fbpx
niedziela, 13 czerwca, 2021
15.2 C
Sobótka

Muzeum Wsi Opolskiej. Skarb kultury regionu, który koniecznie trzeba odwiedzić!

Opole odkryliśmy przypadkowo, jednak w ciągu minionego roku przyniosło nam mnóstwo radości. To tam odwiedziliśmy najpiękniejsze Zoo w kraju, a teraz zwiedziliśmy Muzeum Wsi Opolskiej – fantastyczną lekcję historii tego regionu.

Przy okazji okazało się – zupełnie nieoczekiwanie – że miejsce to jest w małym stopniu z naszą Sobótką, ale o tym możecie przekonać się oglądając zdjęcia z wizyty.

Muzeum powstało w 1970 roku, choć przygotowania do jego otwarcia trwały już lata wcześniej. To w tym miejscu znajdują się gotowe sioła, osady oraz kompleksy budynków z okresu XVIII – XX wieku, które znajdowały się na terenie dzisiejszego województwa opolskiego.

Dojazd do muzeum jest prosty. Na końcu wpisu znajdziecie mapę, którą możecie się kierować. Obszerny parking nie powinien sprawiać problemu podczas parkowania.

Stylowe wejście do obiektu komponuje się z całością tego miejsca. To zresztą bardzo, ale to bardzo miła niespodzianka, która wydaje się ilustracją polityki władz tego regionu. I tak jak opolskie zoo, tak Muzeum Wsi Opolskiej tworzy harmonijną całość, w której wszystko wydaje się naturalne, nie zaburza odbioru całości. Bilety nie są drogie, a przy kasie można kupić estetyczne pamiątki związane z regionem. Jest czysto i ładnie.

Po wejściu przez bramę wejściową doznaliśmy efektu parku jurajskiego, który towarzyszył nam podczas wizytu w opolskim Zoo. No jest coś w ludziach tworzących historię tych miejsc. Proste rozwiązania sprawiające, że chce się tu wracać, odpoczywać, po prostu przebywać tu jak najdłużej.

Patrząc na młyn, wiatrak, osady wiedzieliśmy już, że jesteśmy u siebie. Rozplanowanie tego miejsca nie jest przypadkowe, bo odpowiada mniej więcej rzeczywistemu graficznemu rozkładowi województwa.

Możesz odwiedzić tu w pełni wyposażony kościół, szkołę, czy warsztat. Zobaczysz jak wyglądała uprawa w przydomowych ogrodach i zobaczysz obłędną w swej pierwotności pasiekę.

Na własnej skórze przekonasz się, jak działa młyn, którego mechanizm jest napędzany wodą.

Mało tego, odwiedzisz sklep kolonialny oraz karczmę. Możesz odpocząć pod wiekowymi drzewami. Otoczony wydawałoby się od zawsze stojącymi tu zabudowaniami przenosisz się w czasie i oczyma wyobraźni widzisz gospodarzy tego miejsce, słyszysz tętęnt kopyt, śpiewy niosących konwie dziewcząt, czy radosne okrzyki wybiegających ze szkoły dzieci.

Wszystkie te obiekty połączone są siecią dróg i traktów, jednak nie spodziewaj się tu płyt chodnikowych, czy coś w tym stylu. W końcu jesteś w skansenie, nie w parku, po którym będziesz spacerował asfaltową lub wyłożoną kostką drogą. Drogi są proste, czasem ubite, czasem wysypane żwirem, ale zawsze naturalne.

Jednak nawet najwspanialsze miejsce nie ma duszy bez ludzi. Co z tego, że zobaczymy w pełni wyposażoną szkołę. Działający młyn. Działający warsztat. To wszystko jest niczym bez ludzi. A tutejsi są fantastyczni i przypominają bardziej legendarnych sabałów, niż klasycznych przewodników!

To niesamowite, jak oddani są swej pracy ludzie tu pracujący. Z pasją opowiadają o miejscach, do których wchodzimy. Dzięki plastycznej gawędzie poznajemy historię tych miejsc, bierzemy udział w zajęciach lekcyjnych. W kolonialnym sklepiku wydawałoby się, że bierzemy udział w handlowym i towarzyskim życiu okolicy.

Wiemy już kto jest kim. Z kim lepiej się zadawać, a kogo unikać. Poznajemy plotki, ploteczki. Poznajemy sąsiadów, których już fizycznie nie ma. Ale dzięki zaangażowanym pasjonatom pracującym w Muzeum Wsi Opolskiej to miejsce żyje. Iskrzy się od ludzkich historii.

Już wiemy, że będziemy tu częstymi gośćmi. A może raczej nie tyle gośćmi, co zamieszkałymi nie tak daleko sąsiadami. Jeśli jesteście w pobliżu, nawet tym odległym o sto kilometrów koniecznie odwiedźcie to miejsce. Naprawdę warto.

Przemek Saracen

Przemek Saracen
Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zobacz również

Pravcicka Brana. Cud natury, w którym Disney kręcił swoje “Opowieści z Narnii”.

Jest monumentalna. Onieśmielająca. Wyjęta z filmu fantasy. Jest największą naturalną bramą, jaką zobaczycie na naszym kontynencie. Stoi...

Przeżyły wybuch, zatonięcie statku i katastrofę samolotu. Teraz czas na emeryturę. Wszystkie lwy “MGM”

Pamiętacie słynne logo firm MGM? Tego ryczącego lwa pokazywanego przez wieloma filmami. Na przykład przez cyklem agenta...

Arboretum w Wojsławicach. Niesamowity park tysięcy roślin, którego nie zapomnisz.

Zazwyczaj lubię surową naturę, miejsca na pierwszy rzut oka nieprzyjazne turystom. Takie, którym trzeba się przyjrzeć, czasem...

Wstrząsające zdjęcie słoni żerujących na wysypisku śmieci. Tak człowiek zmienia Ziemię.

Cywilizacja coraz bardziej zdecydowanie wkracza w świat zwierząt. Tilaxan Tharmapalan - pochodzący ze Sri Lanki fotograf wykonał...

“Skarby Mirmiła”. Zbójcerze porywają smoka Milusia, a Kajko i Kokosz muszą go wykupić. Dzieje się i to bardzo!

Minął rok, od kiedy w świecie Kajka i Kokosza pojawił się smok Miluś. Dzięki temu historia nabiera...
Sobótka
całkowite zachmurzenie
15.2 ° C
17.1 °
13.4 °
68 %
7.6kmh
97 %
nie
15 °
pon
20 °
wt
23 °
śr
23 °
czw
25 °

Podróżujemy

Spacerem po linie rozpiętej na Kjeragu? Czemu nie? Zobacz film.

Jeśli chcesz zaimponować znajomym, przeprosić swoją księżniczkę lub wzbudzić podziw wśród publiczności albo po prostu mieć fajną fotkę na Insta zrób to, co postanowili...

Fotospacer w wojsławickim Arboretum, cześć pierwsza

Wizyta w wojsławickim Arboretum to jeden z najlepszym prezentów, jakie możecie sobie sprawić. Urozmaicona rzeźba terenu oszałamiająca ilość rozmaitych gatunków roślin, spokój i te...

Miejsca warte zobaczenia. Lubin: Skwer Kajka i Kokosza

Kiedy jakimś cudem traficie do Lubina w województwie dolnośląskim i będziecie chcieli odsapnąć, przekąsić coś i wypić skierujcie swe kroki lub koła na osiedle...

Murem za Hitlerem, czyli co się stało pod Lubinem w 1932 roku?

Dziś to już jedynie historyczna ciekawostka. Ale także świadectwo trudnych kolei losu jakie są udziałem tej ziemi. Nadal odkrywamy tajemnice Dolnego Śląska i Ziemi...