Zobacz również

Zdjęcie dnia. „Skrap czyli naklejka w rytmie hygge”

Skrap to coś w rodzaju złomu, takich odpadków. Określenie to jest chyba bardziej popularne przy określeniu zestawów elementów, z których możesz składać dowolne kompozycje, nazwijmy je artystyczne (w tak dużym cudzysłowie, że brak mi odpowiedniego klawisza na klawiaturze).


Dziękujemy, że nas czytasz! Będziemy ogromnie wdzięczni, jeśli zdecydujesz się wesprzeć Srebrny Kompas na Zrzutce! Dziękujemy! 

Skrap taki jest niezwykle popularny Skandynawii, w której w ogóle przywiązuje się niezwykłą wagę do czynności wymagających sprawności manualnych. To również element „hygge”, czyli lokalnej kultury „małych, życiowych przyjemności”, dzięki którym czujesz się lepiej. „Hygge” wymaga nie tylko indywidualnego tworzenia, lecz przede wszystkim wspólnej pracy. Bo musisz czuć się elementem większej całości, wspólnoty sprawiającej, że czujesz się lepiej, czujesz się pomocny, czujesz, że masz na kogo liczyć itp.

Oczywiście jak to w Norwegii, tak i skrap jest wykorzystywany w sposób pozytywnie wariacki.

Okazuje się, że można robić własny skrap w drodze kolekcjonerstwa. A potem złożyć to wszystko oraz udostępnić światu całemu.

Pewnego dnia, w poszukiwaniu tematu zdjęcia chodziłem po mieście. Katedra – była. Rynek – był. Port – był. I tak dalej i tam tego. Aż nagle moim oczom rzuciło się to! Skrap właśnie. Wyklejony na tylnej szybie rdzewiejącego volvo.

Zobaczcie sami.

Autor: Przemek Saracen

Autor

  • Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

    View all posts
Przemysław Saracen
Przemysław Saracen
Dziennikarz, pisarz i człowiek pracy najemnej. Autor książki "Dzikie historie: Norwegia". Założyciel i wydawca magazynu "Srebrny Kompas". Autor w serwisie "Posty.pl" oraz współpracownik lokalnego magazynu "Tu Lubin". Finalista polskiej edycji międzynarodowego konkurs scenariuszowego Hartley - Merill utworzonego przez Roberta Redforda. Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Tego autora