Nigdy nie przepadałem za śledziem, a smażonego po prostu nie cierpię. Jest jednak coś wyjątkowego w śledziku w occie. Nieco mniej podchodzi mi ta ryba w śmietanie, ale ponieważ są jego fanatycy, nie widzę problemu by zachęcić was do samodzielnego przyrządzenia śledzia w śmietanie.
Lecimy!
- pół kg śledzi
- pół litra mleka
- jedno winne jabłko
- dwie duże cebule
- sok z połowy cytryny
- szklanka kwaśnej śmietany
- dwie łyżki posiekanej natki pietruszki
- cukier, sól i pieprz do smaku
Śledzie moczyć kilka godzin w wodzie, by nie były zbyt słone, a następnie obrać je ze skóry i ości. Zalać mlekiem i odstawić na godzine.
Duże jabłko umyć, obrać i zetrzeć na grubym sicie. W trakcie ucierania skropić je sokiem z cytryny, aby nie ściemniało. Cebulę obrać i pokroić w cienkie plastry, po czym ułożyć na sicie i przelać wrzątkiem, by straciła zbyt ostry smak.
Wymoczone śledzie osuszyć na czystej ściereczce lub papierowym ręczniku, a następnie pokroić w dzwonka. Następnie ułożyć na podłużnym półmisku, możne je delikatnie skropić sokiem z cytryny.
Obłożyć śledzie sparzonymi plasterkami cebuli i startym jabłkiem. Śmietanę doprawić do smaku solą, pieprzem, odrobiną sukru i polać nią śledzie.
Dobrze schłodzić potrawę w lodówce, a przed podaniem udekorować natką pietruszki.

