Więcej

    TOP 5 najlepszych filmów o końcu świata

    Przy okazji premiery filmu “Greenland” przypomniałem sobie ile to razy kino ratowało świat przed globalną apokalipsą. Raz się udawało, raz nie – ale zawsze mieliśmy przepiękne sekwencje masowego zniszczenia.

    Wybrałem dla was pięć filmów, które są obowiązkową “lekturą” dla każdego apokalipsokinomaniaka:

    ARMAGEDDON/1998 reż. Michael Bay

    Ten film widział chyba każdy. Kiedy do Ziemi zbliża się asteroid wielkości Teksasu wydaje się, że świat nie ma szans. Na szczęście banda obwiesi o złotym sercu pod wodzą Bruce`a Willisa rusza w kosmos na spotkanie asteroidy, by zniszczyć ją, zanim ta uderzy w glob.

    Napakowany akcją, prostym humorem, świetnym aktorstwem oraz obowiązkowym patosem i jak to u Michaela Baya świetnymi ujęciami film.

    “WOJNA ŚWIATÓW”/2005, reż. Steven Spielberg

    To miał być zwykły dzień. Grany przez Toma Cruisa Ray ma zaopiekować się dziećmi, do wychowania których nie dorósł. Pewnego dnia rozpoczyna się inwazja obcych na Ziemię. Wspaniałe sceny rozpadającego się świata i zderzenie człowieka z obcą cywilizacją, pełne napięcia sceny rodem z horroru, bolesna lekcja dojrzewania i pokory oraz pochwała rodziny – to film, który koniecznie trzeba zobaczyć.

    “2012”/2009 reż. Roland Emmerich

    Emmerich w formie, czyli mistrz niszczenia światów dostaje nowe zabawki. Słynna przepowiednia Majów, jakoby koniec świata miał nastąpić w grudniu 2012 roku spełnia się. Dzięki międzynarodowemu wysiłkowi udaje się zbudować pojazdy, dzięki którym wybrańcy będą mogli ocaleć. Spektakularne sceny zniszczenia oraz tradycyjny dla Emmericha patos sprawiają, że ten film trzeba zobaczyć tylko w kinie.

    “SAN ANDREAS”/2015, reż. Brad Peyton

    To trochę mechaniczny, bo przypominający grę komputerową firm. Grany przez The Rocka ratownik próbuje uratować byłą żonę i córkę podczas potężnego trzęsienia ziemi nawiedzającego rejon San Andreas. Lekki, niezobowiązujący, ale fajnie oglądający się filmik, w sam raz na sobotni wiecżór.

    “DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI”/1996 reż. Roland Emmerich

    Drugi film Emmericha w naszym Top 5. Tyle, że absolutny klasyk gatunku. Tę niesamowicie podkręconą historię obrony Ziemi przed inwazją obcych ogląda się z otwartą z wrażenia gębą. To ten film sprawił, że sceny masowego zniszczenia nabrały rozmachu, jakiego wcześniej nie było. Ciekawi, dający się lubić bohaterowie, nieznośny w przypadku reżysera patos oraz szczypta ekologii sprawiają, że “Dzień niepodległości” można oglądać raz za razem.

    Drewniak

    Drewniak
    Lubię nic nie robić. Mało zarabiam, bo mało robię. W SK robię nowinki i takie tam różne nie wymagające inwencji. Staram się, byście mieli dostęp do ciekawych informacji. Przemo chce docisnąć mi śrubę, bo twierdzi że i tak nic nie robię. I ma rację.

    Jeśli uznasz, że nasze pisanie jest coś warte, wesprzyj SK :-) Dziękujemy!

    Udostępnij
    Tagi

    Najnowsze

    Norweski budżet na 2022. W górę tytoń, paliwo i alkohol.

    W przedłożonym projekcie budżetu państwa na 2022 rok norweski rząd planuje zmiany w podatkach. Wyglądają one następująco: Podatki od alkoholu wzrastają o około 1,3 proc. Dodatkowo,...

    Teleskop Hubble`a uchwycił przepiękne kosmiczne potwory!

    Teleskop Hubble`a wciąż zadziwia kosmicznymi fotografiami. Tym razem otrzymaliśmy niesamowicie plastycznie wyglądającą masę gazu i pyłu. Jest to pozostałość po supernowej, oznaczonej jako N63A. Supernowa...

    Polecamy

    Zobacz również

    1 KOMENTARZ

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here