Podlasie to jeden z najbardziej magicznych, wielokulturowych i kulinarnie fascynujących regionów Polski. To miejsce, gdzie czas płynie wolniej, a zapachy tradycyjnych potraw potrafią przenieść nas prosto do czasów dzieciństwa.
Michał Skoczek, znany w sieci jako założyciel popularnego bloga „Street Food Polska” oraz smakosz i żarłok dóbr wszelakich postanowił wyruszyć w niezwykłą podróż śladami podlaskich smaków. Efektem tej wyprawy jest książka „U pana Boga przy stole. Podlasie” – pozycja, która jest czymś znacznie więcej niż zwykłą książką kucharską. To reportaż, album i kulinarny przewodnik w jednym.
Wizualna uczta, czyli Podlasie na talerzu
Pierwsze, co rzuca się w oczy po wzięciu książki do ręki, to jej prosta, lecz ujmująca oprawa wizualna, szczególnie piękne, apetyczne i nasycone klimatem zdjęcia opisywanych przez Skoczka dań. I tu ważna uwaga – te zdjęcia nie są efektem produktowej sesji fotograficznej. To jedzenie jest tak tam po prostu podawane.
Autor nie ogranicza się jedynie do fotografowania jedzenia, w końcu przyjechał na Podlasie w wiadomym celu – zjeść co się da. Byle smacznie, niekoniecznie zdrowo. Ale zawsze w dobrym towarzystwie.

Na kartach książki znajdziemy:
Historyczne tło kultury kulinarnej Podlasia
Unikalne przepisy niezwykłego, lecz prostego i wykwintnego jednoczenie podlaskiego jedzenia
Ciepłe, autentyczne portrety lokalnych gospodarzy i kucharzy.
Michał jest doświadczonym nie tylko zjadaczem niekoniecznie chleba, ale zaprzysięgłym pasem transmisyjnych stary, dobrych smaków. To dlatego masz wrażenie, że zapach pieczonej babki ziemniaczanej czy świeżego chleba wręcz unosi się z kartek.
Oryginalne przepisy: od klasyki po lokalne sekrety
Jak wspomniałem, autor wykonał może nie tytaniczną, ale zasługującą na szacunek pracę skryby, historyka i dokumentalisty, spisując kulinarne dziedzictwo regionu. W książce znajdziemy oryginalne przepisy, które przez pokolenia były strzeżone w domowych archiwach. Co ważne, autor nie sili się na nowoczesną fuzję czy zbędne modyfikacje – oddaje hołd prostocie i autentyczności.
Wśród receptur znajdziemy absolutne klasyki oraz regionalne perełki:
| Kategoria dań | Przykładowe pozycje w książce |
| Ziemniaczane królestwo | Kiszka ziemniaczana, kultowa babka, chrupiące rejbaki |
| Mączne i tradycyjne | Podlaskie kołduny, pielmieni, zaguby |
| Słodkości z tradycją | Tradycyjny sękacz pieczony nad ogniem, marcinek |
Przepisy są rozpisane w sposób jasny i klarowny, dzięki czemu nawet kulinarny amator bez trudu odtworzy te smaki we własnej kuchni. Autor podpowiada także, jakich lokalnych składników użyć, by uzyskać najbardziej autentyczny efekt.

Domowa atmosfera, w której chce się zostać na dłużej
Największą siłą „U pana Boga przy stole” jest jednak jej ludzki wymiar. Michał Skoczek zagląda tam, gdzie bije serce podlaskiej gościnności. Odwiedza lokalne agroturystyki, przydrożne karczmy, małe restauracje oraz domy.
Z opowieści autora wyłania się domowa atmosfera opisywanych lokali. To miejsca, gdzie gość nie jest anonimowym klientem, ale kimś wyczekiwanym. Skoczek sprytnie wydobywa z kucharzy oraz karczmarzy informacje, którymi ci niechętnie dzielą się swoją wiedzą z ludźmi z zewnątrz. Wiecie, żeby otworzyć ludzi, trzeba mieć coś w sobie, coś organicznego, co sprawia, że ludzie ufają ci i dzielą się swoim życiem.
Czytając książkę Skoczka czuję ciepło domowego ogniska, skrzypienie drewnianej podłogi i życzliwość ludzi, dla których gotowanie to sposób na wyrażenie miłości.
„Podlasie uczy pokory do produktu i szacunku do czasu. Tutaj jedzenie nie jest rzeczą do szybkiego skonsumowania – to pretekst do spotkania, rozmowy i bycia razem przy stole.”
Książka „U pana Boga przy stole. Podlasie” Michała Skoczka to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto kocha polskie kulinaria, turystykę i autentyczność.
Michał Skoczek stworzył list miłosny do Podlasia. To książka, która karmi zmysły, rozgrzewa serce i nie pozwala o sobie zapomnieć. Gorąco polecam!
