Nie przepadam za ciastami oraz deserami jednak muszę przyznać, że za młodych lat nie znałem lepszego posiłku, niż deser właśnie. Ciasta, słodkości, kompoty, budynie i kisiele – och, co za rozkosz. Z czasem człowiek zaczął jeść świadomie i cóż, nadszedł czas gdy na słodkie ciasto może jedynie popatrzeć.
Nie zamierzamy zabraniać wam jedzenia słodkości, a nawet namawiamy was do tego. W tym celu podajemy przepis na śliżyki wileńskie z makiem.
Składniki na ciasto:
- 12 dag mąki
- 5 dag masła
- łyżka cukru pudru
- żółtko
- łyżka kwaśnej śmietany
Składniki na masę makową:
- 30 dag maku
- litr przegotowanego mleka
- 3 łyżki masła
- szklanka miodu
- po 10 dag migdałów i orzechów włoskich
- 5 dag orzechów laskowych
- 4 łyżki rodzynków
- pół szklanki cukru
- 3 żółtka
- laska wanilii
- olejek rumowy
Posiekać masło z mąką, dodać zółtko, śmietanę, cukier puder. Zagnieść ciasto, zawinąć w folię i pozostawić w lodówce. Mak umyć osączyć, zalać wrzącym mlekiem i gotować 40 minut.
Ponownie osączyć i trzykrotnie przepuścić przez maszynkę. W rondlu stopić masło z miodem, włożyć posiekane orzechy, obrane ze skórki migdały, rodzynki, dodać mak, olejek rumowy, wanilię, wymieszać i zestawić z ognia.
Utrzeć żółtka z cukrem, wymieszać z ostudzonym makiem. Ciasto rozwałkować, ułożyć na brytfannie wysmarowanej tłuszczem i ponacinać radełkiem długie ciasteczka.
Upiec na złoty kolor, połamać według naciętych linii. Masę makową włożyć do salaterki i przyozdobić upieczonymi śliżykami.





