111 Antologia Babińca Literackiego to zwieńczenie wieloletniej działalności niezwykłych osób. W obu jej wydaniach znalazły się wiersze łącznie ponad stu polskich poetek, które w latach 2016-2024 opublikowały swoje utwory na łamach Babińca Literackiego. Możliwość opiekowania się tym projektem po raz drugi jest dla mnie zatem ogromnym przywilejem.
Sama inicjatywa, jaką jest Babiniec Literacki, powstała w 2016 roku dzięki Joannie Fligiel. Cała koncepcja od początku ukierunkowana była na promocję poezji polskich autorek, co na przestrzeni lat spotkało się z wyjątkowo pozytywnym odbiorem. Jeśli chodzi o liczbę odbiorców oraz zasięgi, obecnie Babiniec stanowi jedną z większych stron tego typu.
Praca nad antologią wymaga przede wszystkim zebrania i uporządkowania ogromnego materiału. Facebookowa strona Babińca publikuje zarówno wiersze polskie, przekłady wierszy zagranicznych, jak i fragmenty prozy. Z przyczyn organizacyjnych i chęci skupienia się na rodzimych autorkach zdecydowałyśmy, by w zbiorze znalazły się wyłącznie wiersze polskie. Wczytanie się w materiał z kilku lat – a warto wspomnieć, że utwory na Babińcu publikowane są codziennie od 2016 roku – stanowiło logistyczne wyzwanie i niosło za sobą wielką odpowiedzialność za to, w jakim rytmie zatętni cała książka.
Wiersze to utwory intymne, w dodatku charakteryzujące się dużą różnorodnością. Jedne mówią o codzienności, drugie o zachwycie nad maleńkością, inne o ciele lub bolesnej utracie.
Decydowanie o tym, które z nich znajdą się w składzie, a które finalnie trzeba będzie odrzucić,
nie było łatwe, lecz dwukrotnie udało się nam przejść ten proces bardzo ugodowo. Jako redakcja chciałyśmy zawrzeć w książce zarówno głosy autorek już znanych, jak i debiutujących, nie narzucając przy tym żadnej hierarchii. W ten sposób wśród stu jedenastu kobiet znalazły się m.in. Wioletta Grzegorzewska, Kamila Janiak, Krystyna Dąbrowska, Justyna Bargielska, Elżbieta Lipińska czy Joanna Lech, jak również poetki, które dopiero zaczynały.
Niezależnie od dorobku, autorki udzielały nam pisemnej zgody na publikację. W imieniu Olgi Sipowicz [Kory], która zmarła w 2018 roku, zgody tej udzielił nam mąż artystki, Kamil Sipowicz.

W przypadku drugiej antologii prace wyglądały bardzo podobnie – z tą różnicą, że do przejrzenia trafiły utwory z kolejnych lat – 2020-2024. Sama liczba zawarta w tytule jest symboliczna, a dla mnie także osobista, o czym pisałam w posłowiu pierwszej edycji.
Jeśli chodzi o drogę od pomysłu, przez organizację i skład książki, aż do wydania, uważam, że mamy wyjątkowe szczęście. Redakcja złożona z kobiet, które wierzą w sens istnienia tej literackiej inicjatywy, zdecydowanie ułatwia współpracę. Ponadto w obu przypadkach pieczę nad papierowym wydaniem objął Rafał T. Czachorowski z Fundacji Duży Format, dzięki czemu obie edycje antologii, zarówno z lat 2016-2019, jak i 2020-2024, cechują się takim samym formatem i pasują do siebie pod względem wizualnym. Za szatę graficzną ponownie odpowiadała Daria K. Kompf, a jej propozycje idealnie wpisały się w charakter całości.

Warto także podkreślić, że 111. Antologia Babińca Literackiego 2020-2024 ukazała się przy wsparciu Instytutu Książki w ramach programu wydawniczego Inne Tradycje, a dofinansowanie tego projektu pochodzi ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach dotacji celowej Nr 3/DF-VII/2026. Jest to dla nas dodatkowy sygnał, że projekt, w który jako redaktorki włożyłyśmy serce, znajduje swoje miejsce na kulturalnej mapie polskiej literatury.
Kiedy ukazuje się ten artykuł, książka znajduje się już w rękach autorek i czytelników. Gościła m.in. na V Nyskiej Nocy Poetów, znalazła swoje miejsce także podczas 25. Ogólnopolskiego Spotkania Poetów „Biała Lokomotywa”, organizowanego na początku września przez jedną z redaktorek Babińca Literackiego, Darię Danutę Lisiecką.

I choć moja praca zakończyła się w momencie wydania, to jako redaktorka projektu wciąż podchodzę do niego z olbrzymią czułością. Podobnie jak wszyscy zaangażowani, zastanawiam się, czy utwory wybrane do zbioru zbudują wspólną historię, czy może pozwolą na wyczytanie spomiędzy ich wersów własnej, osobnej opowieści. I, co chyba najważniejsze, czy format antologii sprosta wyzwaniom współczesnego świata i przetrwa jako poetycki koncept – i jako literacki zapis historii współczesnych kobiet.
Ale na te pytania odpowiedzieć mogą już wyłącznie czytelnicy.


