Więcej

    “Avatar” wraca na tron i po ponownym wprowadzeniu filmu do Chin jest najbardziej kasowym filmem w historii

    Nigdy nie zrozumiem fenomenu “Avatara”. Prostej, by nie powiedzieć prostackiej historii brzydko zaprojektowanej postaci na brzydko wyglądającej planecie Pandora, co i rusz przewracającej się o własne nogi historii. Braku charyzmy odtwórcy głównej postaci – swoją drogą aktor odtwarzający tę postać jest tak dobry, że do tej pory nie mogę przypomnieć sobie nazwiska, a tuż po wyjściu z kina zapomniałem, kim ten jegomość był

    Naprawdę, badacze popkultury będą zachodzić w głowę jakim cudem ten film stał się najbardziej dochodowym filmem w historii kina.

    Ten powstały w 2009 roku film utrzymywał palmę pierwszeństwa do 2019 roku, jednak światu popkultury przydarzyła się filmowa kulminacja kinowego uniwersum Marvela, czyli “Avengers: Endgame” w reżyserii braci Russo. Produkcja ta zebrała w światowych kinach 2797,501,328 USD.

    Tymczasem twórca “Avatara” James Cameron kolejny raz wypuścił swój koszmarny film do trójwymiarowych kin w Chinach tylko po to, by przegonić dotychczasowego lidera. I udało się. 

    “Avatar” zarobił 7,92 mln USD i to wystarczyło by korona wróciła na Pandorę. Film Camerona ma zatem na koncie 2 798 579 794 USD.

    Ta z pozoru fascynująca walka tylko pozornie może przywołać rzewne skojarzenia ze zdrową konkurencją. Nic z tego, bowiem i “Avengers” i “Avatar” należą do tego samego koncernu: Disneya.

    Teraz wypada nam tylko czekać, aż tuż przed premierą kontynuacji “Avatara 2” do kin trafi raz jeszcze “Avengers” tylko po to, by minimalnie ubić konkurenta. I potem nastąpi zamiana miejsc.

    Obecnie trwają prace nad kilkoma sequelami Avatara, a zatem Cameron jest gotów na wypuszczanie swoich bajek co pewien czas, aby tylko utrzymać palmę pierwszeństwa. Avatar 2 i Avatar 3 zakończyły już etap zasadniczych zdjęć. Dwójka będzie miała premierę 16 grudnia 2022 roku, a trzecia 20 grudnia 2024 roku. Ponadto, co najmniej dwa kolejne sequele mają zostać wydane w 2026 r. i 2028. 

    Przemek Saracen
    Wychowałem się w duchu Tony`ego Halika, małżeństwa Gucwińskich oraz komiksowych przygód Kajka i Kokosza i tarapatów, w jakie pakował się literacki wojak Szwejk. Lubię wszystko, co dobre i oryginalne. Czasem dobra rozmowa jest bardziej fascynująca, niż najbardziej wymyślny film.
    Udostępnij
    Tagi

    Najnowsze

    Polecamy

    Zobacz również

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here