fbpx
niedziela, 20 czerwca, 2021
28.9 C
Sobótka

Na marginesie “Pokłosia” czyli filmowe odczarowanie roku

Filmowy rok skończył się dla mnie nadspodziewanie udanie. Z prostego powodu. I nieoczekiwanego, trzeba przyznać.

Od czasu “Weekendu” Cezarego Pazury przysiągłem sobie, że nie obejrzę więdzej polskiego filmu. Czara przelała się. Takiej chamówy i bełkotu oraz prymitywnego podrabiania Guya Ritchiego w wykonaniu zasłużonego bądź co bądź dla polskiego kina twórcy (Pazura) dawno nie widziałem i stało się to jakby pieczęcią na postanowieniu.

 Okazuje się jednak, że pieczęć została złamana przez najmniej oczekiwanego człowieka.
Nie ceniłem Pasikowskiego. Owszem, “Psy” były nawet takie sobie, ale pozostałe filmy, mimo potencjału były takie na odpierdol, niedokończone, prostackie.
Tak w sam raz dla 14- letniego murzyna analfabety, jak kiedyś ocenił amerykański krytyk filmowy arcydzieło kinematografii amerykańskiej “Commando” z udziałem nieśmiertelnego Schwarzeneggera. Z tym, że u nas takim murzynem jest ćwierćinteligent, który choć nie musi, to nosi okulary w grubych oprawkach.

Dokładnie taki był dla mnie Pasikowski. Do czasu. Kiedy do kin wkroczyło “Pokłosie”, z niepokojem poszedłem do kina. Co tym razem Pasikowski spieprzy, wyśmieje i zmarnuje?Okazało się, że otrzymałem (oczywiście nie bez wad) świetny dreszczowiec, który dosłownie wbija w fotel. Szereg scen zapadających w pamięć, chwytających za gardło. Gęsta atmosfera oraz niestety w dużej mierze prawdziwy obrazek wsi naszej polskiej, sielskiej i anielskiej.

“Pokłosie” to również dylematy moralne, które tylko wydają się odległe od nas. Co zrobić z odnalezioną prawdą? Czy takiej właśnie prawdy oczekiwałem? To film, który konfrontuje widza z jego własnym człowieczeństwem i jego własnym poczuciem winy i sprawiedliwości.

To również film o palącym wstydzie.

Powtórzę. “Pokłosie” nie jest filmem wolnym od wad. Ale jest filmem WIELKIM. Pasikowski powrocił i jestem szczęśliwy, że w sposób, który mnie nie tylko jako widza, ale jako człowieka poruszył, wchłonął, chwycił za bary, rzucił o glebę i skopał.

 Tylko tyle i aż tyle.
Przemek Saracen
Przemek Saracen
Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zobacz również

“I ty Brutusie przeciwko mnie?” czyli jak ginie dyktator.

Była noc z czternastego na piętnastego marca 44-ego roku przed naszą erą, gdy żona cezara, Kalpurnia zerwała...

“Ślęża: Śląski Olimp”. Wspaniałe miejsce wypoczynku na weekend.

Historia Ślęży przypomina mi nieco historię imperium Majów i Azteków podbitych przez Hiszpanów, którzy równając z ziemią...

Gloppedalsura. Milion lat historii, głazy wielkie jak dom i wielka bitwa o niepodległość.

Kiedy tak sobie myślałem, w które miejsce zaciągnąć was, przed oczami stanęła mi kupa kamieni. Ale nie...

Obrazy, których nie da się zapomnieć, czyli sceny z warszawskiego getta w czasie II wojny światowej

Są takie obrazy, których żadną siłą nie da się zapomnieć. Pamiętam, jak w latach szkoły podstawowej pojechaliśmy...

“Norwegia. Korsvika w Trondheim. Idealne miejsce na spacery i dorszobranie”

Akurat zbliżała się Wielkanoc. Wielu naszych pojechało do Polski, by spędzić te święta z rodzinami. W związku...
Sobótka
pochmurno z przejaśnieniami
28.9 ° C
29.9 °
27.9 °
56 %
2.5kmh
66 %
nie
31 °
pon
31 °
wt
26 °
śr
24 °
czw
17 °

Podróżujemy

Spędź rodzinny weekend w Tatrach!

Zakopane i okolice są świetną bazą wypadową w Tatry, ale górskie szlaki to tylko część atrakcji, które warto wziąć pod uwagę planując weekend na...

„Oslo. Półwysep Bygdoy”. Urocze miejsce pełne historii Norwegii.

Stolica Norwegii jest nie tylko skupiskiem wszelkich możliwych narodowości, siedzibą norweskiego króla oraz jednym z najdroższych miast na świecie, ale miejscem pełnym historii. To...

FotoStory. “Sztuka abstrakcyjna” [003]

Było to słoneczne, chyba sobotnie popołudnie, kiedy spacer nad fjordem staje się niezwykłą przyjemnością. Ten nie dający się opisać lazur zlewający się z niebem...

„Wodospad Månafossen i Mån. Kraina bajką płynąca”

Pogoda robi się coraz gorsza i tylko zdjęcia oraz wspomnienia przywołują pamięć o pięknych, niezapomnianych miejscach. Przeglądam zdjęcia próbując wybrać co ciekawsze w ramach „zdjęcia...