Rosja od dawna wykorzystuje surową pogodę jako sojusznika. Podczas inwazji Napoleona w 1812 roku jego Wielka Armia została pokonana, gdy nadeszła zima – teren stał się nieprzejezdny, a wsparcie logistyczne dla armii załamało się. Podobnie, operacja Barbarossa Hitlera w latach 1941-42 została powstrzymana przez ulewne deszcze i głębokie błoto oraz następujący później mróz.
Dziś, w wojnie innego rodzaju, Rosja znów zamierza wykorzystać pogodę jako broń..
Szerokie wykorzystanie przez Ukrainę małych, tanich dronów zrewolucjonizowało strategie ataku i obrony na całej linii frontu. Instytut Modern War Institute podaje, że drony odpowiadają za około 70% ofiar na rosyjskim polu bitwy choć nie jest jasne, które drony są przyczyną większej liczby ofiar: krążące drony szturmowe (znane jako „drony kamikaze” ), czy drony z widokiem z pierwszej osoby (FPV) w układzie quadrocoptera, uzbrojone w małe ładunki wybuchowe.
Oprócz ataków bezpośrednich, małe drony odgrywają kluczową rolę w gromadzeniu informacji wywiadowczych, nadzorze i rozpoznaniu. Umożliwiają ukraińskim jednostkom identyfikację celów i koordynację działań naziemnych z dużo większą precyzją. Zdjęcia lotnicze w czasie rzeczywistym umożliwiają artylerzystom szybkie korygowanie ognia, dzięki czemu bombardowania są celniejsze – i bardziej śmiercionośne.
Drony stały się oczami, a coraz częściej również rękami ukraińskich wojsk lądowych, zwiększając ich skuteczność obronną w starciu z liczniejszymi i często lepiej wyposażonymi rosyjskimi siłami lądowymi. Masowe wykorzystanie przez Ukrainę dronów FPV i dronów atakujących w jedną stronę znacznie poprawiło skuteczność obronną, osłabiając większe rosyjskie ataki lądowe dzięki wykorzystaniu danych o celach w czasie rzeczywistym i precyzyjnym uderzeniom.
Obie strony konfliktu regularnie stosują również zagłuszanie sygnałów elektronicznych uniemożliwiając działanie dronów FPV sterowanych radiowo. Rosja z konieczności stała się światowym liderem w tej dziedzinie.
Zagłuszanie zakłóca łączność radiową i transmisję wideo, na których piloci polegają w nawigacji i namierzaniu celów. Stawia to siły zbrojne Ukrainy, które w dużym stopniu polegają na dronach, aby zniwelować przewagę Rosji, w niekorzystnej sytuacji.
Zła pogoda i drony
Kiedy zła pogoda łączy się z zakłóceniami elektronicznymi efekt jest jeszcze bardziej dotkliwy. Śnieg, mgła, wiatr i zimno już ograniczają wytrzymałość i widoczność dronów – drastycznie zmniejszając przewagę technologiczną Ukrainy w zakresie rozpoznania powietrznego i precyzyjnych ataków dronów na polu walki.
Rosja zyskuje w takich warunkach względną przewagę. Jej starsze, cięższe systemy naziemne – czołgi, artyleria i pojazdy opancerzone – są bardziej odporne na złą pogodę. Pole bitwy staje się miejscem, gdzie wyniszczające podejście Rosji do wojny prowadzi do krwawych postępów.
Małe drony quadrocopterowe są lekkie, mają ograniczoną wytrzymałość i są podatne na warunki atmosferyczne. Weźmy na przykład serię DJI Mavic 3 używaną przez wiele ukraińskich jednostek rozpoznania na pierwszej linii frontu. Jest ona skuteczna tylko w temperaturach od –10°C do +40°C i przy wietrze poniżej około 12 metrów na sekundę. Silne podmuchy wiatru lub mroźna pogoda mogą szybko zepchnąć tego małego drona z kursu.
Bardziej zaawansowane ukraińskie systemy, takie jak bezzałogowy system powietrzny Shark , mogą działać w temperaturach od –15°C do +45°C i wytrzymywać wiatry o prędkości do 20 metrów na sekundę. Jednak nawet one są ograniczone do warunków suchych: deszcz lub śnieg mogą je uziemić.
W niskich temperaturach akumulatory rozładowują się szybciej co skraca zarówno czas lotu, jak i zasięg operacyjny. Oblodzenie może uziemić dużą liczbę dronów, jeśli zmieni charakterystykę śmigieł quadrocoptera – lód sprawia, że łopaty śmigieł stają się grubsze, cięższe i mniej aerodynamiczne, co obniża ich osiągi.
Drony ze skrzydłami mogą być narażone na oblodzenie końcówek skrzydeł, co zmienia ich charakterystykę lotu – zmniejszając siłę nośną, zwiększając opór i ryzyko przeciągnięcia, a także pogarszając sterowność. Mgła i śnieg również ograniczają widoczność, ograniczając możliwość identyfikacji i śledzenia celów.
Ofensywa rosyjska
W październiku 2025 roku Rosja zaplanowała kilka dużych ataków naziemnych tak, aby zbiegły się z niekorzystnymi warunkami pogodowymi. To podejście wykorzystało warunki, które ograniczyły możliwości obrony Ukrainy za pomocą dronów. Mgła, deszcz i zachmurzenie sprawiły, że małe drony rozpoznawcze były zawodne, a nawet niemożliwe do pilotowania.
Teoretycznie sojusznicy Ukrainy mogą zrekompensować część tych strat dzięki wywiadowi satelitarnemu. Amerykańskie satelity rozpoznawcze nadal mogą gromadzić cenne informacje w pochmurne dni, wykorzystując radar z syntetyczną aperturą do wykrywania ruchów naziemnych. Jednak nawet te zaawansowane systemy nie są w stanie przejrzeć wzrokiem gęstych chmur ani ulewnych deszczy.
Historycznie, surowe warunki pogodowe w Rosji służyły celom obronnym, odpierając najazdy armii najeźdźców od Napoleona po Hitlera. Jednak w obecnej wojnie Rosja wykorzystuje ten sam surowy klimat ofensywnie, przekształcając naturalne ukrycie w przewagę taktyczną w trakcie posuwania się naprzód przez terytorium Ukrainy.
Zima jeszcze nie nadeszła, ale ukraińscy i rosyjscy planiści wojskowi będą uważnie obserwować pogodę. Chwalona przez Ukrainę zdolność do innowacyjności i reagowania na rosyjską taktykę zostanie wystawiona na jeszcze większą próbę w nadchodzących miesiącach.



