Lubię robić zdjęcia wywołujące rozmaite skojarzenia. Poniższe myło właśnie takim. Było to w Trondheim w trakcie Święta Konstytucji 17- ego maja.
Dzień kolorowy, radosny, pokazujący wszystko co najlepsze w lokalności.
Moją uwagę zwrócił starszy mężczyzna idący samotnie. A za nim tłum. A że bardzo lubię przebywać w towarzystwie starszych ode mnie, uznałem, że ten widok wart jest zdjęcia.
Po jakimś czasie, gdy przeglądałem zdjęcia uznałem, że poniższe jest idealnym przeniesieniem ostatnich akapitów powieści „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego. Tyle, że akcja rozgrywa się w innym czasie i w innym miejscu.




