Ukraina świętowała tegoroczne święto niepodległości 24 sierpnia w obecności kluczowych sojuszników, jednak uroczystość państwową zepsuł ujawnieniony kolejny skandal korupcyjny.
Wszystko zaczęło się, gdy Mychajło Fiodorow, minister obrony Ukrainy, aż do jego dymisji w ramach rekonstrukcji rządu w zeszłym miesiącu, opublikował 19 sierpnia dziewięciominutowy film , który powszechnie uznano za bezpośrednie wyzwanie dla prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Jednym z elementów wystąpienia było nawołanie do przeprowadzenia wyborów , mimo że głosowanie musiałoby się odbyć w czasie wojny. To wyzwanie wielokrotnie odrzucał zarówno Zełenski, jak i większość Ukraińców .
Drugim elementem wyzwania Fiodorowa była jego diagnoza „systemowego kryzysu rządów”. Nie mylił się.
Korupcja na Ukrainie nie ogranicza się już tylko do tego skandalu czy ministra. To wzorzec zachowań elit, który przetrwał wszystkie ukraińskie rządy od czasu uzyskania niepodległości.
Systemowa korupcja pogłębia się, a jej szczyt nastąpił w listopadzie 2025 roku. Ujawniona afera korupcyjna o wartości szacowanej na 100 milionów dolarów w sektorze energetycznym dotknęła najbliższe otoczenie Zełenskiego, zmuszając ministrów sprawiedliwości i energii do dymisji. Oczywiście obaj zaprzeczają jakimkolwiek nadużyciom. W następstwie tego skandalu, w tym samym miesiącu zrezygnował ze stanowiska wieloletni szef sztabu Zełenskiego, Andrij Jermak, który oczywiście wszystkiemu zaprzecza.
W lipcu 2026 roku Fiodorow został odwołany ze stanowiska ministra obrony po konflikcie z głównodowodzącym sił zbrojnych, Ołeksandrem Syrskim. Konflikt dotyczył po części strategii, a po części reformy zamówień publicznych – rzekomo zagrażającej głęboko zakorzenionym interesom – którą Fiodorow chciał przeforsować. Podobnie jak rok wcześniej, wybuchły masowe protesty społeczne.
5 sierpnia Olha Stefaniszyna, była wicepremier ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej, była minister sprawiedliwości i była ambasador Ukrainy w USA, została oskarżona o nielegalne wzbogacenie i składanie fałszywych oświadczeń majątkowych. Oczywiście zaprzecza tym zarzutom.
Iryna Mudra, zastępca szefa gabinetu prezydenckiego Zełenskiego, która nadzorowała reformę sądownictwa i specjalny trybunał ds. rosyjskiej agresji, została zdymisjonowana przez prezydenta 19 sierpnia. Jego decyzja zapadła po tym, jak ukraińskie agencje antykorupcyjne wszczęły nowe śledztwo w sprawie zarzutów prania pieniędzy.
To nie tylko kilka niepowiązanych ze sobą kryzysów. Są one symptomatyczne dla oskarżenia wysuniętego przez Fiodorowa: że korupcja doprowadziła do systemowego kryzysu rządzenia.
Fiodorow nie wspomniał wprost, że korupcja jest jakimś szczególnym zjawiskiem charakterystycznym dla czasu wojny. Nie. Ma świadomość, że Ukraina jest systemowo pogrążona w korupcji.
Nowy kraj wyłonił się po upadku Związku Radzieckiego z gospodarką w dużej mierze przejętą przez wąskie grono oligarchów, którzy kontrolowali przemysł, media i – w różnych momentach – samą prezydenturę.
Pomarańczowa rewolucja z 2004 roku i Euromajdan dekadę później były wyraźną reakcją na powszechne oburzenie na korupcję w sferze publicznej . Sam Zełenski został wybrany w 2019 roku, opierając swój program w dużej mierze na walce z korupcją.
Wojna zmieniła nie tyle podstawową motywację korupcji – ludzką chciwość, czystą i prostą – ile możliwości jej realizacji. Aukcje prywatyzacyjne lat 90. i schematy handlu gazem z lat 2000. stworzyły klasę oligarchów, którzy zdominowali ukraińską politykę na ostatnie trzy dekady. Kontrakty na zamówienia publiczne i fundusze na odbudowę z lat 20. XXI wieku to po prostu nowe aktywa do wzięcia, o które walczą teraz ci sami oligarchowie.
Można jednak argumentować, że szkody, jakie wyrządzają, są spotęgowane przez wojnę. Fikcyjny kontrakt z 2023 roku na niedostarczoną amunicję o wartości około 40 milionów dolarów pozostawił krytyczną lukę w i tak już napiętym budżecie obronnym, nadwyrężając możliwości frontu.
Program o wartości 100 milionów dolarów z 2025 roku, który uszczuplił fundusze przeznaczone na ochronę ukraińskiej sieci energetycznej zaszkodził zarówno gospodarce, jak i sprawił, że życie zwykłych Ukraińców stało się jeszcze trudniejsze, szczególnie w okresie zimowym.
Kryzys sięga teraz głęboko do ukraińskiego parlamentu. W dniu, w którym Mudra została oskarżona, ukraińska parlamentarna komisja ds. egzekwowania prawa zablokowała pięć projektów ustaw mających na celu wzmocnienie walki z korupcją. Projekty te stanowią niepodlegający negocjacjom wymóg UE, aby do końca roku przekazać Ukrainie ponad 2 miliardy euro pomocy i stanowią kluczowy punkt na liście zadań Kijowa w negocjacjach akcesyjnych.
Skorumpowany system „chroni się sam”
Film Fiodorowa jest zarówno wyrazem głęboko odczuwanej, osobistej krzywdy, jak i diagnozą systemu, którego naprawa może okazać się niemożliwa. Fiodorow twierdził , że jego własne reformy zamówień publicznych Ministerstwa Obrony, warte miliardy dolarów rocznie, doprowadziły do utraty stanowiska.
„Stary system” – powiedział, nie wymieniając bezpośrednio nazwiska Zełenskiego – „zbyt często żyje według własnych zasad. Chroni się. Boi się zmian”.
Asymetria, którą opisuje, jest rażąca: reformatorzy są zwalniani, podczas gdy osoby z powiązaniami podobnymi do tych, które były zamieszane w skandal z listopada 2025 roku, wydają się unikać oskarżenia .
Kiedy Zełenski został wybrany w 2019 roku, położenie kresu korupcji wydawało się kwestią woli politycznej. Ale jeśli Zełenski kiedykolwiek miał taką wolę, to wielu jego otoczenie najwyraźniej jej nie miało. Po czterech i pół roku wojny na pełną skalę, korupcja jest teraz zakorzeniona w sektorach – zaopatrzeniu w broń, kontraktach na obronę przeciwlotniczą, ochronie sieci energetycznych – gdzie niepowodzenia kosztują życie żołnierzy i dodatkowo pogłębiają nędzę zwykłych Ukraińców.
Przetrwanie Ukrainy jako niepodległego państwa zawsze zależało od tego, czy nie przegra wojny z Rosją. Ale w równym stopniu zależy od wygrania wojny z systemem, który jak to ujął Fedorow, wciąż „boi się zmian”. Rozwiązanie Fedorowa, jakim jest przeprowadzenie wyborów, raczej nie okaże się rozwiązaniem samym w sobie – a presja Zachodu ma wyraźne ograniczenia.
Jednak bez rozwiązania problem będzie się pogłębiał i prowadził do pogłębiania się alienacji między państwem a społeczeństwem na Ukrainie. Znalezienie i wdrożenie sensownego rozwiązania będzie niemożliwe bez zmiany kultury wśród ukraińskich elit. To zadecyduje o tym, jak dobrym przywódcą w czasie wojny okaże się Zełenski i jak szczerze jego partnerzy będą wspierać nie tylko jego, ale i przetrwanie demokratycznej Ukrainy.


