I oto jest! Trzeci tom „Złotej Kolekcji Kajko i Kokosz” Janusza Christy. Otrzymujemy „Wojów Mirmiła”, trzecią odsłonę przygód słowiańskich wojów i ostatnią narysowaną dla „Wieczoru Wybrzeża”.
Kiedy jesteś wychowany na takich perłach jak „Kajko i Kokosz” świat nabiera rumieńców, gdy po latach wracasz do krainy swoich ukochanych bohaterów.
A gdy jeszcze otrzymujesz to w formie opasłego tomiszcza w twardej oprawie poprzedzonej wstępem komiksowego czarodzieja z polskiego oddzialu Egmontu: Tomka Kolodziejczaka czyli człowieka, który również jak ty chował się na Chriście, potem otrzymujesz danie właściwe, czyli pięknie odrestaurowany komiks, po czym dostajesz pyszny deser od Krzyśka Janicza, który opisał kulisy powstania „Wojów Mirmiła” oraz oprowadził nas po światku komiksiarzy tamtych czasów, to czy może być lepiej?
Pewnie że tak, bo za chwilę i w międzyczasie dostajesz nowelki „Kalafit” oraz „Pasowanie” – króciutkie opowiastki, które jak w soczewce pokazują to, co najlepsze u Christy; przyjazną kreskę, ciekawie skonstruowane historie i świetne poczucie humoru.
I jeśli myślisz, że nie zmieścisz w sobie tyle dobroci, boś przecież najadłes się tego dobrego po sam korek to przecież jeszcze czeka na ciebie wyjątkowa „spowiedź” Stwórcy, czyli „Wyznania spisane” przez Igora Śmiałkowskiego i Krzysztofa Janicza. Znowu ten Janicz! Jest wszedzie!
Wywiad ten ukazał się w książkowej formie niedługo przed śmiercią pana Janusza, w 2008 roku, a teraz, w nowej, nieco rozszerzonej i nieocenzurowanej formie doczekał się publikacji. No coś wspaniałego!
Czy może być coś lepszego, niż gawęda samego Christy? No przecież, że nie! Czyta się to zapartym tchem i uśmiechem na gębie. A potem czyta się na nowo. I nowo. I jeszcze raz. No można to łyżkami jeść, słuchajcie.
Jak dla mnie to do tej pory najlepsza część „Złotej Kolekcji” choć uczciwie trzeba przyznać, że to poprzednie „Szranki i Konkury” są o wiele lepsze niż „Woje Mirmiła”. Oceniamy jednak całość, nie tylko sam komiks.
Jeśli nie czytaliście „Wojów Mirmiła”, a chcielibyście jakimś cudem poznać moje zdanie na temat tego komiksu, recenzję przeczytacie tutaj.
„Wojów Mirmiła” możesz kupić tutaj:







