16.6 C
Sobótka
sobota, 21 maja, 2022
Strona głównaNoweJaka przyszłość czeka Lewicę w 2022 roku?

Jaka przyszłość czeka Lewicę w 2022 roku?

Powiązane historie

W 2021 roku Lewica podjęła dwie kluczowe decyzje, które ją średniookresowo wzmocniły i – mimo wielomiesięcznej medialnej histerii – ukorzeniły na politycznej glebie. Były to:

1. Stanowisko ws. ratyfikacji Europejskiego Funduszu Odbudowy oraz

2. Stanowisko ws. obowiązkowych szczepień.

Zjednoczenie SLD i Wiosny było realizacją planu przyjętego po wyborach 2019. Słusznego i perspektywicznego od samego początku. A z punktu widzenia lewicy jako odrębnej i podmiotowej formacji politycznej – planu nieuniknionego. Drobne straty osobowe, które przy tej okazji zaistniały – choć dla wielu lewicowców, głównie starszego pokolenia, bywają przykre a w mediach stanowią pożywkę dla małostkowości i zajmowania się nieistotnymi detalami – z czasem okażą się błahe a w dłuższym okresie zadziałają na korzyść formacji.

Zwłaszcza dlatego, że pozwolą na rozwinięcie skrzydeł Partii Razem, która jest istotnym elementem lewicowego sojuszu a jej rola w nim będzie rosnąć, jeśli lewica jako formacja nie powtórzy błędu wtopienia się w tchórzliwe polskie centrum. Nic zatem dziwnego, że zwiększenie roli „Razemków” nastąpi kosztem części lewicowych kombatantów z lat 90-tych.

Wbrew temu, co na temat sytuacji lewej strony sceny politycznej kreują media (także te rzekomo wolne), to był trudny, ale dobry rok dla Lewicy a następne będą zapewne lepsze. Moim zdaniem po doświadczeniach mijającego roku Lewica nie da się już zwasalizować żadnej ze stron duopolu. Z tej perspektywy jej bieżące notowania, podobnie jak te sprzed roku, będą miały za niedługo wyłącznie wartość statystyczną.

Po 16 latach rządów konserwatywna i klerykalna prawica – powstała z rozpadłego AWS-u a odziana w szaty PiS Kaczyńskiego i PO Tuska – zatraca nie tylko społeczny słuch i wzrok, ale i powagę wynikającą z ograniczonej sprawczości więc będzie stopniowo acz systematycznie tracić poparcie. Także dlatego, że w większości kościółkowa i bogoojczyźniana baza (nie tylko pisowska), która wychowała i wprowadziła w dorosłość moje pokolenie, dosłownie wymiera na naszych oczach.

Bez Lewicy nie da się po kolejnych wyborach stworzyć postępowego rządu. Oczywiście wciąż jeszcze istnieje prawdopodobieństwo zakonserwowania status quo na kolejną kadencję z wyłącznym udziałem partii prawicowych (PO+PL2050+PSL lub PiS+Konfederacja+przyszłe sieroty po ZP), ale moim zdaniem ten scenariusz będzie się z czasem oddalał. Zaś ewentualna – choć już dziś bardzo mało prawdopodobna – skuteczna marginalizacja Lewicy oznaczałaby trzecią kadencję PiS.

Zatem głowy w górę, postępowcy! Minął ledwie pierwszy epizod rozpoczętej dekady największych zmian politycznych w Polsce po 1989 roku. Obyśmy zdrowi byli i jeszcze trochę pożyli.

Zdrowia, cierpliwości i porządku w głowach życzę na kolejny rok.

Nowe historie

Top 7 dni

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj