Biblia oraz pisma starożytnych autorów greckich i łacińskich zawierają liczne przykłady stosunków seksualnych z udziałem wielu partnerów, czy to w „trójkach”, jak mówimy dzisiaj, czy w orgiach seksualnych. Dlaczego w starożytności ludzie uprawiali seks grupowy?
Pierwsze „trójki” pojawiają się w Biblii. Patriarcha Jakub poślubił dwie siostry: starszą Leę i młodszą Rachelę. Rachel nie mogła mieć dzieci z mężem; zazdrościła Lei, która urodziła czterech synów.
Wtedy przyszła jej do głowy myśl:
„Oto moja służebnica Bilha” – powiedziała do Jakuba – „idź do niej i pozwól jej rodzić na moich kolanach, abym i ja mogła mieć z niej syna” (Rdz 30,3).
Rachel proponuje więc mężowi trójkąt. Bilha siada na kolanach pani. Użycza jej można by rzec, swojej waginy, a Rachel w pewien sposób „rozcina się” na dwoje.
Sztuczka działa perfekcyjnie, ponieważ dziewięć miesięcy później Bilha rodzi syna, którego Rachel natychmiast uznaje za swojego. Następnie, licząc na to, że dogoni Leę, Rachel namawia Jakuba do kolejnego trójkąta. Kolejny sukces: Rachel i Bilha rodzą drugiego syna.
Wtedy Lea zaczęła obawiać się utraty przewagi nad siostrą i rywalką. Naśladując Rachelę, również ofiarowała Jakubowi pochwę swojej służącej, kobiety o imieniu Zilpa, którą posadziła sobie na kolanach, oferując mężowi dwie pochwy do penetracji.
Patriarcha nie widział w tym nic złego: chętnie się zgodził, akceptując ten nowy sposób prokreacji. Zilpa urodziła Jakubowi dwóch kolejnych synów. „Jakaż to dla mnie radość!” – wykrzyknęła.
Pomijając społeczne znaczenie tej historii, można podejrzewać, że autor pobłażliwie eksponował całkowitą patriarchalną dominację Jakuba nad żonami, których macierzyńskie pragnienia i rywalizacja jedynie pogłębiają jego podporządkowanie. Szczytem ironii jest to, że to nie Jakub, ale jego żony namawiają go do seksu z dwiema służącymi. I to w słusznej sprawie! Bo jeśli patriarcha mnoży swoje stosunki seksualne, to nie dla własnej przyjemności, lecz po to, by powiększyć swój rodowód, jednocześnie zaspokajając macierzyńskie ambicje dwóch próżnych rywalek…
Absalom i orgia polityczna
Biblia podaje nam również przykład orgii, której znaczenie jest przede wszystkim polityczne. Książę Absalom, syn króla Dawida, buntuje się przeciwko ojcu i przejmuje władzę w Jerozolimie. Wtedy to, za radą jednego ze swoich bliskich współpracowników postanawia odbyć stosunek seksualny z dziesięcioma konkubinami z haremu ojca. Uzurpator wierzy, że to potwierdzi jego męskość, a jednocześnie zmobilizuje jego zwolenników.
„Rozbili więc namiot dla Absaloma na dachu, a Absalom udał się do nałożnic swego ojca na oczach całego Izraela” (2 Samuela 16:22).
Absalom kazał rozstawić namiot na tarasie pałacu królewskiego, w którym opętał dziesięć zgromadzonych przez siebie kobiet, co prawda nie na widoku publicznym ale tak, by wszyscy o tym wiedzieli. Lud, nie mogąc być świadkiem aktów seksualnych władcy, słyszał jedynie jego jęki, podczas gdy płótno namiotu wzmacniało ich ruchy. To spektakularne opętanie królewskich konkubin miało legitymizować władzę następcy, który, mówiąc językiem fallicznym, podążał śladami ojca.
Męskie przyjemności w społeczeństwach patriarchalnych
W starożytnej Grecji seks grupowy miał na celu przede wszystkim zapewnienie przyjemności mężczyznom na stanowiskach władzy. W VI lub V wieku p.n.e. zamożni greccy obywatele Aten i Koryntu organizowali orgie, na które zapraszali ekskluzywne kurtyzany, zwane heterami, aby zabawiały ich pieśniami, tańcami lub pokazami seksualnymi. Podczas tych spotkań goście niekiedy uprawiali seks z tymi samymi prostytutkami, co przedstawiają niektóre pornograficzne malowidła na ceramice.
Grecy nie ukrywali, że ich praktyki seksualne były uznawane za prestiżowe i cenili seks analny oraz oralny. Od mężczyzn wolnych w istocie zawsze oczekiwano zajmowania pozycji seksualnej uważanej za wyższą: byli to ludzie, którzy „czerpali przyjemność” poprzez eksploatowane przez siebie ciała.
Niektóre luksusowe prostytutki mogły być wynajmowane przez kilku mężczyzn jednocześnie. Ten „wspólny” układ obniżał koszt usług młodej kobiety, który był dzielony między jej klientów, a także pozwalał znajomym cieszyć się jej towarzystwem w tym samym czasie, w chwili uważanej za serdeczną i świąteczną.

Potępiona kobieca hiperseksualność
Starożytne teksty wspominają również o kobiecych przyjemnościach. Afrodyta, Wenus dla Rzymian , jest opisywana jako prawdziwa bogini, uwolniona od ograniczeń patriarchalnego społeczeństwa. Wybiera sobie kochanków, zarówno spośród bogów, jak i ludzi. Jej mąż, bóg Hefajstos, jest postrzegany jako niedorzeczny i bezsilny.
Jednak tylko ta wielka bogini, jako bogini miłości i piękna, ma prawo sypiać z kimkolwiek zechce. Kobiety nie mają tego boskiego przywileju.
W ten sposób Kleopatra, królowa Egiptu, została zniesławiona przez rzymskich pisarzy za rzekome stosunki seksualne z wieloma kochankami. Jako nienasycona postać kobiety hiperseksualnej miała nawet sypiać z własnymi niewolnikami – szczyt absurdu w oczach patriarchalnego społeczeństwa rzymskiego.
W I wieku n.e. rzymska cesarzowa Messalina również została potępiona, a następnie zamordowana przez swojego męża, cesarza Klaudiusza, za niewierność. Pliniusz Starszy wspomina, że uprawiała seks z 25 kochankami dziennie i organizowała orgie seksualne w pałacu cesarskim (Pliniusz Starszy, Historia naturalna X, 83).
Podobno chodziła nocami do rzymskich domów publicznych, gdzie uprawiała prostytucję, wyłącznie dla przyjemności.
W rzeczywistości Kleopatra i Messalina uosabiają strach rzymskiego społeczeństwa fallokratycznego przed kobiecą hiperseksualnością postrzeganą jako potworność. Ideałem dla Rzymian było, aby kobieta znała tylko jednego mężczyznę na raz: swojego męża. Nazywana po łacinie univira była uważana za idealną żonę.
Lojalność, cecha kobieca
W starożytności grecko- rzymskiej wierność seksualna lub romantyczna była postrzegana wyłącznie jako cecha kobieca. Grecki bohater Odyseusz daje nam tego doskonały przykład w Odysei Homera: podczas podróży po Morzu Śródziemnym bohater nawiązuje romanse z kilkoma kochankami takimi jak Kirke czy Kalipso, podczas gdy jego żona Penelopa cierpliwie czeka na niego w swoim domu na Itace, gdzie odrzuca wszystkich zalotników.
Wierność małżeńska jest logicznie postrzegana jako przedłużenie dziewictwa przedmałżeńskiego, kolejnej cechy uważanej za wyłącznie kobiecą. Kobiety nie są postrzegane jako osoby panujące nad swoimi ciałami, które do nich nie należą.
Natomiast narzeczony a później mąż, mogli utrzymywać dowolne stosunki seksualne z ludźmi, mężczyznami i kobietami, obcokrajowcami lub osobami o niższym statusie: prostytutkami obu płci, niewolnikami, dziewczętami i chłopcami niebędącymi obywatelami. Społeczeństwa greckie i rzymskie cechowały się fundamentalną nierównością w tym sensie, że prawo nie było takie samo dla wszystkich. Opierały się one na trzech fundamentalnych opozycjach: mężczyźni/kobiety, obywatele/obcokrajowcy oraz panowie/niewolnicy.
Pornografia dla śmiechu… a jednocześnie przypominająca nam o dominującej moralności
W Pompejach odkryto rzymskie freski przedstawiające seks grupowy. Powstały w I wieku n.e. w celach humorystycznych i moralnych: miały rozśmieszyć widza i przekazać przesłanie moralne .
Ten humor seksualny odzwierciedla ówczesną moralność, o czym świadczy scena seksu we trójkę widoczna w szatniach podmiejskich łaźni w Pompejach. Widzimy mężczyznę sodomizowanego przez innego mężczyznę, podczas gdy on sam penetruje kobietę na czworaka.
Obraz ten można porównać do historii cudzołóstwa, opowiedzianej przez starożytnego powieściopisarza Apulejusza. Mąż, niespodziewanie wracając do domu, przyłapuje żonę z młodym kochankiem. Nie bez ironii oświadcza, że nie będzie jej ścigał za cudzołóstwo, ponieważ podziela jego gusta. Woli więc narzucić im pojednanie, „we troje w jednym łożu” (Apulejusz, Metamorfozy, IX, 27).
Kolejna scena przedstawia czterech partnerów: mężczyzna po lewej penetruje mężczyznę po swojej prawej, który otrzymuje fellatio od kobiety, która z kolei otrzymuje kunnilingus od kobiety znajdującej się najdalej na prawo. Mężczyzna po lewej stronie zajmuje pozycję dominującą, działając wyłącznie dla własnej przyjemności. Wskazuje widzowi prawą ręką, dając wyraz odczuwanej przyjemności. To on jest zwycięzcą w tej scenie, która rozgrywa się jako swoista walka między czterema partnerami, z których trzech jest uległych.
Rzymskie obrazy pornograficzne celebrują zatem satysfakcję seksualną, postrzeganą jako uzasadnioną, osób dominujących. Mają one również na celu rozśmieszenie tych samych dominujących mężczyzn, zawsze w odniesieniu do oczekiwań i uprzedzeń ich fallokratycznej moralności seksualnej.

Spotkanie z boskością: mistyczna orgia
Starożytne orgie można również rozpatrywać w kontekście religijnym. Według łacińskiego historyka Liwiusza, wyznawcy boga Bachusa oddawali się wszelkiego rodzaju stosunkom cielesnym podczas nocnych ceremonii, zarówno seksualnych, jak i mistycznych, zwanych bachanaliami.
„Wino, noc, mieszanie się płci i wieków wkrótce zgasiły wszelkie uczucia skromności, a ludzie oddawali się wszelkiego rodzaju występkom, każdy znajdując zaspokojenie swojej ulubionej namiętności” (Liwiusz, Historia rzymska , XXXIX, 8-19 ).
Czy te starożytne bachanalia mogą być przodkami libertyńskich przyjęć, które są obecnie modne w niektórych stolicach Zachodu?




