Zobacz również

Musk odlatuje szybciej niż swoje rakiety i sprzedaje kolejne brednie!

Elon Musk zapowiada, że jego nowa Tesla Roadster będzie wykorzystywała technologie rakietowe rodem z jego innej firmy, SpaceX.

Wywiad Dona Lemona z Elonem Muskiem wzbudził duże zainteresowanie (całość rozmowy znajduje się pod artykułem). Dyrektor generalny Tesli zapowiedział nowy model auta, Roadster oznajmiając, że będzie to pierwszy pojazd, jakiego nigdy wcześniej nie było. Cóż, mając w pamięci rdzewiejący i niebezpieczny dla użytkowników ruchu drogowego Cybertruck, czy losy Hyperloop (hej, ktoś jeszcze pamięta o buńczucznych zapowiedziach Muska w tej sprawie?) coraz mniej informacji pochodzących od ketaminowego księcia nas dziwi.

Otóż Musk zapowiada Teslę Roadster jako połączenie technologii Tesli i SpaceX. Całość, wg Elona już „nawet nie będzie samochodem”.

 „Nie sądzę, żeby ktokolwiek kiedykolwiek wyprodukował coś takiego jak Roadster, który my zrobimy”.

Musk jak zwykle nie wypowiadał się konkretnie na temat technikaliów samochodu skupiając się na tradycyjnych opowieściach z mchu i paproci: to będzie „coś, czego nigdy wcześniej nie było”.

Na podstawie starszych wypowiedzi miliardera można domniemywać, że nowy Roadster może mieć do 10 małych silników rakietowych umieszczonych wokół samochodu, dzięki czemu auto przyspieszy do popularnej setki w czasie krótszym niż sekunda.

Kiedy Lemon zapytał, czy „rakieta”, jak to określił Musk, pozwoli samochodowi latać, Pan Dyrektor odpowiedział:

„Być może. Nie jest to wykluczone. (…) Samochód nie będzie miał dużych skrzydeł, bo duże byłyby nieporęczne na drodze”.

Zaprezentowana po raz pierwszy w 2017 roku Tesla Roadster drugiej generacji była wielokrotnie opóźniana. Jednak w zeszłym miesiącu Musk powiedział, że wersja produkcyjna samochodu zostanie ostatecznie zaprezentowana w 2025 roku.

Autor

  • Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

    View all posts
Przemysław Saracen
Przemysław Saracen
Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora