ZOO Wrocław to najstarszy i najbardziej znany ogród zoologiczny w Polsce. Otwarcie nastąpiło lipca 1865 r. W roku inauguracji ogród odwiedziło ponad 67 000 zwiedzających, a obejrzeć mogli 452 okazy zwierząt reprezentujące 120 gatunków, częściowo nabytych dzięki hojności mieszkańców miasta.

Już niespełna 20 lat później wrocławski ogród został zaliczony do wiodących placówek na świecie. Dzisiaj, wrocławskie zoo należy do europejskiej czołówki pod względem hodowlanym i frekwencyjnym – odwiedza je niemal 2 mln gości rocznie, a mieszka tu ponad 12 000 zwierząt, reprezentujących ponad 1 100 gatunków.

Zapraszamy Was do fotospaceru po wrocławskim ogrodzie zoologicznym. Jeśli spacer zyska wasze uznanie będziemy wracać w to miejsce co jakiś czas 🙂

 

Skomentuj używając swojego konta na Disqus, Facebooku, G+ lub korzystając z tradycyjnego systemu komentarzy

2 odpowiedzi na “Fotospacer po wrocławskim ZOO. Mnóstwo pięknych zdjęć!”

  1. Kiedyś usłyszałem ciekawą rozmowę w tym zoo. Działo się to w okresie, w którym tygrys zagryzł opiekuna. Dwóch pracowników rozmawiało na temat tych tygrysów i brzmiało to mniej więcej tak: „pewne gatunki zwierząt powinny wyginąć, bo tworzą żadnej wartości dodanej dla ekosystemu. Tak jak ten gatunek, który można porównać do ludzkiego psychopaty. Nic by się nie stało, gdyby taki tygrys wyginął w ch…”. Nie wiem na ile było to spowodowane nerwami, żalem po śmierci kolegi, a na ile zbyt daleko idącą szczerością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 KOMENTARZE

  1. Kiedyś usłyszałem ciekawą rozmowę w tym zoo. Działo się to w okresie, w którym tygrys zagryzł opiekuna. Dwóch pracowników rozmawiało na temat tych tygrysów i brzmiało to mniej więcej tak: „pewne gatunki zwierząt powinny wyginąć, bo tworzą żadnej wartości dodanej dla ekosystemu. Tak jak ten gatunek, który można porównać do ludzkiego psychopaty. Nic by się nie stało, gdyby taki tygrys wyginął w ch…”. Nie wiem na ile było to spowodowane nerwami, żalem po śmierci kolegi, a na ile zbyt daleko idącą szczerością.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here