Więcej

    “David Attenborough. Życie na naszej planecie”. Przyszłość Ziemi zależy od nas samych

    Najnowszy film Netflixa z udziałem słynnego podróżnika i biologa Sir Davida Attenborough stanowi swego rodzaju spowiedź człowieka, który z rozrzewnieniem przełamanym wielką goryczą rozlicza się nie tylko z dotychczasowym życiem, co z nami – ludzkością, która w pełni świadomie przyczynia się do zagłady przyrody i wyczerpania zasobów naturalnych.

    Jednocześnie podróżnik rzuca w przestrzeń pomysły, które mogą zatrzymać kataklizm klimatyczny. Przyznam, że są one tak proste dla nas, zwykłych ludzi – że właśnie przez ową prostotę zostaną zlekceważone.

    David Attenborough był zawsze. Ten słynny brytyjski podróżnik od kilkudziesięciu lat pokazuje światu świat, cuda przyrody, dzikie cywilizacje oraz dokumentuje przyrodę w całym jej pięknie. Jego kojący głos, działający jak najlepszy środek uspokajający oraz dziecięca ciekawość świata stały się jego znakiem firmowym.

    Dziś ten dziarski Anglik ma 93 lata. I na dobrą sprawę nie ma już ani co pokazywać, ani czego badać. Za to ze smutkiem konstatuje, że za jego życia zniknęło z powierzchni Ziemi tysiące gatunków. Przez nas. Ludzi. I on nic z tym nie zrobił.

    Ten gorzki testament jest swego rodzaju retrospekcją. To spojrzenie człowieka, który opowiada o swoich początkach; przeżyciach w dziewiczej puszczy, oczarowaniach spowodowanych niczym nie wzruszoną naturą w czasach, w których procesy naturalne stanowiły względną równowagę.

    Równowagę, która została brutalnie naruszona.

    Narrator przedstawia nam skróconą historię Ziemi i ludzkości i jej rozwoju. A co za tym idzie zmiany zachodzące na planecie. Podkreśla rolę cyklów natury, sposób wykorzystania tego cyklu przez rolnictwo. Wskazuje naturalną równowagę, dzięki której klimat i zasoby naturalne nie wpływały negatywnie na klimat. Aż do XX wieku, gdy rewolucja przemysłowa i nasz bezmyślny głód postępu naruszył tę równowagę.

    Attenborough pokazuje jak na przestrzeni lat zmierzamy w stronę przepaści. Z towarzyszącą temu ignorancją i samozachwytem.

    Jednocześnie pokazuje, w jaki sposób stopniowo możemy odbudować stracone zasoby, ale wskazuje na jeden zasadniczy problem: Ziemia da sobie radę. Odżyje. Przetrwa. Ale bez ludzi. Najlepiej widać to w scenach otwierających i zamykających film. Twórcy ruszyli do Czernobyla, by pokazać efekty ludzkiej lekkomyślności oraz odbudowanie się natury w miejscu wydawałoby się do tego niezdolnym. I udało się! Ale bez człowieka.

    Dlatego tak ważne jest budowanie świadomości oraz zmiana nawyków, w tym żywieniowych.

    “Życie na naszej planecie” brzmi jak gorzka spowiedź człowieka, który bezsilnie patrzył, jak świat płonie. Jednak w pewnym momencie ten cierpki smak zostaje przełamany nadzieją, że można odwrócić trend.

    To, co stanie się w przyszłości zależy od tego, co zrobimy dziś.

    OCENIAM

    Gorzki film pokazujący, jak w ciągu jednego ludzkiego życia można zniszczyć świat.
    Przemek Saracen
    Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.

    Jeśli uznasz, że nasze pisanie jest coś warte, wesprzyj SK :-) Dziękujemy!

    Udostępnij
    Tagi

    Najnowsze

    Norweski budżet na 2022. W górę tytoń, paliwo i alkohol.

    W przedłożonym projekcie budżetu państwa na 2022 rok norweski rząd planuje zmiany w podatkach. Wyglądają one następująco: Podatki od alkoholu wzrastają o około 1,3 proc. Dodatkowo,...

    Teleskop Hubble`a uchwycił przepiękne kosmiczne potwory!

    Teleskop Hubble`a wciąż zadziwia kosmicznymi fotografiami. Tym razem otrzymaliśmy niesamowicie plastycznie wyglądającą masę gazu i pyłu. Jest to pozostałość po supernowej, oznaczonej jako N63A. Supernowa...

    Polecamy

    Zobacz również

    3 KOMENTARZE

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here