Zobacz również

Co nam mówi wywiad Carlsona z Putinem? Wyjaśnia profesor londyńskiego uniwersytetu.

Były dziennikarz Fox News, Tucker Carlson – od dawna znany jako fan Donalda Trumpa – przeprowadził szeroko komentowany, dwugodzinny wywiad z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Carlson, który konsekwentnie opowiada się za inwazją Rosji na Ukrainę, zamieścił wywiad zarówno na swojej stronie internetowej, jak i na X (dawniej Twitterze). Tam – według rzecznika Kremla „Prawdy” – w ciągu kilku godzin od publikacji zanotował ponad 90 milionów wyświetleń .

Kiedy oboje stanęli naprzeciw siebie w dużym, pustym biurze na Kremlu. Putin natychmiast ustawił Carlsona w narożniku pytając: „Czy prowadzimy talk show, czy poważną rozmowę?” Następnie udzielił swojemu rozmówcy 25-minutowej lekcji historii – będącej mieszanką historii mitycznej i rzeczywistej sięgającej ponad tysiąc lat – aby pokazać, że Ukraińcy i Rosjanie nie byli tak naprawdę odrębnymi narodami.

Od początku starał się także ustanowić rozkład sił w wywiadzie. To była klasyczna gra Putina o władzę . Ten początek sprawił, że całość wywiadu poszła po myśli Putina.

Wywiad był szeroki: Ukraina, Chiny, wielobiegunowość, opinia Putina na temat kilku byłych prezydentów USA, a także jego poprzedników Lenina, Stalina i Jelcyna. Omawiając politykę USA, Putin poruszył Elona Muska, Donalda Trumpa i, jak to określił, wojownicze „nastawienie” elit amerykańskiej polityki zagranicznej.

Jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie, jak można się było spodziewać, prezydent Rosji obwinił Zachód za to, co określił jako ekspansjonizm NATO i zagrożenia dla bezpieczeństwa swojego kraju. Opowiadał, jak wyciągnął przyjacielską dłoń do Stanów Zjednoczonych: „Proszę, nie [rozszerzajcie NATO na wschód]. Jesteśmy teraz tak samo burżuazyjni jak wy. Mamy gospodarkę rynkową i nie ma władzy partii komunistycznej. Negocjujmy.” Jednak jego propozycje zostały odrzucone przez elity amerykańskie.

Jak można było przewidzieć, zarówno Carlson, jak i Putin skorzystali z okazji, aby wzmocnić bazę wyborców Donalda Trumpa i jego wyborców Make America Great Again. Trump zapowiedział już, że „bardzo szybko” zakończy amerykańską pomoc wojskową dla Ukrainy, wycofując pomoc amerykańską, co Putin podkreślił w wywiadzie: „Jeśli naprawdę chcesz przestać walczyć, musisz przestać dostarczać broń. To zakończy się w ciągu kilku tygodni.”

Ale Putin postanowił nie rozwodzić się długo nad tym, co prezydentura Trumpa mogłaby dla niego zrobić. Zamiast tego rzucił okiem na politykę Stanów Zjednoczonych wobec Ukrainy, traktując ją jako odwrócenie uwagi od wewnętrznych nieszczęść Ameryki, skupiając się na drażliwym punkcie wielu wahających się wyborców – imigracji.

„Macie problemy na granicy, problemy z migracją, problemy z długiem publicznym” – powiedział Carlsonowi. „Nie masz nic lepszego do roboty, więc powinieneś walczyć na Ukrainie? Czy nie byłoby lepiej negocjować z Rosją?”

Rosyjski prezydent podsunął pomysł, że decyzje w zakresie polityki zagranicznej USA zostały przechwycone przez to, co nazwał „sposobem myślenia elit” i chociaż Trump może zmienić politykę USA wobec Rosji, stanie się to tylko wtedy, gdy „elity się zmienią”.

Carlson wypełnił lukę, powtarzając inny z kluczowych tematów Trumpa – siłę „głębokiego państwa”: „Dwa razy opisałeś amerykańskich prezydentów podejmujących decyzje, a następnie będących pod presją szefów swoich agencji. Wygląda więc na to, że opisujesz system, którym, według ciebie, nie zarządzają wybrani ludzie”.

Rozmawiam z Ameryką pogrążoną w chaosie

Kontrowersyjny wywiad pojawia się w czasie wielkiego zamieszania w USA i na arenie międzynarodowej. Trumpowi – dla którego Carlson prowadził kampanię w kampanii wyborczej w 2020 r. – grozi szereg spraw sądowych w tym takich, w wyniku których – jeśli zostanie skazany – może zostać uwięziony przed wyborami prezydenckimi w listopadzie 2024 r.

Sąd Najwyższy USA zdecyduje także czy Trump powinien zostać całkowicie usunięty z głosowania w związku z zarzutami o działania powstańcze postawiony 6 stycznia 2021 r. Kongres pozostaje również w sporze w sprawie dalszego wsparcia finansowego dla Ukrainy.

Chociaż Trump prawdopodobnie zdobędzie nominację na prezydenta Republikanów, stoi przed głównym wyzwaniem ze strony Nikki Haley, która obecnie stanowi ważny punkt sprzeciwu wobec osobowości Trumpa, a nie wobec Trumpizmu. Haley, były gubernator Karoliny Południowej i ambasador Trumpa przy ONZ, jest także orędownikiem wsparcia USA dla oporu Ukrainy wobec potęgi militarnej Rosji – podobnie jak Joe Biden.

Biden – a właściwie Trump – prowadzili kampanię na rzecz pomysłu zakończenia „wiecznych wojen” Ameryki . Jednak Stany Zjednoczone są obecnie uwikłane w serię konfliktów o zasięgu globalnym , od Ukrainy, przez Bliski Wschód, aż do rosnących napięć w związku z Tajwanem. Różni ludzie ustawiają się w kolejce, aby ostrzec, że niebezpieczeństwo kolejnego ogromnego globalnego konfliktu wydaje się wzrastać.

Po obu stronach nawy politycznej nie brakuje wpływowych Amerykanów, którzy mówią to samo. Z badania przeprowadzonego przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wkrótce po zeszłorocznej inwazji Rosji na Ukrainę wynika, że ​​prawie siedmiu na dziesięciu Amerykanów obawia się, „że jesteśmy na początku III wojny światowej”.

Tak więc, choć Carlson i Trump są stronniczymi Republikanami, ich stanowisko w sprawie Rosji, Putina i wojny na Ukrainie odzwierciedla szersze nastroje wśród większości amerykańskiego społeczeństwa.

Niektórzy członkowie administracji Trumpa na lata 2017–2021 chcieli zbliżyć się do Rosji, aby przeciwstawić się wzrostowi pozycji Chin – stosując podejście „marchew dla Rosji i kij wobec Chin”.

W Waszyngtonie rośnie także głos ponadpartyjny. Znajduje to odzwierciedlenie w powstaniu Quincy Institute for Responsible Statecraft , ośrodka doradczo-doradczego założonego przez konserwatystę-miliardera Charlesa Kocha i miliardera-liberalnego internacjonalistę George’a Sorosa, który opowiada się za odejściem Stanów Zjednoczonych od interwencjonizmu, czyli „powściągliwości”.

Wywiad Carlsona z Putinem nie zmieni zdania zaangażowanych partyzantów żadnej ze stron. Ale dla tych, którzy po raz pierwszy słyszeli dłuższą argumentację własnymi słowami rosyjskiego przywódcy, wywiad, choć długi i czasem chaotyczny, prawdopodobnie humanizował Putina. Okazał się osobą znającą się na historii, elokwentną, poważną i trzeźwą. I bardzo zdeterminowany w słuszności swojej sprawy.

Inderjeet Parmar. Profesor polityki międzynarodowej, City, University of London

Autor

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora