Najnowsze

Zobacz również

Miedź, telefony od trenera i cyfrowy kosmos: Jak Zagłębie podbiło Polskę

Lubin na przełomie lat 80. i 90. kojarzył się z dwoma rzeczami: miedzią płynącą szerokim strumieniem z podziemnych chodników oraz futbolem, który na ziemi miedziowej nabierał z każdym rokiem coraz większego blasku. Za sprawą gigantycznego wsparcia KGHM- u powstał tu klub, który udowodnił, że krajobraz górniczych szybów świetnie komponuje się z blaskiem mistrzowskiego trofeum.

Architekt Sukcesu: Trener Stanisław Świerk

Nie da się opowiedzieć historii potęgi Zagłębia bez postaci Stanisława Świerka – legendarnego szkoleniowca, wybranego oficjalnie Trenerem 75-lecia Zagłębia Lubin.

To właśnie „Pan Stasiu” kładł fundamenty pod największe sukcesy w historii klubu:

  • To pod jego wodzą w latach 80. Zagłębie budowało swoją markę i styl gry.

  • W sezonie 1989/1990 doprowadził Miedziowych do fantastycznego wicemistrzostwa Polski.

  • Zbudował, skompletował i ukształtował mentalnie drużynę, która w kolejnym sezonie (1990/1991) sięgnęła po historyczne, pierwsze Mistrzostwo Polski. Choć jesienią 1990 roku ze względów zdrowotnych przekazał ster Marianowi Putyrze (który dokończył dzieła), nikt w Lubinie nie miał wątpliwości: to był autorski zespół Stanisława Świerka. Kibice uwielbiali go za taktyczny zmysł, ojcowski stosunek do piłkarzy i grę zawsze w duchu fair play.

Twierdza na wałach i cyfrowy kosmos

Gdy budowano Stadion Górniczy (znany jako Stadion Zagłębia), nikt nie żałował środków. Powstał potężny, malowniczo położony na wałach ziemnych obiekt, na którym czuło się ducha surowego futbolu. 

Gwiazdą obiektu była słynna, gigantyczna tablica elektroniczna. W czasach, gdy na większości polskich stadionów wynik przekręcano ręcznie na drewnianych tabliczkach, w Lubinie kibice oglądali cyfrowy zegar i świecące litery niczym z filmu science-fiction.

Atmosfera na meczach była gorąca. Frekwencja regularnie przekraczała 10 000 – 15 000 widzów, a podczas najważniejszych starć wały ziemne gromadziły ponad 20 000 kibiców. Lubińscy fani stworzyli lokalną twierdzę, do której przyjazd dla potęg z Warszawy czy Poznania przypominał wizytę u dentysty.

Złote Pokolenie (1990/1991)

O sile mistrzowskiej ekipy stworzonej i ukształtowanej w tej erze decydował genialny miks rutyny, techniki i niespożytej energii:

  • Adam Zejer – bezapelacyjny reżyser gry, wirtuoz i pan lewej nogi. Pierwszy piłkarz w historii Zagłębia, który zagrał w reprezentacji Polski. Zejer na boisku czarował – kibice żartowali, że dziennikarze przyznawali mu wysokie noty w gazetach już za samo wyjście z tunelu! Po zdobyciu tytułu z Zagłębiem przeniósł się do Beşiktaşu Stambuł, gdzie… również wywalczył mistrzostwo kraju.

  • Zbigniew Szewczyk – „boczny motor” zespołu, niezwykle wydolny pomocnik związany z klubem od 18. roku życia. W sezonie mistrzowskim był absolutnie kluczowym ogniwem – mały wzrostem, ale wielki walecznością i niesamowitym ciągiem na bramkę (kibice do dziś wspominają jego spektakularny występ z 4 asystami w meczu ze Śląskiem Wrocław).

  • Romuald Kujawa – absolutny kat defensywy rywali, piłkarz uniwersalny z niesamowitym wyczuciem w polu karnym, którego bramki napędzały marsz po tytuł.

  • Krzysztof Koszarski – cichy bohater i nieoceniony filar bramki.Choć rywalizował o miejsce w składzie z Jarosławem Bako, to właśnie Koszarski rozegrał kluczową rolę w drodze po tytuł – wykazując się niezwykłym refleksem i pewnością na linii w najważniejszych momentach sezonu mistrzowskiego. Jako wychowanek i lokalny patriota, swoją postawą budował zaufanie całej linii defensywnej.
  • Jarosław Bako – bramkarz- skała i reprezentant Polski, przy którym bramka wydawała się o połowę mniejsza.

  • Janusz Góra i Stefan Machaj – filary defensywy, w starciach z którymi rywale bardzo szybko tracili ochotę na dryblingi.

Nowy obiekt – koniec ery wałów ziemnych

Kultowy obiekt z wałami ziemnymi i słynną tablicą przeszedł do historii. Na jego miejscu wzniesiono nowoczesną, typowo piłkarską arenę (otwartą w 2010 roku). Budowa nowego stadionu kosztowała około 130 milionów złotych. Nowy dom Zagłębia zapewnił idealne warunki do oglądania meczów, choć starsi fani do dziś z rozbawieniem i sentymentem wspominają wspinaczkę po stromych, trawiastych sektorach dawnego obiektu.

Ciekawostki:

  • Niepalne siedzenia: Na stadionie Zagłębia zamontowano, chyba jako jedyne ławki, których w żaden sposób nie dało się palić. Było to możliwe dzięki specjalnemu materiałowi, z którego wykonano siedzenia. Mało tego, były one tak zamontowane, że krewcy kibice nie byli w stanie zdemolować ławek.
  • Europejski debiut: Tytuł zdobyty w 1991 roku dał Miedziowym przepustkę do Pucharów Europejskich i zaciętego dwumeczu z duńskim Brøndby IF.
  • Wpatrzeni w ekran: Nowoczesna tablica świetlna ze starego stadionu była w latach 80. tak wielkim szpanem, że przyjeżdżające drużyny potrafiły podczas rozgrzewki gapić się na nią częściej niż na piłkę.

  • Górniczy rytm: W latach 80. w Lubinie żartowano, że jeśli ktoś w mieście po godzinie 14:00 nie zjeżdża z szybu kopalnianego, to z pewnością układa sznurowadła w korkach na trening w Zagłębiu albo idzie z szalikiem na wały ziemne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

inne tego autora