Zobacz również

Najwyższy wulkan w kosmosie ma 27 km wysokości i jest ledwie o pół roku stąd.

Wszystko zaczyna się od skorupy ziemskiej, na którą składają się ruchome płyty tektoniczne.. To dzięki nim powstają wulkany. Wiecie, lawa wydobywając się ku górze napotyka ruchomą płytę tektoniczną, przez którą trzeba się przelać, przecisnąć. I czasem taka lawa rozlewa się w różnych kierunkach tworząc przez lata wiele wulkanów.

Dziękujemy, że nas czytasz! Będziemy ogromnie wdzięczni, jeśli zdecydujesz się wesprzeć Srebrny Kompas na Zrzutce! Dziękujemy! 

A te w miarę wygasania zmieniają się w zamieszkałe przez ludzi wyspy. O, tak jak na przykład Hawaje. Krótko mówiąc dzięki ruchomym płytom skorupy ziemskiej lawa wydostaje się punktowo i w różnych miejscach globu.

Tymczasem na Marsie nie ma czegoś jak płyty tektoniczne. Jest zwarta skorupa i tyle.

To dzięki niej możemy dziś mówić o prawdziwym gigancie w znanym nam kosmosie, a dokładnie na Marsie. Mierzy do 27 kilometrów wysokości, przeszło 624 kilometry u podstawy. To tak niesamowite, że aż trudne do wyobrażenia. Ale spróbować możemy. Weź wytnij w paincie zdjęcie Mount Everestu i skopiuj tak, by nałożyć jedno na drugie, a drugie na trzecie. A jeśli chcesz porównać szerokość tego potwora, nałóż kontury wulkanu na mapę Polski. Kraj mlekiem i miodem płynącym kryje się pod Olympus Mons. I teraz mamy skalę wielkości tego marsjańskiego potwora.

Na samym szczycie Olympus Mons znajduje się kaldera (zagłębienie umiejscowione na szczytach wulkanów, mające w tym przypadku 85 km długości, 60 km szerokości oraz 3 km głębokości), zawierająca kilka przecinających się kraterów. W szczytowych rejonach mogą występować chmury zestalonego dwutlenku węgla, natomiast na granicy skarpy oraz ponad równinami występuje zachmurzenie wodno-lodowe.

Wróćmy do skorupy. Przecież musi się w niej coś dziać, skoro mamy takiego giganta, jak Oympus Mons. Miejsce to leży wzdłuż wulkanicznego płaskowyżu zwanego Tharsis Bulge i jest częścią kompleksu wulkanów. Region ten leży nad tzw. gorącym punktem czyli miejscem w skorupie planety, które pozwala magmie z głębi wypłynąć na powierzchnię.

Chociaż planetolodzy nie zarejestrowali erupcji wulkanu na Marsie w czasie rzeczywistym, istnieją dowody na niedawne przepływy geologiczne, być może w ciągu ostatnich kilkudziesięciu milionów lat.

Wszystko zaczęło się zaledwie trzy miliardy lat temu.

Olympus Mons, czyli Góra Olimp jest wulkanem tarczowym, który powstał poprzez nieprzerwane wylewanie się lawy przez miliony lat.

Tymczasem Olympus Mons nie jest najwyższym znanym nam obiektem. Poza Układem Słonecznym naukowcy odkryli Krater Rheasilvia na planetoidzie Westa, które przewyższa naszego bohatera o niecałe sto metrów.

 

Autor

  • Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

    View all posts

 
Przemysław Saracen
Przemysław Saracen
Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora