To był jeden z pierwszych dni po przyjeździe do Stavanger. Jak zwykle po przybyciu do nowego miejsca ruszam na cały dzień w trasę.
Szukam ciekawych miejsc, ciekawych ludzi, czegoś co widzę i czegoś na co nie zwracam uwagi, ale najprawdopodobniej pokaże mi się dopiero podczas późniejszego oglądania tego, co sfotografowałem.
Dziękujemy, że nas czytasz! Będziemy ogromnie wdzięczni, jeśli zdecydujesz się wesprzeć Srebrny Kompas na Zrzutce! Dziękujemy!
Tu wyjaśnienie – staram się unikać robienia zdjęć ludziom. Skradanie się i pstrykanie ich w sytuacjach prywatnych, gdy nie wiedzą, że chcę ich sfotografować są dla mnie krępujące i czymś w rodzaju pozbawienia ich prywatności. No nie lubię takich sytuacji.
Są jednak takie momenty, gdy wszystko układa się w jedną całość. I człowiek i otoczenie. Dlatego powstaje takie zdjęcie jako to:





