Zobacz również

Historia pewnego zdjęcia. „Dama”

To był jeden z pierwszych dni po przyjeździe do Stavanger. Jak zwykle po przybyciu do nowego miejsca ruszam na cały dzień w trasę.

Szukam ciekawych miejsc, ciekawych ludzi, czegoś co widzę i czegoś na co nie zwracam uwagi, ale najprawdopodobniej pokaże mi się dopiero podczas późniejszego oglądania tego, co sfotografowałem.

Dziękujemy, że nas czytasz! Będziemy ogromnie wdzięczni, jeśli zdecydujesz się wesprzeć Srebrny Kompas na Zrzutce! Dziękujemy! 

Tu wyjaśnienie – staram się unikać robienia zdjęć ludziom. Skradanie się i pstrykanie ich w sytuacjach prywatnych, gdy nie wiedzą, że chcę ich sfotografować są dla mnie krępujące i czymś w rodzaju pozbawienia ich prywatności. No nie lubię takich sytuacji.

Są jednak takie momenty, gdy wszystko układa się w jedną całość. I człowiek i otoczenie. Dlatego powstaje takie zdjęcie jako to:

Norwegia, Stavanger. Foto: Przemysław Saracen

Autor

  • Przemysław Saracen

    Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

    View all posts
Przemysław Saracen
Przemysław Saracen
Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora