Zobacz również

Poznaj korzyści płynące z przeklinania

Znasz to uczucie, gdy nieoczekiwanie uderzasz głową w szafkę, a z twoich ust wydostaje się soczyste przekleństwo? Gwałtowne, głośne i… dające ulgę? Badania wykazały, że przeklinanie nie są efektem braku dobrych manier, lecz… Zresztą, przeczytaj sam.

Przeklinanie wcale nie oznacza braku kultury. Jest raczej odruchem głęboko zakorzenionym w strukturze ludzkiego ciała, czerpiącym z sieci neuronowych w mózgu i autonomicznym układzie nerwowym, co ma pomóc nam przetrwać ból i szok.

Dziękujemy, że jesteś z nami! Wesprzyj Srebrny Kompas i pomóż rozwijać wolne od pogoni za klikami dziennikarstwo. Pomóż nam prezentować pozytywne i wartościowe treści. Dziękujemy!

Badania pokazują, że dobrze wypowiedziane przekleństwo może uśmierzyć ból, regulować pracę serca i pomóc organizmowi w regeneracji po stresie. Wydaje się, że sporadyczny wybuch złości nie jest oznaką moralnej porażki – to wrodzony odruch obronny.

Impuls do przeklinania zaczyna się znacznie poniżej poziomu świadomej mowy. Większość języka codziennego ma swoje źródło w korze mózgowej, gdzie idee przekształcają się w słowa. Jednak przeklinanie uruchamia znacznie starszą sieć – układ limbiczny, który odpowiada za emocje, pamięć i reakcje przetrwania.

Ważnymi częściami układu limbicznego są ciało migdałowate, działające jak system alarmowy emocji oraz jądra podstawy, czyli grupa połączonych struktur, które pomagają kontrolować ruch i automatyczne zachowania, w tym instynktowną wokalizację.

Obszary te wysyłają szybkie sygnały do ​​pnia mózgu zanim część mózgu odpowiedzialna za myślenie zdąży zareagować. Dlatego słowa wychodzą tak szybko – to część pradawnego odruchu, który przygotowuje ciało do reakcji na nagły wstrząs lub ból.

Wybuch aktywuje autonomiczny układ nerwowy, który tymczasowo przyspiesza tętno, podnosi ciśnienie krwi i zwiększa czujność. Mięśnie napinają się, gdy kora ruchowa i szlaki rdzeniowe przygotowują kończyny do działania – odruchowo przygotowując ciało do obrony lub wycofania się.

Następnie dołącza głos napędzany gwałtownym skurczem przepony i mięśni międzyżebrowych, który wtłacza powietrze przez krtań w jednym, gwałtownym wydechu. Nawet skóra reaguje : gruczoły potowe się aktywują i zachodzą drobne zmiany elektryczne, a drobne kropelki wilgoci oznaczają emocjonalny podpis ciała.

Głęboko w mózgu przysadka mózgowa i szara część istoty szarej w śródmózgowiu uwalniają beta- endorfiny i enkefaliny, naturalne środki przeciwbólowe organizmu. Substancje te uśmierzają ból i dają lekkie poczucie ulgi, zamieniając mowę w czynność fizyczną – mobilizując oddech, mięśnie i krew, zanim ciało wróci do stanu spokoju.

Ta zintegrowana reakcja – od mózgu, przez mięśnie, skórę – wyjaśnia, dlaczego ostre przekleństwo może wydawać się jednocześnie instynktowne i satysfakcjonujące.

Jak przeklinanie uśmierza ból

Najnowsze badania pokazują, że przeklinanie może faktycznie zmienić poziom bólu, jaki ludzie są w stanie znieść. W 2024 roku przeanalizowano badania dotyczące łagodzenia bólu przez przeklinanie i znaleziono dowody na to, że osoby powtarzające słowa tabu były w stanie utrzymać ręce w lodowatej wodzie znacznie dłużej niż osoby powtarzające słowa neutralne.

Kolejny raport z 2024 r. wykazał, że przeklinanie może również zwiększać siłę fizyczną podczas wykonywania pewnych zadań, co stanowi kolejne potwierdzenie tezy, że reakcja organizmu jest rzeczywista, a nie wyłącznie psychologiczna.

Sugeruje to, że odruchowe przekleństwo wyzwala coś więcej niż tylko rozładowanie emocjonalne. Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że nagły przypływ automatycznego pobudzenia fizycznego aktywuje naturalne systemy kontroli bólu, uwalniając endorfiny i enkefaliny oraz pomagając ludziom lepiej znosić dyskomfort.

Mniej jasna jest dokładna ścieżka – czy efekt jest czysto fizjologiczny, czy częściowo psychologiczny, obejmujący zmniejszenie samoświadomości, wzrost pewności siebie lub odwrócenie uwagi od bólu. Co ważne, efekt wydaje się najsilniejszy u osób, które nie przeklinają nałogowo co sugeruje, że kluczową rolę odgrywa nowość lub ładunek emocjonalny.

Przeklinanie pomaga również organizmowi w regeneracji po nagłym stresie. W przypadku szoku lub urazu podwzgórze i przysadka mózgowa uwalniają adrenalinę i kortyzol do krwiobiegu, przygotowując organizm do reakcji. Jeśli ten przypływ energii nie zostanie uwolniony, układ nerwowy może pozostać w stanie podwyższonego napięcia, co wiąże się z lękiem, problemami ze snem, osłabioną odpornością i dodatkowym obciążeniem serca.

Badania zmienności rytmu serca – niewielkich zmian między uderzeniami serca kontrolowanych przez nerw błędny pokazują, że przeklinanie może powodować szybki wzrost stresu, a następnie szybszy powrót do równowagi. Ta regeneracja, napędzana wpływem nerwu błędnego na serce pomaga organizmowi uspokoić się szybciej niż w przypadku powstrzymywania się od wypowiadania słów.

Z anatomicznego punktu widzenia, przeklinanie jest jednym z kilku odruchowych aktów wokalnych – obok sapania, śmiechu i krzyku – ukształtowanych przez pradawne obwody neuronalne. Inne naczelne wydają ostre dźwięki pod wpływem bólu lub zagrożenia aktywując te same obszary śródmózgowia, które aktywują się podczas przeklinania u ludzi.

Ten emocjonalny ładunek nadaje wulgaryzmom ich siłę. Słowo tabu łączy umysł i ciało, nadając kształt i brzmienie doznaniom zmysłowym. Uwolnione w odpowiednim momencie, wyraża siebie układ nerwowy – pierwotny i obronny odruch, który przetrwał ewolucję.

Michelle Spear. Profesor anatomii, Uniwersytet w Bristolu

Autor

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora