fbpx
piątek, 18 czerwca, 2021
17.2 C
Sobótka

Jak 150 lat przed Teslą pewien Brytyjczyk wprowadził na ulice pierwsze auto o napędzie elektrycznym

Świat ma fioła na punkcie samochodów elektrycznych. Producenci nie nadążają z produkcją aut, a dostawcy części do ich produkcji gorączkowo rozbudowują zakłady produkcyjne. Najlepszym tego przykładem jest budowa LG Chem w podwrocławskich Biskupicach Podgórnych. Będzie od zatrudniał nawet 10 tysięcy ludzi produkujących tylko i wyłącznie akumulatory  dla przemysłu motoryzacyjnego.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że historia elektrycznego samochodu rozpoczęła się przeszło sto lat wcześniej – w 1884 roku, kiedy to na brytyjskie ulice wyjechał pierwszy samochód o napędzie elektrycznym.

Jego wynalazcą był Thomas Parker, urodzony w 1843 roku inżynier, przemysłowiec i wynalazca. Dziś historia i współczesność niezbyt o nim pamięta skupiając się na Edisonie czy Tesli. Tymczasem to właśnie Parkerowi zawdzięczamy rozwiązania, z których możemy korzystać w pełni dopiero teraz.

Zawdzięczamy mu m.in. elektryczne oświetlenie na ulicach i w domach oraz elektryczny transport publiczny. Dzięki niemu popularne stały się tanie fosforowe zapałki. Stworzył bezdymne paliwo oraz wyprodukował 12 dzieci. Jednak jeden wynalazek był przyczynił się do rozwoju technologicznego, który eksplodował w ogólnej świadomości dopiero teraz.

Otóż nie mniej ni więcej, Parkerowi zachciało się jeździć elektrykiem. Skonstruowany w 1884 r. samochód Parkera wyposażony był w samodzielnie wymyślony akumulator o dużej pojemności.

Oczywiście motopuryści będą twierdzić, że pierwsze samochody o napędzie elektrycznym powstawały wcześniej. I będą mieć rację, jednak to właśnie konstrukcja Parkera miała potencjał produkcji seryjnej. Jego poprzednicy, jak amerykański konstruktor Thomas Davenport, czy Szkot Robert Anderson lub Węgier Anyos Jedlik stosowali własnej rozwiązania techniczne, jednak nie nadawały się one do masowej produkcji.

Parker, jak rasowy sprzedawca używał swojego na co dzień zwłaszcza, że jego pobratymcy nie wykazywali zbytniego zainteresowania nowym rozwiązaniem. Było to spowodowane nie tylko zwyczajową niechęć do wszystkiego co nowe. Jednym z powodów był również tzw. Live Locomotive Act, ustawa która regulowała zasady używania samochodów w ruchu drogowym.

Były one z naszego punktu widzenia absurdalne:  w pojeździe musiało znajdować się trzech mężczyzn, dwóch do kierowania, a jeden do chodzenia przed pojazdem z czerwoną flagą. Samochód mógł legalnie poruszać się tylko 4 mile na godzinę na drogach wiejskich i 2 mile na godzinę na drogach miejskich. 

Nie zniechęcało to Parkera, który jako inżynier, konstruktor i wynalazca miał świadomość, że postęp techniczny spotyka się z oporem nienadążających za rzeczywistością społeczeństw.

Dlatego też Thomas Parker nie ustawał w dążeniu do doskonalenia swoich konstrukcji,  przyznać, że jak na tamte czasy samochody Parkera były całkiem żywotne – dość powiedzieć, że samochód, którym wynalazca dojeżdżał do pracy służył mu nieprzerwanie przez półtora roku.

Przyczynkiem do stworzenia takiego samochodu było nie tylko ciekawość świata, czy chęć projektowania coraz ciekawszych rozwiązań technicznych. Oprócz tego Parker kierował się… środowiskiem! Końcówka XIX wieku to postępujące zanieczyszczenie powietrza węglem, co niejako wymuszało proekologiczne rozwiązania.

Produkcja samochodu odbywała się w fabryce Elwell-Parker, założonej w 1882 r., która pierwotnie miała zajmować się budową i sprzedażą elektrycznych tramwajów.

W ostateczności firma ta zajmowała się produkcją każdego możliwego sprzętu elektrycznego – alternatorów, prądnic, silników, akumulatorów, transformatorów, rozdzielnic, przełączników, woltomierzy, lamp i wielu innych.

W końcu XIX w. firma ta przemianowana na Electric Construction Corporation miała monopol na brytyjskim rynku samochodów elektrycznych zwłaszcza, że historia nie znosiła próżni i coraz więcej producentów inwestowało w produkcję samochodów.

Jednak to zamiłowanie Parkera do wprowadzania coraz to nowych wynalazków sprawiły, że auta Electric Construction Corporation miały rozwiązania zostawiające konkurencję w tyle.

Był to na przykład hamulec hydrauliczny stosowany na wszystkich kołach, czy napęd na wszystkie koła.

Kolejne lata do burzliwy rozwój motoryzacji. Coraz lepsze rozwiązania konstrukcyjne, coraz większe rekordy prędkości, coraz większy komfort jazdy. To również odchodzenie od powszechnego stosowania napędu elektrycznego.

Dziś wracamy do niego, a szczytowym osiągnięciem wydaje się to oto auto:

Przemek Saracen
Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zobacz również

Umierają na naszych oczach. Lodowce. Zobacz pięć ponurych świadectw naszej cywilizacji.

Zarówno sto lat temu, jak i dziś lodowce były osnute nimbem tajemniczości i złowieszczości. W końcu jedną...

Krobielowice. Pogromca Napoleona, niemiecki bohater i komunistyczne barbarzyństwo w tle.

Siła tego miejsca imponuje. Król Prus, pogromca Napoleona Bonaparte, potomkowie królów Włoch i Egiptu i nowozelandzki magnat...

Bakklandet. Sielska starówka w Trondheim.

Bakklandet to pochodząca XVII- ego wieku staromiejska zabudowa położona nad brzegiem rzeki Nidelvy. Dokładnie rzecz biorąc, pierwsi...

Kiedy bóg Loki zamienił się w klacz i rozkochał rumaka Swadelfariego powstał On. Rumak Sleipnir.

W zdominowanej przez filmy Marvela kulturze popularnej skandynawski bóg Loki postrzegany jest jako klasyczny łotrzyk. Co prawda...
Sobótka
bezchmurnie
17.2 ° C
20.5 °
14 °
81 %
1.8kmh
4 %
pt
29 °
sob
30 °
nie
29 °
pon
27 °
wt
22 °

Podróżujemy

Nasze Bieszczady. Połonina Caryńska, pokazowa zagroda żubrów i pyszne jedzenie u Eskulapa. Dzień trzeci.

Piękny widok z Połoniny Caryńskiej okraszony widokiem na ukryte w polach leśne serce, kapitalna zagroda zachowawczej hodowli żubrów oraz fantastyczne jedzenie w Ustrzykach Górnych....

“Zoo Safari Borysew. Mogłoby być lepiej”

Sam nie wiem co myśleć o tym zoo. Zwłaszcza, jeśli jest to całkowicie prywatna inicjatywa pasjonaty, który poświęcił swój czas i pieniądze na stworzenie...

Måkehus na wyspie Utsira, czyli tam gdzie łapią mewy.

Niedaleko Stavanger znajduje się maleńka wyspa Utsira, na które znajdziecie niezwykłe miejsce - Måkehus. Dlaczego jest to miejsce z gatunku niezwykłych o tym za...

„Katedra Nidaros w Trondheim”. Surowe piękno niezwykłej katedry.

Katedra Nidaros jest dla Norwegów czymś w rodzaju naszego Wawelu i Jasnej Góry w jednym. Mieszcząca się w Trondheim strzelista budowla zachowała swoją starą...

FotoStory. “Koszmar listonosza”. [056]

Bardzo żałuję, że sam jechałem na Drogę Atlantycką. Chciałbym być pasażerem. Pstrykałbym zdjęcie za zdjęciem. A tak co chwila musiałem przystawać, by ustrzelić coś...