Amerykańscy demokraci zyskują drugie życie. Okazało się, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy gubernator Kalifornii, Gavin Newsom staje się młotem na Trumpistów i „dowódcą ruchu oporu” przeciwko samemu Trumpowi.
Sondaż przeprowadzony w sierpniu 2025 roku pokazał, że Newsom odnotował wzrost poparcia wśród Demokratów i niezależnych o poglądach demokratycznych, z 11% w czerwcu do 19% w sierpniu. I wszystko na to wskazuje, że w kontekście wyborów prezydenckich w 2028 roku wyrasta na głównego kandydata Demokratów w tych wyborach.
Co ciekawe, kandydatura Newsoma rozpatrywana była już w 2024 roku, gdy partia musiała podmienić chorego Joego Bidena, jednak jeszcze urzędujący wtedy prezydent publicznie namaścił na swojego następcę Kamalę Harris. Uniemożliwiło to zgłoszenie i zatwierdzenie kandydaturę Newsoma.
Jednak w ciągu ostatnich kilku miesięcy charyzmatyczny były burmistrz San Francisco wyrasta na zdecydowanego lidera opozycji. 27 sierpnia powiedział, że Amerykanie muszą się „obudzić” i uświadomić sobie zagrożenia, jakie – jak twierdzi – stwarza obecna administracja.
Demokraci zrozumieli, że trzeba zmienić język komunikacji. Newsom zaczyna więc mówić Trumpem, Nie jest to coś, co Demokraci dotychczas robili, ale czasy wymogły zmiany.
Jednym z tych kanałów komunikacji jest wykorzystanie sztucznej inteligencji – powstaje więc masa informacyjna niskiej jakości, masowo produkowany content generowany przez sztuczną inteligencję, zaprojektowany w celu manipulowania algorytmami platform mediów społecznościowych. Wszystko w celu zwiększenia zasięgu.
W ciągu ostatnich kilku tygodni zespół Newsome’a opublikował w mediach społecznościowych liczne wiadomości naśladujące i wyśmiewające Donalda Trumpa.
Na przykład w tym miesiącu zespół Newsome’a opublikował na X wiadomość z wygenerowanym przez sztuczną inteligencję wizerunkiem gubernatora w koronie na okładce magazynu Time, opatrzoną podpisem: „Niech żyje król”.
Następnego dnia to samo konto ponownie opublikowało wygenerowane przez sztuczną inteligencję zdjęcie muskularnego Newsoma trzymającego amerykańską flagę z podpisem: „Pokładamy ufność w Gavinie”.
Niestety podejście to daje efekty. Oznacza to, że zaproponowany przez Trumpa rozszerza sie na całą debatę publiczną w USA. Zespół Newsome’a opublikowała również gadżety parodiujące Trumpa, a w pierwszym dniu sprzedaży zebrano 100 000 dolarów.
Wykorzystanie przez Newsome’a tych tworzonych przez sztuczną inteligencję treści może na nowo zdefiniować sposób, w jaki Demokraci będą atakować Republikanów w przyszłości.
Newsom nie usprawiedliwiał obrania takiej drogi. Zapytany niedawno przez stację Fox LA o to nowe podejście, powiedział:
„Zmieniłem się, fakty się zmieniły; my (Demokraci) musimy się zmienić”.
Gubernator Kalifornii nie jest jedynym Demokratą, który sprzeciwił się Trumpowi. Podczas gdy Demokraci w Kongresie są ograniczeni przez republikańską większość zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie, wybrani urzędnicy Demokratów w rządach stanowych ciężko pracują, by stawić czoło Trumpowi.
Kiedy Trump ustanowił Gwardię Narodową Kalifornii na szczeblu federalnym, aby położyć kres publicznym protestom przeciwko działaniom agencji Immigration and Customs Enforcement, Newsom i prokurator generalny Kalifornii, Rob Bonta, pozwali Trumpa, ministra obrony Pete’a Hegsetha i Departament Obrony.
Newsom i Bonta argumentowali, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia konstytucyjne, ponieważ podjął takie działanie bez zgody gubernatora. Newsom stanowczo oświadczył:
„Prezydent nie jest królem i nie stoi ponad prawem”.
Sąd apelacyjny pozwolił Trumpowi zachować kontrolę nad Gwardią Narodową, dopóki toczył się proces. Proces federalny rozpoczął się w San Francisco 11 sierpnia , a wyrok nie został jeszcze ogłoszony.
Oprócz wydania Departamentowi Obrony nakazu utworzenia specjalistycznych jednostek Gwardii Narodowej, Trump zagroził również wysłaniem wojsk do innych miast kontrolowanych przez Demokratów, takich jak Baltimore i Nowy Jork, w których wg Trumpa władze stanowe nie radzą sobie z falą przestępczości.
26 sierpnia, w elokwentnym, ale pełnym buntu przemówieniu, gubernator Illinois JB Pritzker ostrzegł Trumpa, aby nie wysyłał wojsk do Chicago:
„Panie Prezydencie, proszę nie przyjeżdżać do Chicago. Nie jest pan tu ani chciany, ani potrzebny” – powiedział Pritzker .
Podobnie jak Newsom, Pritzker stwierdził, że determinacja Trumpa, by użyć wojska w celu zmniejszenia przestępczości w miastach kontrolowanych przez Demokratów w całym kraju, miała na celu „przygotowanie gruntu pod obejście naszej demokracji, militaryzację naszych miast i zakończenie wyborów”.
„Gdyby coś takiego działo się w jakimkolwiek innym kraju, bez trudu nazwalibyśmy to po imieniu – niebezpiecznym przejęciem władzy” – powiedział Pritzker.
Trump od połowy sierpnia wykorzystuje Gwardię Narodową jako narzędzie egzekwowania prawa w Waszyngtonie, kolejnym mieście kontrolowanym przez Demokratów. Prezydent USA wysłał wojska wraz z pojazdami opancerzonymi do stolicy kraju, gdzie, jak twierdził, brutalna przestępczość wymknęła się spod kontroli. Chociaż początkowo żołnierze byli nieuzbrojeni, w zeszłym tygodniu urzędnicy poinformowali, że członkowie Gwardii Narodowej otrzymali zezwolenie na noszenie pistoletów M17 lub karabinów M4.
Według danych opublikowanych przez Departament Policji Metropolitalnej Waszyngtonu, liczba przestępstw z użyciem przemocy osiągnęła najniższy poziom w 2024 roku od 30 lat.
Tendencja wydaje się utrzymywać w 2025 roku, gdzie liczba przestępstw z użyciem przemocy spadła o 26% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, a liczba rozbojów spadła o 28%. Demokratyczna burmistrz Waszyngtonu, Muriel Bowser, nazwała wysłanie wojsk przez Trumpa „autorytarnym natarciem”.
Wdług sondażu Reuters/Ipsos przeprowadzonego w ostatnim tygodniu sierpnia, tylko 38% Amerykanów poparło działania Trumpa, a 46% było im przeciwnych.
Po tym, co wydawało się dobrym początkiem roku dla Trumpa, jego notowania są niepewne. Ponieważ do wyborów uzupełniających pozostał nieco ponad rok, Republikanie muszą uważnie śledzić sondaże, jeśli chcą utrzymać większość w Izbie Reprezentantów i Senacie.
Nie jest jasne, czy sprzeciw Newsome’a wobec administracji jest początkiem jego kampanii przed wyborami w 2028 r., ale nie zaszkodziłoby mu ugruntowanie swojej pozycji jako krajowej postaci politycznej – wizerunku, na którym mógłby budować kampanię przed wyborami w 2028 r.




