Kultura na drodze to rzecz święta, wydawałoby się. Niestety patrząc na to, co wyprawiają polscy kierowcy można złapać się za głowę. Z drugiej strony mamy do czynienia z porażającą beztroską Czechów, którzy potrafią wjechać ci w ostatniej chwili przed maskę.

Za to Norwegowie… W sumie oprócz tego, że kierunkowskaz wydaje się być dla nich zbędny, nie widać jakiegoś lekkiego podejścia do przepisów. Jest to jednak generalnie duch skandynawski, według którego przepisy nie tylko regulują rytm współżycia społecznego, ale są wyznacznikiem sposobu postępowania, do którego należy się dostosować. Zestawmy to z naszym polskim „przepisy są po to, by je łamać”, a wtedy zrozumiemy jak bardzo jesteśmy mentalnie w tyle za cywilizowanymi społecznościami.

Aż nadchodzi dzień, w którym jedziesz autem do pracy. Owszem zatrzymują się przed pasami, nie wyprzedzają na trzeciego i nie siedzą ci na kole, ale poruszanie się np. na rondzie wywołuje w człowieku agresję. To chamskie wymuszanie pierwszeństwie, niemal świadome stwarzanie zagrożenia, nagminne ignorowanie stosowania kieunkowskazów skutecznie leczy cię z sympatii do wszystkiego, co norweskie.

Wróćmy jednak do tytułowego zagadnienia, a więc do przepisów na drodze.

Jak to wygląda w Norwegii? Ano z grubasza biorąc jak u nas, ino egzekwowanie regulacji jest bezwzględne i bije po kieszeni każdego cwaniaka. A potem taki płacze, że jest w Norwegii prześladowany tylko dlatego, że jest Polakiem.

Nie, dostałeś w dupę, bo jesteś debilem i myślałeś, że „norki” to debile, którzy ci nie podskoczą. A wystarczyło, byś dostosował się do przepisów, które i tak znasz.

Jeśli nie chcesz stracić wypłaty pamiętaj, że:

  • Światła mijania musimy mieć włączone przez cały rok
  • Kierowca, jak i pasażerowie mają obowiązek używania pasów bezpieczeństwa, a dzieci do 4 roku życia muszą być przewożone w fotelikach samochodowych
  • Kierowca może rozmawiać przez telefon komórkowy jedynie przez zestaw głośnomówiący
  • W samochodzie powinna znaleźć się apteczka i gaśnica, choć nie ma takiego obowiązku oraz obowiązkowe trójkąt ostrzegawczy i kamizelka odblaskowa
  • Na terenie zabudowanym obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h (na osiedlach mieszkaniowych często nawet do 30 km/h); na terenie niezabudowanym do 80 km/h; na autostradach i drogach szybkiego ruchu do 90-100 km/h dla samochodów osobowych; dla przyczep kempingowych i samochodów powyżej 3,5 t ograniczenia na autostradzie to 80 km/h (jeśli przyczepa waży więcej niż 300 kg, prędkość nie może przekroczyć 60 km/h)
  • Dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi to 0,2 promila
  • Pieszy na przejściach ma zawsze pierwszeństwo
  • Zimą powinno się używać opon zimowych (bieżnik opon min. 3 mm; opony letnie mają 1,6 mm) z kolcami lub bez z zasady od 1 listopada do 15 kwietnia (w północnych okręgach – w Finnmark, Nordland i Troms od 15 października do 1 maja), chyba że warunki pogodowe i drogowe wymuszają z nich korzystanie poza podanym okresem; opony z kolcami należy założyć na wszystkie 4 koła
  • Maksymalna szerokość pojazdu to 2,55 m
  • Wzdłuż dróg jest wiele miejsc przeznaczonych do odpoczynku, jednak nie utożsamiaj ich z miejscami noclegowymi

Konsekwencje niestosowania się do przepisów:

  • Mandaty za przekroczenie dopuszczalnej prędkości są bardzo wysokie, łącznie z zatrzymaniem prawa jazdy; mandaty obowiązują już od przekroczenia prędkości o 1 km, ich kwota jest zgodna z obowiązującym taryfikatorem.

Jest on na tyle mętny, że nie jesteś w stanie przewidzieć, jaki mandat zapłacisz. Kolega, który dojeżdżał do swojego mieszkania został zatrzymany przez ukrywającą się za śmietnikiem policjantkę, która skasowała go na 2900 koron, za przekroczenie prędkości jazdy o 9 km. Chłop był pod własnym domem.

  • Za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu przewidziana jest najsurowsza kara. Kierowca, którego zawartość alkoholu w krwi przekroczy 0,2 promila, otrzyma karę grzywny w wysokości od 5000 do 10 000 NOK. Prawo jazdy zostanie zatrzymane na minimum 12 miesięcy. Policja ma prawo zarekwirowania pojazdu. Kierowca zostanie skazany na karę pozbawienia wolności (w zawieszeniu lub bez) na czas orzeczony przez sąd. W praktyce może to wyglądać tak, że otrzymasz telefon z prośbą o ustalenie terminu odbycia kary. Dobre, co?

Polacy, którzy zostali zatrzymani przez policję, mają prawo zażądać pomocy tłumacza i otrzymania adwokata z urzędu. Mów wtedy: Jeg trenger talk. Oczywiście, jeśli będziesz w stanie 😉

Przekroczenie dopuszczalnej prędkości na terenie Norwegii:
– drogi z ograniczeniem prędkości do 60 km/godz. – od 600 do 6500 NOK,
– drogi z ograniczeniem prędkości do 70 km/godz. – od 600 do 7800 NOK.

Jeżeli przekroczyłeś dopuszczalną prędkość o 35 km/godz. i więcej, to sprawa zostanie skierowana do sądu. Za to wykroczenie grozi kara grzywny. Sąd może zatrzymać prawo jazdy.

W przypadku awarii samochodu należy założyć kamizelkę odblaskową i wystawić czerwony trójkąt ostrzegawczy.

Częste ograniczenia prędkości powodują frustrację polskich kierowców, którzy przyzwyczajeni do jazdy w Polsce nagminnie przekraczają dozwolone prędkości. Zwykle kończy się bez konsekwencji, jednak nie w Norwegii.

W tym kraju policja potrafii ustawić punkty pomiaru prędkości w najmniej spodziewanych miejscach.

Oprócz wcześniej sygnalizowanych i widocznych z daleka tzw. „pachołów” fotoradary ustawiane są w cywilnych samochodach umieszczonych w zatoczkach, parkingu, lesie itd.

Normą są najmniej oczekiwane miejsca, czyli policjant ukryty za krzakiem, murkiem, czy koszem na śmieci (!)

Kary za nieprzestrzeganie ograniczenia prędkości są wysokie, a jeśli nie zapłacimy ich czeka nas nie tylko windykacja, ale pobyt w więzieniu, ale możesz też stracić z automatu prawo jazdy.

Co zrobić, jeśli zapatrzony w cudowność norweskiej natury jechałeś szybciej, niż przewidują przepisy, a policja zatrzyma cię?

Nie kłóć się. Oni mają wszystko opracowane. Mają swoje tabele, wg których udzielają kar.

Porzuć nadzieję. Nie wytłumaczysz się. Nie ma takiej opcji.

Uprzejmie, acz stanowczo powiedzą, że musisz zapłacić mandat na miejscu lub otrzymasz mandat kredytowy. No chyba, że naprawdę przesadziłeś, a wtedy pójdziesz do więzienia i zabiorą ci prawo jazdy.

Na pocieszenie powiemy ci, że na mandacie znajdziesz numer telefonu, pod którym uzyskasz informacje dotyczące rozłożenia mandatu na raty lub odroczenia terminu zapłaty.

Jak w praktyce wygląda procedura?

To zależy na jakiej drodze jedziesz. Inna kwota jest egzekwowana za naruszenie prędkości tam, gdzie jest ograniczenie do 60km/h itd.

I tak:

Drogi, na których mamy ograniczenie prędkości do 60 km na godzinę:

5 km/h więcej 800 NOK
10 km/h więcej 2100 NOK
15 km/h więcej 3800 NOK
20 km/h więcej 5500 NOK
25 km/h więcej 8500 NOK

Drogi, na których mamy ograniczenie prędkości do 70 km/h i powyżej

5 km/h więcej 800 NOK
10 km/h więcej 2100 NOK
15 km/h więcej 3400 NOK
20 km/h więcej 4700 NOK
25 km/h więcej 6400 NOK
30 km/h więcej 8500 NOK
35 km/h więcej 10200 NOK

Oczywiście możesz unikać płacenia mandatu, jednak jak wspomnieliśmy czeka cię więzienie.

Pobyt w nim uzależniony jest od kwoty mandatu. Sytuacja wygląda zatem tak:

Mandat do kwoty:

4000 NOK 3 dni w więzieniu
5000 NOK 5 dni w więzieniu
6500 NOK 7 dni w więzieniu
7000 NOK 11 dni w więzieniu
10000 NOK 15 dni w więzieniu
Ponad 10000 NOK 20 dni w więzieniu

Pomoc drogowa:
NAF: 810 00 505
Falken: 02 222
Viking: 06 000

Gdy doszło do kolizji, należy wypełnić protokół wypadkowy, tzw. Skademelding (sporządzony w języku norweskim; dobrze jest mieć przy sobie także egzemplarz w języku polskim do pobrania ze stron towarzystw ubezpieczeniowych).
W przypadku wypadku drogowego należy niezwłocznie wezwać policję (tel. 112).

No. A zatem jedźcie i uważajcie, bo mimo iż norweski policjant to naprawdę równy chłop i lubi pogadać o dupie maryni, to w przypadku naruszeń przepisów nie ma zmiłuj i skasuje cię jak za zboże.

Skomentuj używając swojego konta na Disqus, Facebooku, G+ lub korzystając z tradycyjnego systemu komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here