Więcej

    Kos – wyspa i miasto, które leczą ciało i duszę

    Zdjęcie: Pixabay

    Archipelag Dodekanez na Morzu Egejskim tworzy 12 greckich wysp, a Kos jest trzecią pod względem wielkości. Po około trzech godzinach lotu z Polski, pod skrzydłami samolotu moim oczom w końcu ukazuje się otoczona szmaragdowym morzem, skąpana w słońcu podłużna wyspa, kształtem przypominająca krewetkę. Przy podchodzeniu do lądowania na lotnisku w Kardamenie okrążamy najwyższe wzniesienie wyspy Dikeos – 846 m n.p.m. Na usta ciśnie się wesoły okrzyk: Kalimera Kos! Dzień dobry Kos!

    Perspektywa kilku dni w greckich klimatach napawa mnie ogromną radością. Słońce za oknem i widok spokojnej wody otaczającej wyspę to miła odmiana dla kapryśnej pogody w Polsce. Od razu napawa optymizmem.

    Końcówka października to także końcówka sezonu na Kos. W kurortach jest spokojniej, temperatury nie są tak wysokie jak w pełni sezonu, jednak pogoda nadal bywa bardzo ładna: jest słonecznie, około 25 st. C. w ciągu dnia. To są zalety łagodnego śródziemnomorskiego klimatu, jaki panuje w tych rejonach świata.

    Kos – niewielka wyspa i jej atrakcje

    Rozmiary wyspy 50 km x 10 km sprawiają, że można ją objechać w jeden dzień. Warto jednak na spokojnie, w greckim stylu poznać atrakcje i docenić uroki wyspy Kos. Od Kefalos na zachodzie, przez Antimachię i Kardamenę w centrum, po Asklepion i Kos na wschodnim krańcu wyspy. Ma do zaoferowania również takie atrakcje jak wizyta w Plaka’s Forest (Las Pawi) w miejscowości Plaka, gdzie można wybrać się na piknik połączony z karmieniem pawi i podziwiać te ptaki w środowisku naturalnym.

    W okolicach Marmari na północy wyspy na słonym jeziorze można obserwować flamingi. Dla spragnionych wypoczynku wyspa oferuje piaszczyste plaże na północnym wybrzeżu i termy wulkaniczne na jej wschodnim krańcu, a wiejący tutaj wiatr meltemi sprawia, że wyspa jest wymarzonym kierunkiem dla miłośników sportów wodnych.

    Mając do dyspozycji wolne popołudnie, kilkuosobową grupą wybraliśmy się do stolicy wyspy, do miasta Kos, które jest głównym portem wyspy. Bez problemu można tu dotrzeć komunikacją miejską – punktualne, klimatyzowane autokary były dla nas zaskoczeniem, bo o greckim poczuciu czasu krążą legendy. W ten sposób zobaczyliśmy Kos w pigułce, ale można powiedzieć, że zjedliśmy całe danie, choć pyszne, naraz.

    Jeśli dysponujemy sporą dawką czasu, polecałabym skorzystanie z wypożyczalni samochodów i smakowanie atrakcji wyspy i samego miasta kawałek po kawałku. W tym właśnie tkwi urok Grecji, szczególnie wysp – czas płynie tu wolniej, miejscami i smakami możemy się delektować. To jest to słynne greckie siga siga.

    Kos – miasto i jego atrakcje

    1. Agora

    Po dotarciu do Kos pierwsze kroki skierowaliśmy do prawdziwej perełki – ruin antycznego miasta, starożytnej Agory. To stanowisko archeologiczne z odsłoniętymi wykopaliskami, na którym można z bliska obejrzeć fragmenty greckich kolumn i detale architektoniczne – ozdobne rzeźbione elementy czy mozaiki podłogowe, które kiedyś zdobiły wnętrza bogatych willi i świątyń. To niesamowite uczucie móc z tak bliska poczuć klimat starożytnej Grecji, ale nie tej monumentalnej i niedostępnej, ale tej codziennej, w której przeplatały się ludzkie historie.

    2. Centrum miasta i port

    Droga do portu wiedzie przez zadbane śródmieście i współczesny rynek, znajdujący się na centralnym placu miasta, Eleftherias Square. Sam port przywitał nas spokojną wodą, delikatnie kołyszącą zacumowane łodzie. Byliśmy w grupie, ale sceneria jest tak romantyczna, że na pewno była świadkiem niejednych pocałunków, a nawet zaręczyn.

    Z portowego nabrzeża można dostrzec wybrzeże Azji Mniejszej i tureckie Bodrum, które dzieli od Kos zaledwie 4 km rejsu statkiem. Warto wziąć ze sobą paszport i spędzić jeden dzień w Turcji. Dwa kraje w czasie jednych wakacji – taka okazja nie zdarza się często!

    3. Drzewo Hipokratesa – najstarsze drzewo w Europie

    Od portu ciągnie się promenada obsadzona palmami, a nad nią jest most prowadzący do średniowiecznego zamku rycerskiego. Nieopodal można przysiąść w cieniu słynnego, platana liczącego około 500 lat, zwanego drzewem Hipokratesa.

    Wiekowe drzewo, podparte rusztowaniami, uznawane jest za najstarsze drzewo w Europie i chociaż nie może pamiętać czasów swojego sławnego patrona, który żył około 460 r. p.n.e., to miejscowi twierdzą, że to właśnie pod nim zasiadał i udzielał nauk medycznych sam Hipokrates, twórca podwalin współczesnej medycyny, najbardziej prominentny obywatel Kos w dziejach wyspy. W miesiącach letnich na Kos odbywają się Hippokratia – festiwal upamiętniający Hipokratesa – obfitujące w wystawy, koncerty i różne wydarzenia kulturalne. Ta informacja skusiła mnie do myślenia o powrocie na Kos w miesiącach letnich.

    Drzewo Hipokratesa

    Pod platanem znajduje się fontanna do rytualnych ablucji, a obok meczet, niestety zniszczony trzęsieniem ziemi w 2017 r.

    Wracamy wąskimi uliczkami w kierunku rynku, mijając urokliwe kafejki i tawerny, które kuszą przysmakami greckiej kuchni – aromatyczną i pożywną mousaką, suvlaki na mniejszy głód czy przepyszną słodką spanakopitą. Ślinka cieknie na samo wspomnienie!

    Na chwilę rozbiegamy się wśród sklepików z pamiątkami, żeby kupić oliwki, oliwę i kosmetyki na bazie oleju z oliwek. Spotykamy się ponownie przy prawosławnej katedrze św. Paraskewy. Zbliża się godzina odjazdu autobusu, którym wrócimy na drugą stronę wyspy Kos, do Kardameny, nieopodal której znajduje się nasz hotel – Mitsis Blue Domes.

    Pełnia relaksu – bez pośpiechu na lepsze życie

    Ten krótki, popołudniowy spacer w mieście Kos to prawdziwa mieszanka wrażeń. Miasto jest mozaiką budowli z różnych epok i stylów architektonicznych, pozwalających zobaczyć, jak wiele wpływów kształtowało obecny wizerunek miasta. Cała wyspa jest pełna pamiątek jej bogatej przeszłości, a nad wszystkim czuwa duch Hipokratesa, sprawiający, że pobyt tutaj pozwoli oderwać się od trosk dnia codziennego i uleczy nasze dusze i ciała holistyczną terapią słońcem, śródziemnomorską dietą czy kąpielami w gorących źródłach termalnych.

    Już od kilku lat Grecja jest w ścisłej czołówce najpopularniejszych wakacyjnych destynacji Polaków. Kos to jedna z 2,5 tysiąca wysp należących do Grecji, a każda wyspa jest unikalna, inna, jedyna w swoim rodzaju. Ja miałam okazję przekonać się jakie jest Kos i uważam, że to dobry pomysł na jedne z niemalże 2,5 tysiąca wielkich i małych greckich wakacji. Tak jak mawiał Hipokrates – bez pośpiechu nasze życie jest lepsze.

    Drewniak

    Drewniak
    Lubię nic nie robić. Mało zarabiam, bo mało robię. W SK robię nowinki i takie tam różne nie wymagające inwencji. Staram się, byście mieli dostęp do ciekawych informacji. Przemo chce docisnąć mi śrubę, bo twierdzi że i tak nic nie robię. I ma rację.

    Jeśli uznasz, że nasze pisanie jest coś warte, wesprzyj SK :-) Dziękujemy!

    Udostępnij
    Tagi

    Najnowsze

    Norweski budżet na 2022. W górę tytoń, paliwo i alkohol.

    W przedłożonym projekcie budżetu państwa na 2022 rok norweski rząd planuje zmiany w podatkach. Wyglądają one następująco: Podatki od alkoholu wzrastają o około 1,3 proc. Dodatkowo,...

    Teleskop Hubble`a uchwycił przepiękne kosmiczne potwory!

    Teleskop Hubble`a wciąż zadziwia kosmicznymi fotografiami. Tym razem otrzymaliśmy niesamowicie plastycznie wyglądającą masę gazu i pyłu. Jest to pozostałość po supernowej, oznaczonej jako N63A. Supernowa...

    Polecamy

    Zobacz również

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here