fbpx
poniedziałek, 10 maja, 2021
10.5 C
Sobótka

Światowy Dzień Ziemi. Przygotowaliśmy dla was galerię naszych zdjęć. Naprawdę ładne!

Zdjęcia: Autor

Światowy Dzień Ziemi to z roku na rok co raz bardziej smutne święte. Dopiero co informowaliśmy o rekordowym stężeniu dwutlenku węgla i znikających lodowcach. I kiedy tak zastanawiam się czy możemy zrobić coś, co faktycznie będzie miało znaczenie, to będzie to… sadzenie roślin. 

Pamiętam jak jeszcze w czasach podstawówki jechaliśmy całą szkołą na sadzenie lasu. Leśniczy przygotowali dla nas sadzonki, łopaty. Pokazali jak to się robi i… do roboty!

Nie pamiętam ile drzewek zasadziliśmy, ale efekt był niesamowity. Brudni, spoceni i zmęczenie patrzyliśmy z zadowoleniem na te ileś rzędów posadzonych roślin. Powiem wam, że tu nawet nie chodziło o efekt ekologiczny – byliśmy zbyt młodzi, by to rozumieć. Zresztą czasy były inne.

Ta praca uczyła nas współdziałania. Tak, by nie marnować ani czasu ani materiału. To również jakaś świadomość, że to, co zrobiliśmy zostanie po nas. Bo czuliśmy się jakoś związani z naturą. Wtedy nikt z nas tego nie wiedział, bo skąd. Jakoś podświadomie czuliśmy, że jesteśmy częścią otaczającego nas świata. Po prostu.

To coś, czego dzisiejsze młode pokolenie nie tyle nie rozumie, co nie chce nawet rozumieć. Sprawy ekologii ograniczają się do wagarów określanych szumnie strajkiem klimatycznym, publikowaniem postów w internecie. Tylko jaki ma to wymiar praktyczny?

My zasadziliśmy las, który od 35 lat produkuje tlen. Stanowi schronisko dla zwierząt. Możesz w nim zbierać poziomki, grzyby i jagody. Co wy, młodzi zrobiliście dla natury? Oprócz szerowania w socmediach zdjęć i darciem japy przed kamerami? Zastanówcie się.

A póki co przygotowaliśmy dla Was galerię zdjęć, które zrobiliśmy. Świat jest piękny. Wystarczy się rozejrzeć, by ujrzeć jego wyjątkowość. Nie trzeba jechać na drugi koniec świata, by to zobaczyć. Bo największa przygoda czai się tuż za rogiem.

Przemek Saracen
Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zobacz również

Nie rób gospodarzowi przykrości i zjedz. Barania głowa, czyli jedzenie po norwesku.

Kiedy Wiesiek powiedział, że zjadł pieczoną łapę niedźwiedzia podaną podczas jednej z zakładowych imprez, nie wierzyłem, bo...

Historia Króla Eryka II Wroga Księży i jego pięknej Margaret

Dziś cofniemy się do XI wieku a dokładniej do drugiej jego połowy., kiedy południową częścią Norwegii władał...

Fotospacer po wrocławskim ZOO. Usiądź wygodnie i obejrzyj 56 super zdjęć! Część pierwsza.

ZOO Wrocław to najstarszy i najbardziej znany ogród zoologiczny w Polsce. Otwarcie nastąpiło lipca 1865 r. W...

Ohel Elimelecha w Leżajsku. Na tropie jednej z najważniejszych postaci światowego judaizmu.

Tysiące ortodoksyjnych pejsatych i brodatych żydów pogrążonych w głośnej modlitwie. Dynamiczne przechylanie tułowia z przodu w tył....

Pamiętacie Pabla Escobara, który miał swoje prywatne zoo? Pochodzące z niego hipcie zostaną zabite.

No okej, Pablo Escobar nie tylko miał własne zoo, ale przede wszystkim był najbardziej znanym baronem narkotykowym...