fbpx
niedziela, 20 czerwca, 2021
28.9 C
Sobótka

Gloppedalsura. Milion lat historii, głazy wielkie jak dom i wielka bitwa o niepodległość.

Zdjęcia: Autor

Kiedy tak sobie myślałem, w które miejsce zaciągnąć was, przed oczami stanęła mi kupa kamieni. Ale nie byle jakich kamieni. Nawet nie nazwę tego kamolami. To były potwory, potwory, które przywaliłby i ciebie, i twój samochód, a nawet twój samochód w garażu razem z tobą. I nikt by cię nie odnalazł pod tym kamieniem.

Tak! To jest miejsce, które musisz zobaczyć. Pole, na którym rosną głazy wielkości domu. Głazy pomiędzy którymi ludzie chowali się jak psy przed hitlerowcami. I kierowani przenikliwym zimnem, głodem, przemoczeni, wjebali tym Niemcom aż miło. Zresztą, zobaczcie sami.

Miejsce to liczy sobie jakieś milion dwieście tysięcy lat i powstało w momencie, gdy z zastygającej lawy zaczął się krystalizować granit. To wtedy zaczęły powstawać spiętrzenia skalne pokryte wieczną zmarzliną, aż w pewnym momencie doszło do zdarzenia, którego efekty widzimy dziś w postacie jednego z największych w Europie skalnych rumowisk pełnego odłamków wielkości ciężarówki lub małego domu.

Gloppedalsura, bo o niej tu mowa powstała jakieś 10 tysięcy lat temu podczas ostatniej wędrówki lądolodu, który wyżłobił tutejsze góry i fiordy. To chyba był nawet ten sam skubaniec, który stworzył Preikestolen. Ubocznym skutkiem osuwiska było powstanie jeziora Indra Vinjavatnet ciągnące się wzdłuż drogi, którą właśnie jedziecie w stronę Kjerag.

To niezapomniane miejsce wygląda jak zasypana przez trolle przełęcz. Aż się nie chce wierzyć, że natura potrafi stworzyć takie widowisko.

Chciałbym zobaczyć tę chwilę, gdy nagle miliony ton skały odrywa się od gór i leci z niesamowitą siłą! Pewnie powstał jeden wielki tuman pyłu, z którego musiały wydobywać się przyprawiające ciary odgłosy głazów zderzających się jeden o drugi, roztrzaskujące się o trzeci. To jest właśnie Gloppedalsura. Na szczęście pojawił się człowiek który postanowił pokonać to rumowisko i wydarł naturze korytarz, którym mógł podróżować przed siebie.

Gloppeldalsura jest częścią Magma Geoparku znajdującego się na liście Unesco. Trzeba pamiętać, że jest nie tylko geologiczną atrakcją tego regionu ale historycznym miejscem. To tu w czasie drugiej wojny światowej mieliśmy do czynienia z jedną z większych potyczek.

Napierające niemieckie wojska napotkały na opór norweskich żołnierzy. Osaczeni, bombardowani z powietrza i ziemi szukali schronienia między skałami. A jednak nie poddali się. Kiedy doszło do decydującego szturmu, Norwegowie spuścili najeźdźcom straszne manto, zabijając 44 z nich, tracąc jednego żołnierza.

Jeśli chcecie zobaczyć to geologiczne cudo natury musicie wykazać się pewnym zacięciem. W zasadzie nie ma innej możliwości dotarcia w to miejsce niż auto. Chyba, że wynajmiecie autobus. Innej możliwości raczej nie ma.

Jeśli jedziecie podziwiać Kjeragbolten nie zapomnijcie zatrzymać się po drodze w Gloppedalsura i zatopcie się w myślach nie tylko nad niezwykłością natury, ale o ludziach, którzy ukrywając się w tych koszmarnych warunkach bronili siebie i swojej ojczyzny.

Przemek Saracen

Przemek Saracen
Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

KOMENTARZE

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zobacz również

Krobielowice. Pogromca Napoleona, niemiecki bohater i komunistyczne barbarzyństwo w tle.

Siła tego miejsca imponuje. Król Prus, pogromca Napoleona Bonaparte, potomkowie królów Włoch i Egiptu i nowozelandzki magnat...

“Lekcja”. Kabaretowy skecz, w którym zabawa słowem nabiera nowego wymiaru

Jeśli ktoś pamięta, swego czasu TVP prezentowała ciekawy cykl "Malicki & Laskowik". Programy te w lekki, przystępny...

Norweskie banknoty czyli jak powstaje użytkowe dzieło sztuki

Elegancja, wyczucie smaku z jednej strony oraz niezrozumiała pikseloza z drugiej. Tak najkrócej można określić nowe norweskie...

„100 – lecie lotniska Trondheim”

Stulecie lotniska Trondheim Vaernes zapowiadano jako huczne widowisko. Placówka ta, będąca pod panowaniem hitlerowców, a następnie aliantów...

„Sverresborg Trondelag Folkemuseum”

Sverresborg Trondelag Folk Museum, jak brzmi pełna nazwa tego przeuroczego muzeum będącego odpowiednikiem naszego skansenu leży na...
Sobótka
pochmurno z przejaśnieniami
28.9 ° C
29.9 °
27.9 °
56 %
2.5kmh
66 %
nie
31 °
pon
31 °
wt
26 °
śr
24 °
czw
17 °

Podróżujemy

Stavanger Rosenkildehuset czyli historia pewnej fortuny

Peder Valentin Rosenkilde urodził się 6 sierpnia 1772 roku w Stavanger. Swoją edukację odbywał w szkole w Hamburgu, by potem powrócić do Stavanger i...

Barani łeb, przesolone nóżki, rozpuszczona ryba i inne. 5 dań odróżniających Norwegię od reszty...

Przyjęło się sądzić, że kuchnia to radość dzielenia się z bliskimi tym co najlepsze. To radość jedzenia, przeżywania. Są jednak takie momenty, kiedy kuchnia staje...

Australijska firma ubezpieczeniowa przygotowała cyfrową rekonstrukcję zamku w Olsztynie. Ale nie w tym, o...

Jedna z największych firm ubezpieczeniowych w Australii przygotowała cyfrowe wizualizacje zrekonstruowanych europejskich zamków. Jednym z nich jest polski zamek w Olsztynie. Kiedy pierwszy raz przeczytałem...

[galeria] “Pravcicka Brama”. Kraina z bajki, w której przebywał Hans Christian Andersen

Jest monumentalna. Onieśmielająca. Wyjęta z filmu fantasy. Jest największą naturalną bramą, jaką zobaczycie na naszym kontynencie. Jest w zasięgu ręki. Pravcicka Brana. Miejsce dwukrotnie...

“Wyprawa na Flakk plus jak rozprawić się z krabem”

Flakk leży 11 km za Trondheim i jest urokliwą (czytaj: dziką) przeprawą promową i polem kampingowym w jednym. Jest też mekką dla wędkarzy, ale inna...