Każdy, kto zna historię Bożego Narodzenia, wspomni o Królu Herodzie, który postanowił odnaleźć i zamordować tego, który narodzić się miał, jako „król żydowski”. Jezusa z Nazaretu.
Kiedy wysłani przez Heroda mędrcy powiedzieli władcy, że nie byli w stanie znaleźć poszukiwanego Nazarejczyka, wściekły władca wydał okrutny dekret: wszystkie dzieci do lat dwóch mieszkające w Betlejem i pobliżu mają zostać zabite. Ewangelia Mateusza zawiera słynną relację o tej „rzezi niewinnych” oraz o ucieczce Marii, Józefa i Jezusa do Egiptu.
Co ciekawe, historii króla Heroda nie można znaleźć w żadnych innych tekstach biblijnych ani w źródłach rzymskich. Jednak ma ona kluczowe znaczenie w Ewangelii Mateusza.
Kim więc był prawdziwy król Herod i dlaczego Ewangelia Mateusza umieściła go w tym miejscu?
Pisarze tacy jak żydowski historyk Józef Flawiusz, który w I wieku n.e. walczył z panowaniem rzymskim, zanim ostatecznie sprzymierzył się z Rzymem, podali szczegółowe relacje dotyczące czynów Heroda. Ponadto współcześni archeolodzy odkopali wiele stanowisk z nim związanych, w tym możliwą lokalizację grobowca Heroda.
Według przekazów historycznych Herod Wielki był regionalnym królem Judei, która obejmowała miasta Betlejem i Jerozolimę. Rządził od około 37 roku p.n.e. aż do jego śmierci w roku 4 p.n.e., kiedy Judea znajdowała się jeszcze pod wpływami rzymskimi. Większość uczonych szacuje, że Jezus urodził się między 6 a 4 rokiem p.n.e. – za panowania Heroda, jak wskazuje Ewangelia Mateusza.
Ponieważ Herod został wyznaczony przez Rzym do władania Judeą, regionem w większości żydowskim, był dosłownie „królem Żydów”. Jednakże Herod mógł w rzeczywistości wcale nie być Żydem, przynajmniej od urodzenia.
Prawdopodobnie pochodził z położonego na południu regionu zwanego Idumea. Ojciec Heroda prawdopodobnie został zmuszony przejść na judaizm, jak Idumejczyków, podczas gdy jego matka była arabską księżniczka. Jednakże, jak wskazuje Józef Flawiusz, obie grupy dość szeroko się przemieszały, a niektórzy Idumejczycy, być może w tym jego ojciec, chętnie przejęli żydowskie zwyczaje.
Józef oświadcza nawet, że Herod był w zasadzie Judejczykiem, chociaż jest prawdopodobne, że wielu rdzennych Żydów w Judei byłoby sceptycznych wobec twierdzeń ich króla, że jest prawdziwie Żydem. Raczej postrzegali go jako obcego, zwłaszcza jeśli rzeczywiście pochodził z Idumei. Jednak Józef Flawiusz wskazuje, że Herod sprzymierzał się z rzymskim przywództwem za każdym razem gdy było mu to na rękę.
Herod Wielki okazał się zręcznym budowniczym, odpowiedzialnym za planowanie i budowę takich projektów jak miasto Herodium; ekstrawagancki port w Cezarei Nadmorskiej na wybrzeżu Morza Śródziemnego; oraz górska forteca Masada, która znajdowała się na środku pustyni w pobliżu Morza Martwego.
Być może najbardziej znana była odbudowa i rozbudowa żydowskiego zespołu świątynnego w Jerozolimie dokonana przez Heroda. Sam projekt trwał dziesięciolecia. Przebudowana świątynia Heroda była znacznie wspanialszą budowlą niż pierwotna świątynia Salomona, zbudowana około tysiąc lat wcześniej. Józef Flawiusz zauważył, że przypominała białą, pokrytą śniegiem górę – to znaczy jej części, które nie były pokryte złotem.
Bez względu na to, czy Herod rzeczywiście był Żydem, przyczynił się do zachowania judaizmu. Udało mu się zwolnić Żydów ze służby w rzymskiej armii i konieczności oddawania czci cesarzowi, zachowując ich zdolność praktykowania judaizmu we względnym spokoju.
Herod okazał się także genialnym strategiem gospodarczym, który znacznie zwiększył bogactwo Judei, angażując się w takie przedsięwzięcia, jak handel międzynarodowy, do którego zaliczał się m.in. sprzedaż drewna balsamowego i miedzi. Przekazywał fundusze na przedsięwzięcia krajowe i międzynarodowe, w tym na Igrzyska Olimpijskie, a podobno nawet zapobiegł regionalny głód.
Jednak złowroga reputacja Heroda jako tyrana była prawdopodobnie w pełni zasłużona.

Ponieważ stale obawiał się buntu, wykonywał egzekucję na każdym, kogo uznał za zagrożenie dla jego panowania, w tym na własnej pierwszej żonie i trzech synach. Ponadto przesadził ze zbyt wysokim opodatkowanie podwładnych, aby wesprzeć swoje programy gospodarcze.
Nie ma żadnych zapisów historycznych o jakiejkolwiek „rzezi niewinnych” – nawet tyrański Herod najprawdopodobniej nigdy nie tolerował takiego działania.
Jeżeli tak było, to dlaczego Ewangelia Mateusza tak wyraźnie wspomina o królu Herodzie w opowieści o narodzinach Jezusa?
Wersję Mateusza uważa się najbardziej żydowską z Ewangelii, czterech biblijnych opisów życia Jezusa w Nowym Testamencie – na przykład: opowiada się za przestrzeganiem praw żydowskich. Innymi słowy, Ewangelia Mateusza została najprawdopodobniej napisana przez Żydów dla odbiorców w większości żydowskich pod koniec I wieku n.e., kiedy ruch chrześcijański był jeszcze w powijakach.
Współcześni Mateuszowi byli zaznajomieni z istniejącymi pismami hebrajskimi, w tym ze słynną historią z dzieciństwa Mojżesza, kiedy ten uniknął edyktu faraona zabijania wszystkich nowonarodzonych synów jego hebrajskich niewolników. Bibliści twierdzą, że Ewangelia Mateusza celowo porównała Jezusa z Mojżeszem, który wybawił Hebrajczyków z niewoli egipskiej, aby przekonać odbiorców, że Jezus również był długo oczekiwanym zbawicielem.
Aby wzmocnić podobieństwa między Jezusem a Mojżeszem, jak głosi ten argument, autorzy Ewangelii według Mateusza kazali Herodowi grozić Jezusowi w taki sam sposób, w jaki faraon groził hebrajskim dzieciom. Żydowscy odbiorcy Ewangelii Mateusza połączyliby te dwie narracje, w których dobro ostatecznie zwycięża zło. Ewangelia jeszcze bardziej oczernia Heroda, którego syn, zwany także królem Herodem lub Herodem Antypasem, rządził w czasie ukrzyżowania Jezusa około roku 30 n.e.
Herod mógł być wspaniałym budowniczym i bystrym ekonomistą – a technicznie rzecz biorąc, „królem żydowskim”. Jednak w oczach autorów Ewangelii to Jezus naprawdę zasłużył na ten tytuł.




