku.
Utwór okazał się tak popularny, że doprowadził do tego, że Aykroyd i Belushi otwierali koncert Steve’a Martina w Universal Amphitheater, supportowali The Grateful Dead na Winterland Arena i szybko podpisali kontrakt z Atlantic Records.
W 1978 roku wydali przebojowy album „Briefcase Full Of Blues” (1978) , który dotarł do pierwszego miejsca na liście Billboard 200 i pokrył się podwójną platyną. Po sukcesie filmu z Belushim w roli głównej, „Animal House” (1978), Aykroyd został dotknięty bożym palcem co zostało określone jako „Misja od boga”, aby napisać pełnometrażowy film o przygodach Braci Blues. Był tylko drobny problem: Aykroyd nigdy w życiu nie czytał scenariusza, a co dopiero mówić o napisaniu.
Nie przeszkodziło to jednak w walce o prawa do filmu „The Blues Brothers” między Universal Studios a Paramount Pictures. Ostatecznie za produkcję wzięli się ludzie z Universal, a jego szef, Lew Wasserman powiedział: – Spoko, ale dajemy na to tylko 12 milionów dolarów.
Reżyserem został John Landis, który odesłał Aykroyda do pracy nad pisaniem scenariusza oraz wygłosił opinię, że „The Blues Brothers” powstanie, ale nie za 12 lecz 20 milionów. Tyle, że dopóki film nie miał scenariusza, o ostatecznym kształcie budżetu nie było nawet co mówić.
Nie mając doświadczenia i będąc kompletnie w dupie, Aykroyd poprosił o pomoc w pisaniu zawodowego tekściarza Saturday Night Live, Mitcha Glazera, który odrzucił błagania przyszłej gwiazdy. W ten sposób zdesperowany Aykroyd poszedł na całość, bo nie miał wyjścia. Jego scenariusz zawierał długie i bardzo opisowe fragmenty historii każdej postaci oraz przesadnie rozbudowaną fabułę o ponownym zjednoczeniu zespołu, obejmującą recydywę i Kościół katolicki.
Scenariusz Aykroyda był tak gruby, że musiał być oprawiony w okładkę książki telefonicznej w Los Angeles.
Liczący 324 strony (standardowa długość scenariusza to 120 stron) pierwszy szkic Aykroyda był zdecydowanie za długi. Producenci Universalu stwierdzili, że spoko, tekst miał pełno świetnych pomysłów, ale ciągnął się w nieskończoność. Szybko podjęto decyzję, by kastracji tekstu Aykroyda podjął się John Landis. Zajęło mu to dwa tygodnie.
Problemy Landisa na tym się skończyły. Universal miał obawy co do gwiazd bluesa i R&B, na udział których Aykroyd nalegał. James Brown, Cab Calloway, Ray Charles i Aretha Franklin to tylko niektóre z wielkich nazwisk, które zaproponował Aykroyd. Universal niechętnie zgodził się, a budżet filmu ostatecznie wzrósł do 17,5 milionów dolarów.
Kiedy zdjęcia rozpoczęły się w lipcu 1979 roku, John Belushi był już wielką gwiazdą, miał reputację imprezowicza i był mocno uzależniony od swojej ukochanej kokainy. W pierwszym miesiącu produkcji wszystko szło gładko.
Jednak po serii całonocnych imprez Belushiego oraz ciągów narkotykowych i alkoholowych, które trwały całymi dniami, produkcja szybko zaczęła się opóźniać. Belushi imprezował nocami, a w dzień spał zamiast pracować.
Według Aykroyda, część budżetu przeznaczono na kokainę podczas zdjęć nocnych. Zarówno Aykroyd, jak i jego ówczesna dziewczyna, Carrie Fisher (która zagrała epizodyczną rolę w filmie), zażywali kokainę, ale nawet oni byli coraz bardziej zaniepokojeni tym co wyprawiał Belushi.
„[John] po prostu uwielbiał to, co robiła z nim kokaina” – powiedział później Aykroyd. „To go w pewien sposób ożywiało w nocy – to uczucie supermocy, kiedy zaczynasz gadać jak katarynka i myślisz, że możesz rozwiązać wszystkie problemy świata”.
Landis polecił Fisher trzymać Belushiego z dala od groupies, imprezowania i kokainy.
Ostatecznie Smokey Wendell (który był ochroniarzem/specjalistą ds. walki z narkotykami w The Eagles) został zatrudniony do opieki nad gwiazdą.
Bez względu na to, jak bardzo starali się jego koledzy z planu i reżyser, Belushi po prostu nie mógł lub nie chciał zerwać z nałogiem.
Pewnego dnia podczas kręcenia filmu Landis wpadł do przyczepy Belushiego i zastał aktora z czymś, co opisał jako „górę kokainy w stylu Tony’ego Montany” na stole. Doprowadziło to do szamotaniny i konfrontacji, podczas której Belushi wyznał, że boi się, że w końcu go zabije. Jak sam powiedział, „kokaina napędzała moją rolę w tym filmie”.
Była jesień 1979 roku, produkcja zaczynała się opóźniać, a koszty rosły. Zwłaszcza, że zaplanowany liczne sceny kaskaderskie, pościgi samochodowe i setki statystów zaangażowanych w finał filmu.
Do blokady budynku w Daley Center zaangażowano ponad 500 statystów, w tym 200 żołnierzy Gwardii Narodowej oraz 100 funkcjonariuszy policji stanowej i miejskiej.
Pościg w centrum handlowym został nakręcony w prawdziwym, choć zamkniętym, centrum handlowym Dixie Square Mall w Harvey w stanie Illinois.
Zdjęcia przeniesiono z Chicago do Los Angeles, a Belushi doznał kontuzji kolana i potrzebował zastrzyków przeciwbólowych, aby móc wykonywać salta i salta w ostatnim, dużym numerze filmu. Tym samym produkcja została ostatecznie ukończona.
Opowieści o „dziwacznej produkcji” krążyły po Hollywood, film zyskał renomę, a krytycy nadali mu przydomek „1942”, nawiązując do nieudanej komedii Stevena Spielberga o II wojnie światowej, „ 1941”, w której również wystąpił Belushi.
Studio nie było zadowolone z długości filmu. Reżyser musiał skrócić go o 20 minut. Na dodatek dystrybutor stwierdził, że ograniczy dystrybucję, gdyż uznał, że musical z udziałem czarnych muzyków nie ma szans na sukces finansowy.
Mimo to film zarobił 57 milionów dolarów w krajowych kasach biletowych i odniósł jeszcze większy sukces za granicą, zarabiając 58 milionów dolarów.
Niestety, euforia Johna Belushiego wkrótce się skończyła. Po premierze „ The Blues Brothers” zagrał jeszcze w jednym filmie – „Continental Divide” z 1981 roku – w którym powrócił do swoich szalonych, imprezowych nawyków.
Niecałe cztery miesiące po zakończeniu produkcji „Continental Divide”, Belushi zmarł po zażyciu speedballa – śmiertelnej mieszanki kokainy i heroiny.
Lata później Bracia Blues powrócili w filmie „The Blues Brothers 2000”.





