Już nie pamiętam, czy lecieliśmy w tę, czy we wtę, ale raczej będzie to lot z Wrocławia do Warszawy. Lot względnie komfortowy z gratisowym napitkiem i batonikiem. Niestety obsługa angielskojęzyczna. No niech będzie, w końcu parę lat w obcojęzycznym kraju spędziłem, więc dogadanie nie było problemem. Tylko po co nazywać LOT polską linią, skoro na połączeniach krajowych zatrudnia cudzoziemców nieznających naszego języka?
Dziękujemy, że nas czytasz! Będziemy ogromnie wdzięczni, jeśli zdecydujesz się wesprzeć Srebrny Kompas na Zrzutce! Dziękujemy!






