Więcej

    FotoStory. Buddy czyli jeden z pierwszych norweskich elektryków [021]

    Dzisiejsza obecność norweskich elektryków wysokiej klasy jest w Norwegii czymś naturalnym. Jednak niedawno takiego wyboru jak dziś nie było.

    Jeszcze w 2012 roku norweskie ulice zdominowały “diesle”, a “elektryki” były pieśnią nieokreślonej przyszłości. Ten, kto chciał jeździć autem napędzanym prądem nie miał wielkiego wyboru i musiał ograniczyć się do tzw. “Buddy`ego” – małego szkaradztwa przypominającego naprędce zbite pudełko na kołach.

    Dziś mało kto o tym wie, ale samochody elektryczne były w Norwegii raczej wyśmiewane i traktowane jako dziwactwo właściwe dla rurkowych chłopców.

    Jakieś pół roku później wybuchł boom na samochody elektryczne związany z Teslą. I trwa on dziś.

    Przypominamy dziś, jak wyglądał snobistyczny elektryk w Norwegii:

    Przemek Saracen
    Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

    Jeśli uznasz, że nasze pisanie jest coś warte, wesprzyj SK 🙂 Dziękujemy!

    Udostępnij
    Tagi

    Najnowsze

    Niewidzialne staje się widzialne, czyli 47 edycja konkursu fotograficznego Nikona

    Uwielbiamy w „Srebrnym Kompasie” fotografie. Zdajemy sobie sprawę, że są momenty, których nie opowiedzą najbardziej wspaniałe słowa, opowieści, wiersze i reportaże. Czasem jedno zdjęcie...

    Polecamy

    Zobacz również

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here