fbpx
piątek, 18 czerwca, 2021
18.7 C
Sobótka

Acid Drinkers „High Proof Cosmic Milk”. Polski metal na światowym poziomie!

Sukces „The Triptic” grupy Sweet Noise przypomniał mi o zespołach, które swego czasu miały szanse na zaistnienie na zachodnich rynkach.

Pomijam Vadera i Behemota, bo to nisza. Jasne, wybitni, ale w ramach swojego gatunku. A ja mam na myśli takie rockowe granie, które pozwoli zaistnieć, choćby na pewien czas w mainstreamie. No dobrze, trash trudno zaliczyć do stricto rockowego grania, ale hej! Metallica jak zaczynała?

Rock, ten ciężki od dawna ma się tam dobrze. Ostatnie odsłuchania System Of A Down przypomniały mi o Illusion. Zwłaszcza, że obydwa zespoły mają identyczne riffy w swoich songach. Fantastyczny przypadek, który tym bardziej świadczy o tym, że miejsce Illusion było tam, na zachodzie.

Ale pałęta mi się po łepetynie inny zespół: Acid Drinkers. Zespół, który mógł być czołowym bandem na skalę międzynarodową, a skończył jako polski „Motorhead”. Żeby było jasne; lubię zespół Lemmy` ego, ale umówmy się, to band, który gra wciąż to samo, dla tej samej grupy słuchaczy. Tak, wiem, że to legenda mocnego grania. Jasne, ma to kopa, jest miłe i przyjemne, ale…

Acid Drinkers ze swoim „High Proof Cosmic Milk” nagranym w 1998 roku udowodnił, że miejsce tej grupy jest tam. W stajni Geffena, czy u boku Roba Zombiego z okresu White Zombie. Nieważne o nazwy. Chodzi mi poziom muzyki. Artystyczny i wykonawczy. O produkcję. Realizację dźwięku.

Kapitalnie stężone, dosłownie przygniatające riffy. Perkusja nagrana w sposób absolutnie perfekcyjny. Ołów taki, no. Teksty, które nareszcie są o czymś, a nie o jakichś pierdach.

Ta płyta wyprzedziła swój czas. Nawet poza Polską. U nas zresztą nikt czegoś takiego już nie wyda, bo to kwestia mentalności- odwagi, świadomości wytyczonego celu, wyobraźni oraz dyscypliny.

„High Proof Cosmic Milk” powinien być płytą, która sprawi, że Acid Drinkers wylądują tam, gdzie powinni być. Na stadionach, w przehalach, w talkshowach, na Grammy, czy MTV Music Awards.

Zostali tutaj. Zakisili się. Szkoda.

OCENIAM

Ta płyta wyprzedziła swój czas.
Przemek Saracen
Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zobacz również

Gwiazdki Michelin. Miały zachęcać do kupna opon i podróżowania, skończyły jako wyrocznia świata gastronomii.

Możesz mieć brzydką restaurację i niewyprasowanego kelnera, ale szczycić się trzema gwiazdkami Michelin. Możesz mieć najnowocześniejszy wystrój,...

„Gogol Bordello: Tam i z powrotem”

Gypsy punk, mówisz? Ale co? Jak? Dlaczego? Po co? Że co, że chwytliwe? Co ty, metala chcesz...

“W krainie Borostworów”. Czy to jeszcze Kajko i Kokosz, jakich znamy?

I kto by pomyślał, że wystarczy wskoczyć mirmiłowianom do studni, by doprowadzić ich na skraj nędzy i...

Z duchem Tony`ego Halika czyli w poszukiwaniu źródeł Smródki

Było to w czasach, gdy Smródka sięgała powyżej kolan, a kaczki nie musiały udawać, że pływają, jak...
Sobótka
bezchmurnie
18.7 ° C
21 °
16 °
80 %
2.7kmh
1 %
pt
29 °
sob
30 °
nie
29 °
pon
26 °
wt
20 °

Podróżujemy

Srająca świnia w środku banku, czyli Norwegia bije kolejny rekord!

Gdybyś spytał/a mnie, co określa Norwegię, kiedyś zapewne opowiadałbym Ci o otwartości, Vinmonopolecie, gadulstwie i samochodach elektrycznych. Jednak gdybym miał dziś określić krainę fjordów, użyłbym dwóch słów....

Militarny ołówek, czyli bunkier w Lubinie

Jest taki ciekawy zabytek militarny w Lubinie. To rzadki bunkier z czasów II Wojny Światowej. Pisałem już o nim w 2012 roku. Po ponad...

W czeskiej bajce czyli zapora Les Kralovstvi

Zapora „Las Królestwa” (Les Kralovstvi) to jeden z najpiękniejszych tego typu obiektów, jakie widziało ludzkie oko. Najpiękniejszych, bo leży na uboczu i nie jest...

Norweskie prawo dostępu. Co to jest?

Prawo dostępu, czasami nazywane też prawem do wędrowania, gwarantuje Norwegom możliwość swobodnego przemieszczania się – pod warunkiem poszanowania natury. Potrzeba przebywania na świeżym powietrzu to ważna...

„Królowa w Stavanger”

Mierzy 345 metrów długości, 41 metry szerokości i 72 metry wysokości i pomieści 2620 pasażerów oraz 1254 członków załogi z przeszło pięćdziesięciu państw. Budowę statku...