Odyseja Homera od dawna uznawana jest za znakomity przykład „podróży bohatera” – struktury narracyjnej, która przez tysiąclecia dominowała w opowiadaniu historii .
Epos opowiada historię Odyseusza, bohatera słynącego z inteligencji, determinacji i przebiegłości, a jednocześnie podstępnego, aroganckiego i niekiedy morderczego. Jest bohaterem z wadami; w kontekście współczesnym moglibyśmy go nawet uznać za problematycznego.
Dziś podróż bohatera pojawia się w popularnych tekstach, filmach i seriach medialnych, takich jak „Gwiezdne wojny”, „Harry Potter” i „Władca Pierścieni”. Stanowi ona również podstawę praktycznie każdego filmu o superbohaterach, w tym filmu Christophera Nolana „Batman: Początek” z 2005 roku. Jednak nie wszystkie te historie są sobie równe – i większość z nich ma problem z dorównaniem fundamentalnemu przykładowi Homera z „Odysei”.
Czy wersja Nolana oddaje sprawiedliwość oryginalnemu tekstowi Homera i jego pełnemu niuansów zgłębianiu heroizmu?
Tradycyjna podróż bohatera
Podróż bohatera, jaką powszechnie znamy dzisiaj, została po raz pierwszy opisana przez amerykańskiego pisarza i profesora literatury Josepha Campbella. W swojej książce „Bohater o tysiącu twarzy” (1949) Campbell nazywa tę strukturę zarówno podróżą bohatera, jak i „monomitem” – w istocie „jednym mitem” lub opowieścią, która leży u podstaw wszystkich innych.
Podróż składa się z serii wydarzeń, które według Campbella odzwierciedlają rytuały związane z dojrzewaniem mężczyzn na całym świecie.
Bohater otrzymuje wezwanie do przygody (które zazwyczaj odrzuca), po czym trafia do magicznego „innego świata”, gdzie pokonuje wyzwania, spotyka sojuszników i wrogów, a ostatecznie pokonuje wroga (czyli swoje mroczne „ja”). Wraca do zwykłego świata, zdobywając mądrość, moc i, w wielu przypadkach, koronę.

Te (i wiele innych) kroki pojawiają się w ustalonej kolejności i przedstawiają grupę archetypowych postaci, które pełnią określone funkcje. Na przykład, mądry, stary mentor (pomyśl o Yodzie, Dumbledorze i Gandalfie) udziela bohaterowi wskazówek podczas jego wyprawy.
Model ten został dodatkowo spopularyzowany przez scenarzystę i dyrektora wykonawczego Christophera Voglera. Jego książka z 1993 roku „The Writer’s Journey” jest prezentowana jako eksploracja tego formatu, pełniąca jednocześnie funkcję poradnika pisania hitu.
Dziś jednak wielu pisarzy postrzega ten model jako uproszczony i hołdujący bezmyślnym stereotypom. Krytykuje się go również za męskocentryczność i koncentrację na specyficznym typie męskości (wywodzącym się ze starożytnej Grecji), definiowanym przez podbój i triumf nad śmiercią.
W bardziej banalnych przykładach „bohater” wyrusza w świat, podbija inne narody i wraca do domu z bogactwem, wiedzą i władzą. Dostrzegamy tu korzenie mentalności kolonialnej. Sam Vogler zauważa, że model ten był często wykorzystywany jako narzędzie rekrutacyjne do wojska dla młodych mężczyzn.
Wadliwy bohater Homera
Jednakże poemat epicki Homera nie jest tego typu uproszczoną narracją.
W tekst wplecione są dodatkowe wątki. Postacie Penelopy, królowej Itaki i żony Odyseusza, oraz Telemacha, ich syna, reprezentują alternatywny wątek bohaterski, skupiający się odpowiednio na ochronie przestrzeni domowej i dorastaniu.
Odyseusz to postać głęboko ułomna, szczególnie w tłumaczeniu Emily Wilson, klasycystki z 2017 roku, które rozpoczyna się słowami: „Opowiedz mi o skomplikowanym człowieku”. Dzieło Wilson zostało docenione za odejście od tradycyjnie męskich przekładów starożytnej greki, oferując to, co wielu interpretuje jako feministyczną interpretację.
Nolan wymienił tłumaczenie Wilson jako jedno z kluczowych źródeł dla swojego filmu. Wplata on historie Penelopy i Telemacha w cały film. Liczne retrospekcje przerywają linearny bieg typowej podróży bohatera, tworząc bardziej wielowarstwową i spiralną narrację.
Tom Holland świetnie sprawdził się w roli Telemacha, a Penelopa grana przez Anne Hathaway uświadamia nam, że tron Itaki nie stał pusty przez ostatnie 20 lat, mimo że społeczeństwo, w którym żyje, uważa, że jej „wiedza i doświadczenie są niczym w porównaniu z włosiem” na brodzie Telemacha.

Matt Damon jako Odyseusz stara się uchwycić złożoność postaci. Widzimy jego przebiegłość, inteligencję i waleczność, ale także jego pychę i to, jak zagraża ona otoczeniu.
Rozmyślając o swoim planie stworzenia konia trojańskiego i splądrowania Troi, ubolewa nad tym czynem, mówiąc, że „spalenie murów Troi oznaczało spalenie całego świata”. Ta opowieść nie gloryfikuje bitew i podbojów w sposób, w jaki czyniło to wiele stereotypowych podróży bohaterów z przeszłości, ani jak czynili to starożytni Grecy. To bardziej współczesne spojrzenie na przemoc i traumę.
Film Nolana nie spełnia kilku ważnych kryteriów, np. pomija momenty, które mogłyby dodać głębi jego postaciom.
Kluczowym przykładem jest jeden z ostatnich fragmentów tekstu, w którym Odyseusz wiesza grupę niewolnic , które on i Telemach uznali za zdrajczynie, gdyż uprawiały seks z zalotnikami Penelopy.
Wilson powraca do tego z poczuciem niesprawiedliwości i grozy, często nieobecnym w poprzednich tłumaczeniach. Nolan zastępuje grupę jedyną postacią Melantho (Mia Goth), którą Penelope ponownie wrzuca w wir walki podczas sceny bitwy – skazując ją w zasadzie na śmierć.
Ta zmiana unika wyzwania, jakim jest prawdziwa dyskusja o „skomplikowanym człowieku”, decydując się zamiast tego na zachowanie wizerunku hollywoodzkiego heroizmu, jaki przypisano Odyseuszowi.


