Zobacz również

Izrael w 2 lata wybił więcej Palestyńczyków niż wynosi łączna liczba ofiar współczesnych konfliktów!

ONZ, opierając się na statystykach Ministerstwa Zdrowia Gazy podaje, że od czasu rozpoczęcia przez Izrael kampanii wojskowej przeciwko Hamasowi w Strefie Gazy zginęło ponad 62 000 osób. Dodatkowo 1000 Palestyńczyków zginęło na Zachodnim Brzegu.

Statystyki nie rozróżniają żołnierzy od cywilów. Jednak izraelscy urzędnicy państwowi konsekwentnie twierdzą, że ich wojsko dokłada wszelkich starań, aby zminimalizować straty wśród ludności cywilnej.

Jak powiedział w 2024 roku Ophir Falk, doradca ds. polityki zagranicznej premiera Izraela Benjamina Netanjahu :

„Każda ofiara wśród ludności cywilnej to z pewnością tragedia. Izrael dąży do minimalizacji ofiar wśród ludności cywilnej, podczas gdy Hamas dąży do ich maksymalizacji”.

Falk dodał:

„Staramy się je zminimalizować z dwóch głównych powodów… po pierwsze, jest to słuszne. Jesteśmy jedynym krajem żydowskim na Ziemi i naszą polityką jest minimalizowanie ofiar wśród ludności cywilnej. Po drugie, jest to skuteczne”.

Mówiąc „skuteczne” ma na myśli, że krzywdzenie cywilów może przynieść odwrotny skutek. Może to doprowadzić do utraty krajowego i międzynarodowego poparcia dla wojny, a także do nasilenia palestyńskiego oporu.

Izraelskie media szczegółowo opisują „szeroko zakrojone środki”, które Siły Obronne Izraela (IDF) podjęły, aby zapewnić bezpieczeństwo cywilom w Strefie Gazy. Powtarzały też takie stwierdzenia, jak :

„To, co IDF robi w Strefie Gazy podczas tej wojny, jest bezprecedensowe w wojnie miejskiej, zarówno pod względem tempa, jak i ostrożności”.

Izraelscy urzędnicy kwestionują liczbę palestyńskich cywilów, którzy zginęli w Strefie Gazy. Niektórzy twierdzą nawet , że ministerstwo zdrowia Gazy i ONZ „skłamały” na temat liczby palestyńskich cywilów zabitych w wojnie.

Jednak dane z tajnej bazy danych izraelskiego wywiadu wojskowego, o których niedawno doniósł dziennik „Guardian”, wskazują, że 83% Palestyńczyków zabitych przez izraelskie siły w Strefie Gazy w maju to cywile .

Zapobieganie szkodom dla ludności cywilnej

Ochrona ludności cywilnej w czasie wojny nie zawsze była traktowana jako coś oczywistego. Stany Zjednoczone zaczęły podkreślać konieczność minimalizacji nieumyślnych szkód wyrządzonych ludności cywilnej, czyli „strat ubocznych”, dopiero po zakończeniu wojny w Wietnamie w 1975 roku.

Nieumyślne zabijanie cywilów i masakry, takie jak w My Lai , gdzie w 1968 roku żołnierze amerykańscy zabili aż 500 nieuzbrojonych wietnamskich mieszkańców wsi, spotkały się z powszechnym potępieniem. Środki ostrożności mające na celu uniknięcie szkód dla ludności cywilnej, znane jako „ofiara cywilna” lub „łagodzenie szkód dla ludności cywilnej”, zostały od tego czasu stopniowo włączone do operacji wojskowych USA.

W latach 90. XX wieku Stany Zjednoczone rozwinęły praktykę dokonywania szacunków potencjalnych strat wśród ludności cywilnej przed atakiem – szacunków strat ubocznych . Została ona udoskonalona w czasie wojen po 11 września.

Jeśli szacuje się, że straty wśród ludności cywilnej przekroczą pewien próg i będą nieproporcjonalne do spodziewanej korzyści militarnej operacji, armia USA może zmienić sposób ataku lub w ogóle nie uderzyć. Metody USA mające na celu minimalizację ofiar wśród ludności cywilnej były stale aktualizowane, ostatnio w sierpniu 2022 r. i lipcu 2024 r .

Te środki ostrożności nie zawsze były przestrzegane. Czasami były one łagodzone, gdy Stany Zjednoczone uznały to za uzasadnione. Jednak gdy już je stosowano, wskaźnik zabójstw wśród cywilów spadał .

Impulsem dla armii USA do opracowania tych programów była nie tylko chęć zminimalizowania szkód dla własnej reputacji i chęć przestrzegania prawa wojennego . Chodziło również o uniknięcie tworzenia większej liczby bojowników poprzez zabijanie cywilów.

Amerykański podręcznik polowy dotyczący przeciwdziałania rebelii z 2007 roku podkreśla wagę unikania strat wśród ludności cywilnej. Stwierdza on:

„operacja, w której ginie pięciu rebeliantów, jest kontrproduktywna, jeśli straty uboczne prowadzą do rekrutacji kolejnych 50 rebeliantów”.

Równie ważne było przekonanie obserwatorów, że dokłada się wszelkich starań, aby zapewnić ochronę ludności cywilnej. Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2006 roku przez amerykański think tank RAND Corporation, finansowanego przez siły powietrzne USA:

Podkreślając wysiłki podejmowane w celu ograniczenia liczby ofiar wśród ludności cywilnej (takie jak większa precyzja, mniejsze skutki wybuchu, lepsza weryfikacja celu itd.), Siły Powietrzne i Departament Obrony mogą pomóc w zapewnieniu, że Kongres USA i społeczeństwo nadal będą miały powody, by ufać, że armia amerykańska poszukuje nowych sposobów na ograniczenie prawdopodobieństwa śmierci wśród ludności cywilnej podczas przyszłych operacji wojskowych.

Wykazana determinacja w realizacji filozofii ciągłego doskonalenia może okazać się niezbędna, aby zapewnić to zaufanie w przyszłości, a w przypadku odbiorców zagranicznych – aby w ogóle zbudować zaufanie.

Izrael również zaczął stosować niektóre z tych metod. Wypracował własne, specyficzne dla danego kontekstu praktyki w wojnach z Palestyńczykami i innymi sąsiadami. W rzeczywistości Izrael był pionierem w stosowaniu ukierunkowanych ataków dronów , które – jak twierdził – miały na celu zabicie palestyńskich przywódców bojowników, unikając jednocześnie strat wśród ludności cywilnej.

Jednak śledztwa wykazały , że Izrael złagodził swoje zasady zaangażowania po atakach z 7 października. „New York Times” doniósł, że rozkaz dowództwa wojskowego upoważnił oficerów do ryzykowania zabicia do 20 osób w każdym nalocie na Hamas. W skrajnym przypadku z lipca 2024 roku, atak na przywódcę wojskowego Hamasu, Mohammeda Deifa, zabił co najmniej 90 cywilów i ranił około 300 kolejnych.

Dane izraelskiego wojska pokazują również, że izraelscy urzędnicy nie tylko przesadzili z liczbą zabitych bojowników, ale także, pośrednio, ze stosunkiem liczby ofiar cywilnych do liczby bojowników.

Przed publikacją raportu „Guardiana” izraelscy urzędnicy twierdzili, że wojsko zabiło od 17 000 do 18 000 bojowników Hamasu i innych „terrorystów”. Sugerowali również, że 50% wszystkich ofiar w Strefie Gazy stanowili bojownicy Hamasu lub innych organizacji.

Netanjahu jednocześnie potępił, jak to określił, „oburzające” twierdzenia o liczbie ofiar wśród ludności cywilnej sięgającej 70%.

Jednak dane Izraela pokazują, że rzeczywisty wskaźnik ofiar cywilnych w Strefie Gazy jest znacznie wyższy niż liczba, którą Netanyahu uważa za skandaliczną. Jest on również wysoki w porównaniu z innymi konfliktami. Badania przeprowadzone przez projekt Costs of War , którego byłem współzałożycielem, pokazują, że wskaźnik ofiar cywilnych w wojnach amerykańskich w Iraku i Afganistanie wynosił odpowiednio 68% i 26%.

Cywile nigdy nie zasługują na krzywdę wyrządzoną przez nieostrożność, nieuwagę lub celowe ataki. Jednak biorąc pod uwagę rodzaj wojny, jaką prowadzi Izrael – niszcząc wszystko przy użyciu wszystkich dostępnych środków służących do zrównywania budynków z ziemią oraz nie odróżniając żołnierzy od cywilów – nie dziwi wysoki wskaźnik ofiar wśród ludności cywilnej.

Neta Crawford. Katedra Stosunków Międzynarodowych im. Montague’a Burtona, Uniwersytet Oksfordzki

Autor

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora