fbpx
niedziela, 13 czerwca, 2021
15.2 C
Sobótka

Flaszka dla każdego! Co z tym alkoholem w Norwegii?

Każdy, kto wyjeżdża do Norwegii pamięta o tym, by zabrać najbardziej niezbędne rzeczy. Ci, którzy jadą autem nie mają problemu z większym bagażem, jednak ci, którzy podróżują samolotem muszą liczyć każdy gram bagażu i ze łzami w oczach dokonują negatywnej selekcji ograniczają się do rzeczy naprawdę niezbędnych do przeżycia.

Pomogę ci i podpowiem, że możesz wziąć tylko litr butelki wódki. Dwa litry piwa. Półtora litra wina. Nie więcej.
Oczywiście możesz ryzykować, albo dać sobie radę w inny sposób, na przykład będąc już po odprawie wchodzisz do sklepu wolnocłowego w terminalu i zaopatrujesz się w baterię soku z ziemniaków, czy innego zboża, prawda.

Nie bardzo wiem, jakie są teraz ceny alkoholu u ludków, ale jeśli jesteś już na miejscu i wypijesz, co przywiozłeś – musisz liczyć się z tym, że udając się na ryby trzeba wziąć co nieco.

Zapewne myślisz, że pójdziesz do sklepu monopolowego i spokojnie kupisz co trzeba. Hmmm… No jest z tym różnie.

Musisz bowiem wiedzieć, że sklepy monopolowe w Norwegii to państwowe placówki o nazwie Vinmonopolet i jest ich w kraju niespełna 300.

Sklepy te mają tak ustawione godziny otwarcia, że pokrywają się one zwykle z godzinami pracy przeciętnych ludków. Musisz się naprawdę starać, albo czekać na sobotę, a i tak nie jest pewne czy nie załamiesz się po wejściu do sklepu.

Sklep jak sklep, chciałoby się rzec. Tyle, że ten sklep to również placówka doradcza, powiedziałbym. Pracownicy są szkoleni nie tylko w doradztwie, ale również profilaktyce, a to oznacza na przykład, że może się zdarzyć, iż zostaniesz pouczony o szkodliwości spożywania alkoholu. Na szczęście zawsze możesz pokazać, że ty tylko pa ruski, no ale zawsze.

Wiedz, że tubylcy płacą w tym kraju niemal wyłącznie kartą. Nawet dzieci ją posiadają. I tak jak w przypadku płatności plastikiem, każda transakcja jest analizowana. Jeśli system uzna, że w ciągu krótkiego czasu kupujesz za dużo alkoholu, odpowiednio wyszkolony pracownik Vinmonopolet zaproponuje ci wzięcie udziału w terapii odwykowej. Ciekawe, co?

Kiedy znajdziesz w końcu regały z wódką, możesz uśmiechnąć się i zapłakać rzewnie z nostalgii, bo oto przed tobą butelki z polską czystą. Zaraz, zaraz! Tylko dlaczego nie ma znanych marek, ino jakiś „Dworek”? I to po 400 koron za pół litra???

Przyznam, że nigdy nie spotkałem w Norwegii innej polskiej wódki w monopolu. Może niedawno jakąś wprowadzili, ale spotkałem się tylko z „Dworkiem” i już.

Wychodzisz więc ze sklepu zszokowany i niemal ze łzami w oczach, na szczęście są pomocni rodacy, którzy zadzwonią gdzie trzeba i za 300 – 350 koron cieszysz się litrowym „Sobieskim”, dzięki któremu łowisz największe dorsze na świecie w towarzystwie niewidzialnych przyjaciół.

No, to smacznego!

Przemek Saracen

Przemek Saracen
Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

KOMENTARZE

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zobacz również

“Małpki są dla ludzi!” Ważne, by czystej nie mieszać z kolorową żołądkową, bo wtedy ufo jest pewne.

Tylko, że jak to się mówi, trzeba pić z głową nie z kapustą.  Nie wiem, skąd wzięła się...

“Festiwal Czarownic”. Stulecie Mirmiłowa, nowy wróg i dużo magii.

Mirmiłowo obchodzi setną rocznicę założenia grodu, a w ramach wielkiej fety odbywa się festiwal czarownic. Zbójcerze zawiązują...

Lebowski: „Cinematic”. Tak brzmi Sztuka.

W świecie, w którym każdy zna Nergala, lecz nikt nie wie jaką gra muzykę, w mediach, w...

Marszałek Blucher. Pan na Krobielowicach, pogromca Napoleona i… wariat!

Uznany za dwukrotnego pogromcę Napoleona Bonaparte. Uwielbiany przez żołnierzy. Odważny do granic szaleństwa. Wierzył, że urodzi słonia....

Sanockie niebo w gębie czyli z wizytą w “Proziakowni”.

W Sanoku są trzy rzeczy, które koniecznie trzeba odwiedzić: Skansen, Muzeum Beksińskiego i… "Proziakownia". Tak. Dopiero te...
Sobótka
całkowite zachmurzenie
15.2 ° C
17.1 °
13.4 °
68 %
7.6kmh
97 %
nie
15 °
pon
20 °
wt
23 °
śr
23 °
czw
25 °

Podróżujemy

W czeskiej bajce czyli zapora Les Kralovstvi

Zapora „Las Królestwa” (Les Kralovstvi) to jeden z najpiękniejszych tego typu obiektów, jakie widziało ludzkie oko. Najpiękniejszych, bo leży na uboczu i nie jest...

Ukryte skarby Norwegii: Twierdza Fjøløy i rezydencja Haralda Pięknowłosego. Tuż za Stavanger.

Wizyta na Fjøløy to świetna propozycja dla tych, którzy chcą spędzić cały dzień w przepięknych okolicznościach przyrody, z obłędnym widokiem na fjord oraz jego...

Srebrny Łoś, czyli norweskie dziwactwo wzdłuż jednej z głównych dróg kraju.

Przy drodze stoi sobie łoś. Jest wielki, lśniący i odbija od siebie wszystko, co znajdzie się w jego zasięgu. Stoi sobie na placu piknikowym...

Turystyka górska w Norwegii. Przeczytaj nim ruszysz na szlak

Turystyka górska to jeden z najpowszechniejszych sposobów spędzania wolnego czasu w Norwegii. Rozwinięta sieć szlaków turystycznych o zróżnicowanym stopniu trudności jest doprawdy imponująca i...

„Brunost. Tradycyjny norweski przysmak z karmelem w tle”

Przyjęło się mówić, że norweska kuchnia jest dla zuchwałych, bo przecież SMALAHOVE, o którym możecie przeczytać TUTAJ, czy LUTEFISK to naprawdę wyzwanie dla podniebienia i...