fbpx
Więcej

    “Godzilla vs Kong”. Są pierwsze recenzje. Zapowiada się superwidowisko

    Ukazały się pierwsze recenzje superwidowiska Godzilla vs Kong. Jak było to przewidzenia dominują zachwyty nad przedstawieniem walk Tytanów, którzy walczą jak nigdy dotąd. Ponadto recenzenci również jak było do przewidzenia narzekają na postaci ludzkie, które służą za tło gigantów.

     

    Ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Przecież chcemy obejrzeć ten film ze względu na okładające się po pyskach potwory, a nie pałętające się bez celu figurki.

    W świecie Tytanów nie jest to pierwsze superstarcie Konga i Godzilli. Miało ono miejsce w filmie z 1962 roku o tym samym tytule. Jednocześnie jest to kulminacja czterech dotychczasowych filmach powstałych w ramach współczesnego Monstrumwersum.

    Zanim widowisko trafi na HBO Max i do powszechnego obiegu kinowego 31- ego marca, film już teraz hasa po Chinach i jest tam przebojem, bowiem zarobił 70 milionów dolarów. Dodajmy do tego pozostałe rynki u już zbiera nam się 122 milion dolców zgarniętych w miniony weekend! A jeszcze nie podliczono wyniku w USA.

    Nie ma co krygować się – wszyscy, ale to dosłownie wszyscy fani kina czekają na powrót królów. Ja szczególnie czekam na Konga, którego uwielbiam po jego wyczynach w solowym filmie opowiadającym o dzieciństwie tego dżentelmena.

    Podoba mi się ta jego bezkompromisowość. Przypomina mi kolesia, który nie bawi się w konwenanse, podchody, uniki i choreografię walk.

    Małpolud nie pierdoli się w tańcu. Potrafi przywalić znienacka ale tak, że ziemia dudni. Wkurzysz go, to ci jęzor wyrwie, by za chwilę zjeść ośmiornicę, która chce się zabić. A co, ma fantazję.

    Już wtedy był wielki, a w nowym filmie dorównuje Godzilli. Zatem musi być epicko.

    No dobrze, ale przejdźmy do opinii krytyków, którzy wychodzi na to, że w większości są podjarani jak dzieci, które latami nosiły baniaczek z benzynką, aż w końcu dostały niekończące się pudełko zapałek.

    Pogrzebałem trochę w sieci i znalazłem parę recenzji „Godzilla vs Kong”. Oto skróty niektórych:

    Mae Abdulbaki,  SR

    Jeśli chodzi o fabułę potworów i sekwencje walk,  Godzilla kontra Kong  naprawdę się sprawdza. Występy Godzilli są niesamowicie groźne i działają, aby zwiększyć postrzegane starożytne napięcie między nim a King Kongiem. Sceny bitewne są fantastyczne, a Godzilla i King Kong naprawdę dają z siebie wszystko, broniąc się przed innymi. Istnieje oczywiście wiele zniszczeń, a  Godzilla kontra Kong  poświęca czas, aby skupić się głównie na stworzeniach podczas ich walki.

    Kate Erbland,  IndieWire

    Ostatecznie chodzi o walki, a film Wingarda oferuje jedne z najlepszych z serii. Pojedynek w głębi oceanu to arcydzieło CGI. Pełen akcji finało jest wypełniony atrakcji dla fanów jaszczura – czym jest film Godzilli bez nocnej, pełnej rozmachu bitwy rozgrywającej się w neonowym mieście? Co ciekawe, Godzilla  vs Kong opowiada świetną historię, która sama w sobie jest ciekawa.

    Leah Greenblatt,  EW

    Bombastyczna akcja napędzaną dynamiczną muzyką Toma Holkenborga znanemu jako Junkie XL robi ogromne wrażenie. Jest to jednak ten rodzaj filmu, o którym zapominasz zaraz po wyjściu z kina. Ale jest to też ten rodzaj filmu, że podczas jego oglądania zapominasz o wszystkim innym. Godzilla vs King to świadome kino, wiedzące co ma zaprezentować widzom w ciągu dwóch godzin projekcji. Jest listem miłosnym skierowanym w kierunku największych Tytanów oraz punktem wyjścia do dalszej historii osadzonych w Monstrumwersum. Miejmy nadzieję, że ta dwójka znowu się spotka.

     Kshitij Rawat,  The Indian Express

    Godzilla vs Kong jest dokładnie tym, co zapowiadały materiały promocyjne: jest wielkim, ekscytującym i głupim filmem akcji, którego żaden fan filmów o potworach nie może przegapić.

    Chris Evangelista,  SlashFilm

    Brak w tym filmie powagi i patosu. To film, w którym Kong odrywa łeb innemu potworowi, by wyżreć mu jakąś maź w środku. Albo gdy Godzilla swoim atomowym oddechem dosłownie wbija się w glebę. To film bez żadnych pretensji, wiedzący czego chce. A chce potworów rzucających w siebie budynkami niszcząc wszystko dookoła. Bo to film o potworach, nie ludziach.

    Wygląda na to, że jest więcej, niż ok. Zapowiada się akcja i orgia zniszczenia. Zresztą obiecują nam to zwiastuny i klipy.

    I to o mi chodzi. Czekam z niecierpliwością.

    Przemek Saracen
    Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.
    Udostępnij
    Tagi

    Najnowsze

    Tu byłem. Ogród Zoologiczny w Opolu [60 zdjeć]

    Opolski ogród zoologiczny jest naszym trochę niespodziewanym odkryciem, rewelacyjnym miejscem odpoczynku, w którym radość zwiedzania dzielona jest z uznaniem dla zaangażowania pracowników zoo, którzy...

    Polecamy

    Zobacz również

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here