Zobacz również

Ponad 20 lat po inwazji na Irak. Co nam z tego pozostało?

Prezydent George W. Bush i jego administracja przedstawiali różne powody uzasadniające inwazję na Irak w 2003 roku .

W miesiącach poprzedzających amerykańską inwazję Bush mówił, że zbliżający się konflikt dotyczy wykorzenienia terroryzmu i przejęcia broni masowego rażenia – ale także z powodu „ deficytu wolności ” na Bliskim Wschodzie, co odnosi się do postrzeganego opóźnienia w partycypacyjnym rządzie w regionie .

Biorąc pod uwagę późniejsze wydarzenia, wiele z tych argumentów okazało się słabo uzasadnionych.

Ówczesny sekretarz stanu Colin Powell zastanawiał się nad uzasadnieniem głównych argumentów przemawiających za inwazją: że istniała broń masowego rażenia. Przyznał, że „okazało się, że pozyskiwanie informacji było niedokładne i błędne, a w niektórych przypadkach celowo wprowadzały w błąd”.

W rzeczywistości Irak nie miał zapasów broni masowego rażenia, jak twierdził wówczas Powell i inni.

Ale retoryka administracji Busha o budowaniu bardziej wolnego, otwartego i demokratycznego Bliskiego Wschodu utrzymała się po tym, jak twierdzenie o broni masowego rażenia okazało się fałszywe, i jest trudniejsza do oceny – przynajmniej na krótką metę. Bush zapewnił amerykańską opinię publiczną w 2003 r., że „nowy reżim w Iraku posłuży jako inspirujący przykład wolności dla innych narodów w regionie”.

Skoncentrował się na tym podczas inwazji lądowej , w której siły koalicyjne liczące prawie 100 000 żołnierzy amerykańskich i innych sojuszników szybko obaliły reżim Saddama Husajna .

„Ustanowienie wolnego Iraku w sercu Bliskiego Wschodu będzie przełomowym wydarzeniem w globalnej rewolucji demokratycznej” — powiedział Bush w listopadzie 2003 r. Powiedział też, że Stany Zjednoczone będą realizować „strategię na rzecz wolności na Bliskim Wschodzie.”

Po dwudziestu latach warto zastanowić się, jak ta „strategia naprzód” sprawdziła się zarówno w Iraku, jak i na całym Bliskim Wschodzie. Jak zauważył Bush, w 2003 roku rzeczywiście istniał „deficyt wolności” na Bliskim Wschodzie, gdzie dominowały autorytarne reżimy . Jednak pomimo ogromnych wstrząsów na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatnich dwóch dekad, wiele tych reżimów pozostaje głęboko zakorzenionych.

Politolodzy próbują mierzyć demokratyczny lub autorytarny charakter rządów na różne sposoby.

Organizacja non-profit Freedom House ocenia kraje pod kątem instytucji demokratycznych oraz tego, czy mają wolne i uczciwe wybory, a także prawa i wolności obywatelskie, takie jak wolność słowa, wolność zgromadzeń i wolna prasa. Freedom House ocenia każdy kraj i jego poziom demokracji w skali od 2 do 14, od „w większości wolny” do „najmniej wolny”.

Jednym ze sposobów myślenia o poziomie demokracji w regionie jest skupienie się na 23 krajach i rządach, które tworzą Ligę Arabską , regionalną organizację obejmującą Afrykę Północną, wybrzeże Morza Czerwonego i Bliski Wschód. W 2003 roku średni wynik Freedom House dla członka Ligi Arabskiej wynosił 11,45 – znacznie bardziej autorytarny niż średnia światowa wynosząca 6,75 w tamtym czasie.

Innymi słowy, raport Freedom House z 2003 roku sklasyfikował nieco ponad 46% wszystkich krajów jako „wolne”, ale żaden kraj w Lidze Arabskiej nie osiągnął tego progu.

Podczas gdy niektóre kraje arabskie, takie jak Arabia Saudyjska były w tym czasie rządzone przez monarchie inne, takie jak Libia były rządzone przez dyktatorów.

Prawie 30-letni reżim Husajna w Iraku pasował do tego drugiego wzorca. Husajn brał udział w zamachu stanu w 1968 r. kierowanym przez partię polityczną Baas grupę, która chciała, aby wszystkie kraje arabskie utworzyły jeden zjednoczony naród – ale stała się również znana z łamania praw człowieka. Partia Baas opierała się na bogactwie naftowym Iraku i taktyce represji wobec ludności cywilnej , aby utrzymać władzę .

Upadek reżimu Husajna w kwietniu 2003 roku stworzył nominalnie bardziej demokratyczny Irak. Ale po walce z serią sekciarskich powstań w Iraku w ciągu ośmiu lat, Stany Zjednoczone ostatecznie pozostawiły po sobie słaby i głęboko podzielony rząd.

Irak po inwazji

Inwazja Stanów Zjednoczonych w 2003 zdołała obalić reżim, ale ustanowienie zdrowej demokracji okazało się większym wyzwaniem.

Rywalizacja między trzema głównymi grupami Iraku – sunnitami i szyitami oraz Kurdami, największą mniejszością etniczną w kraju – sparaliżowała wczesne próby reorganizacji politycznej.

Chociaż Irak ma dziś konstytucję, parlament i odbywają się regularne wybory, kraj ten boryka się zarówno z legitymizacją społeczeństwa , jak i z praktycznymi aspektami rządzenia, takimi jak zapewnienie dzieciom podstawowej edukacji .

W 2023 roku Freedom House nadal ocenia Irak jako „nie wolny” w swojej ocenie demokracji.

Od wycofania się wojsk amerykańskich w 2011 r . Irak przechodził od jednego kryzysu politycznego do drugiego. W latach 2014-2017 duża część zachodniego Iraku była kontrolowana przez ekstremistyczną grupę bojowników Państwa Islamskiego .

W 2018 i 2019 r. szalejąca korupcja w rządzie doprowadziła do serii antyrządowych protestów , które wywołały brutalne stłumienie przez rząd.

Protesty doprowadziły do ​​przedterminowych wyborów parlamentarnych w listopadzie 2021 r ., ale rządowi nie udało się jeszcze stworzyć rządu koalicyjnego reprezentującego wszystkie konkurujące ze sobą ugrupowania polityczne.

Podczas gdy ostatni kryzys w Iraku uniknął przekształcenia się w wojnę domową, zmilitaryzowany charakter irackich partii politycznych stwarza ciągłe ryzyko przemocy wyborczej .

Bliski Wschód po inwazji

Podczas gdy Irak nadal stoi przed poważnymi wyzwaniami politycznymi warto pełniej przyjrzeć się wysiłkom Stanów Zjednoczonych na rzecz promocji demokracji regionalnej.

W 2014 r. szeroko zakrojone ruchy protestacyjne związane z arabską wiosną  obaliły dyktatorów w Tunezji, Egipcie, Jemenie i Libii . W innych krajach, takich jak Maroko i Jordania , monarchowie byli w stanie oferować ludziom ustępstwa i zachować kontrolę, na przykład opóźniając cięcia wydatków publicznych i wymieniając ministrów.

Jednak utrzymanie stabilnych demokracji okazało się wyzwaniem nawet tam, gdzie Arabska Wiosna zdawała się skutecznie zmieniać reżimy polityczne. W Egipcie armia umocniła się, a kraj stopniowo wracał do autorytaryzmu. W Jemenie próżnia polityczna stworzona przez protesty zapoczątkowała wyniszczającą wojnę domową.

Średni wynik Demokracji Freedom House dla członków Ligi Arabskiej wynosi dziś 11,45 – tyle samo co w przededniu inwazji na Irak.

Trudno powiedzieć, czy amerykańskie wysiłki na rzecz promocji demokracji przyspieszyły, czy opóźniły zmiany polityczne na Bliskim Wschodzie. Trudno powiedzieć, czy inne podejście nie dałoby lepszych wyników. Jednak dane – przynajmniej tak, jak mierzą to socjologowie – mocno sugerują, że wizja Iraku jako inspiracji dla demokratycznej transformacji Bliskiego Wschodu się nie sprawdziła.


Brian Urlacher. Department Chair and Professor, Political Science & Public Administration, University of North Dakota

Autor

  • Przemysław Saracen

    Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

    View all posts
Przemysław Saracen
Przemysław Saracen
Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

Tego autora