Zobacz również

Elon Musk mówi, że Tesla nie jest już firmą motoryzacyjną

W rozmowie z inwestorem, Musk przyznał, że nie widzi ograniczeń dla rynku robotów dwunożnych, a klienci wydadzą niewyobrażalne pieniądze, aby kupić robota, który zastąpi człowieka wykonując każde możliwe zadanie.

Ciężko analizować wszystkie biznesy Elona Muska. Nie ma miesiąca bez jego wypowiedzi, zachowania i oświadczenia, które poddają w wątpliwość sens jego działalności. Jej jak typowa koreańska firma, której działalność opiera się na bałaganie i szaleństwie, a jednak jakoś to wszystko działa.

Nie inaczej jest teraz, gdy okazało się, że Musk odbył miesiąc temu rozmowę z jednym z inwestorów. W jej trakcie dyrektor generalny Tesla Motors oświadczył, że Tesla nie jest już firmą samochodową.

Czym zatem jest przedsiębiorstwo Elona Muska – otóż wg jego przywódcy jest to firma zajmująca się robotyką i sztuczną inteligencją, a samochody są tylko środkiem do osiągnięcia tego celu.

Tesla opublikowała nowy film pokazujący jego najnowsze osiągnięcie: humanoidalnego robota Optimus.

Jak widać na filmie, czynności wykonywane przez nową „zabawkę” Muska odbiegają od dynamicznego robota firmy Boston Dynamics, którego konstrukcja biegała, robiła fikołki, pokonywała przeszkody, podnosiła ciężary – i robiła to naprawdę sprawnie i szybko.

To, co pokazuje Optimus odbiega od znanego nam już wizerunku, a tempo w jakim robot pracuje wydaje się adekwatne do warunków pracy, jakie Elon zapewnia swoim pracownikom.

Wydaje się po prostu, że pomysł na Optimusa jest prosty – zastąpić pracowników Tesli na całym świecie humaidalnym robotem. W końcu nie od dziś wiadoma jest niechęć Muska do tak zwanego wsadu ludzkiego w jego firmach.

Z drugiej strony Optimus może mieć zastosowanie w podboju Księżyca i Marsa, realizowane przez firmy Muska. W końcu ktoś musi przygotować instalacje w oczekiwaniu na ludzi, którzy zasiedlą obydwa ciała niebieskie.

W rozmowie z inwestorem, Musk przyznał, że nie widzi ograniczeń dla rynku robotów dwunożnych, a klienci wydadzą niewyobrażalne pieniądze, aby kupić robota, który zastąpi człowieka wykonując każde możliwe zadanie.

Oczywiście wszystkie opowieści Elona Muska są nieprawdopodobnie atrakcyjne dla naiwnych kontrahentów, jednak nie można oprzeć się wrażeniu, że służą głównie wyciągnięciu jak największej ilości pieniędzy od klientów, inwestorów oraz funduszy federalnych.

Autor

  • Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

    View all posts
Przemysław Saracen
Przemysław Saracen
Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora