Jednym ze sposobów sfinansowania produkcji filmowych jest tzw. product placement.

Czy on jest? Najkrócej mówiąc takie umieszczenie w kadrze filmowym/telewizyjnym logo produktu lub samego produktu w taki sposób, byśmy mogli go zobaczyć, pozytywnie skojarzyć i wykorzystać ten fakt w naszych decyzjach zakupowych.

Oczywiście zasady wykorzystania takiego produktu są precyzyjnie opisane, w tym czas umieszczenia na ekranie.

Ważne są proporcje, bo nachalnie umieszczany produkt jest na tyle irytujący, że o marce jest głośno, ale raczej nie w sposób, w jaki zleceniodawca życzyłby sobie. Najlepszym tego przykładem są polskie kryminały i filmowe produkty komediopodobne.

Z drugiej strony mamy niezwykle pomysłowe wykorzystanie produktu, jak np. w „Sekretnym życiu Waltera Mitty`ego”.

Dzisiejsze zdjęcie, które udało nam się zobaczyć dało nam do myślenia, czy warto rozpocząć nowy cykl, a mianowicie „product placement w filmie i serialu”, czy może od czasu do czasu pokazywać taki obrazek.

No zobaczymy. Póki co mamy uciechę, że w takim filmie udało nam się znaleźć polski akcent.

Kadr z filmu „John Wick 3”

Skomentuj używając swojego konta na Disqus, Facebooku, G+ lub korzystając z tradycyjnego systemu komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj